Ziemi pod dostatkiem

Maria Eichler
Jacek Marczewski
Jacek Marczewski
Chcesz otworzyć zakład w Chojnicach? Nie ma problemu. Tak samo z budową wieżowca albo willi, gdybyś miał na to ochotę.

Jak podkreślają w chojnickim ratuszu, miasto rozwija się w sposób zorganizowany i zrównoważony, a planowanie jest na tyle elastyczne, że pozwala dostosować jego strukturę do potrzeb.

W części mieszkaniowej Chojnic znajdują się usługi stopnia podstawowego i nie ma już chyba osiedla, na którym nie funkcjonowałyby handel, placówki oświatowe, drobne rzemiosło czy kościoły. Ponadosiedlowe funkcje zazwyczaj skupia w sobie centrum, w Chojnicach tam są zarówno ratusz, jak i ... areszt śledczy. Ale już schronisko dla nieletnich czy szpital usytuowano nie w ciasnym city.

- Tak już jest, że w miarę rozwoju miasta liczba wolnych terenów się kurczy - objaśnia Jacek Marczewski, dyrektor wydziału gospodarowania przestrzenią i nieruchomościami w chojnickim ratuszu. - Ale z uwagi na własnościowe przekształcenia mamy z odzysku miejsca, którym możemy nadać nowe funkcje.

Marczewski sypie jak z rękawa - tereny po starej bazie Miejskiego Zakładu Komunikacji, po Zakładach Zbożowo-Młynarskich czy po dawnej koksowni zakładu gazowniczego.

Na tzw. Igłach, w północno-wschodniej części miasta, w rejonie już istniejącej ubojni Andrzeja Skiby planuje się zabudowę przemysłową, choć tereny te nie są jeszcze w gestii miasta, bo stanowią własność Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin.

Nadal pojemna jest dzielnica przemysłowa za ul. Lichnowską, gdzie dziś są m.in. takie firmy, jak Mostostal, SEKO czy Cremopol. Tam też jest jeszcze miejsce dla kolejnych inwestorów.

Budownictwo wielorodzinne będzie się rozwijać na os. Bursztynowym - przewiduje się tam możliwość powstania 2 tys. mieszkań. Nadal aktualny jest kierunek na os. Kaszubskim - tam grunty ma już w swoim posiadaniu Towarzystwo Budownictwa Społecznego, dysponują nimi również osoby prywatne.

Domki jednorodzinne to nie zmartwienie miasta - ma niewiele gruntów na ten cel, ale za to są prywatni właściciele, którzy je oferują. Budować się w tym systemie można na os. Asnyka, między ul. Prochową a 14 Lutego, koło os. Leśnego, między Człuchowską a Armii Krajowej.

Od podstaw w Tucholi

Po sąsiedzku w Tucholi nie czekają na wielkich inwestorów, bo burmistrz Tadeusz Kowalski przypomina, że to Bory Tucholskie. Olbrzymów się tu nie spodziewa, a dobry klimat dla małych stara się tworzyć.

- We wszystkim kierujemy się zasadą, że decyduje rynek - podkreśla burmistrz. - Jeżeli nie ma popytu, to nie ma co przygotowywać gruntów.

Tuchola stawia na infrastrukturę, by kompleksowo zmierzyć się ze sprzedażą gruntów i osiągnąć lepszą cenę. - Tak jest na przykład z osiedlem Rudzki Most II - dodaje Kowalski. - Załatwimy tam wszystko, co związane z gospodarką wodno-ściekową, uzbroimy teren, a potem sprzedamy.

Wolne tereny czekają i na spragnionych domku jednorodzinnego, i na chcących zamieszkać w bloku, i na tych, którzy chcą otworzyć zakład fryzjerski. A przemysłówka czeka za dawnym Stolbudem.

40 hektarów w Sępólnie

Sępólno też jest gotowe zaspokoić potrzeby. - Jesteśmy w trakcie opracowywania planów miejscowych na ok. 40 hektarów między ulicami Komierowską a Kościuszki, za byłymi terenami ART-B w stronę Sikorza - mówi Bożena Mikicka, szefowa referatu rozwoju gospodarczego w Urzędzie Miejskim w Sępólnie.

Bloki i domki można wznosić na miejskich i prywatnych gruntach między Kościuszki, Odrodzenia, Sportową i Baczyńskiego. - Wychodzimy naprzeciw mieszkańcom - zapewnia Mikicka.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie