Żółtoczerwona woda w rzece pod Włocławkiem. Mieszkańcy...

    Żółtoczerwona woda w rzece pod Włocławkiem. Mieszkańcy zaniepokojeni - to groźne chemikalia?

    Marek Weckwerth

    Gazeta Pomorska

    Gazeta Pomorska

    W tym miejscu mieszają się wody Rakutówki (żółte) i Lubienki. Wyraźnie widać kontrast barw obu płynących przez Kujawy cieków

    W tym miejscu mieszają się wody Rakutówki (żółte) i Lubienki. Wyraźnie widać kontrast barw obu płynących przez Kujawy cieków ©nadesłał Artur Dzwonnik

    Mowa o niewielkiej Rakutówce w pobliżu Włocławka, której barwa bardzo zaniepokoiła naszego Czytelnika.
    W tym miejscu mieszają się wody Rakutówki (żółte) i Lubienki. Wyraźnie widać kontrast barw obu płynących przez Kujawy cieków

    W tym miejscu mieszają się wody Rakutówki (żółte) i Lubienki. Wyraźnie widać kontrast barw obu płynących przez Kujawy cieków ©nadesłał Artur Dzwonnik

    Jego obawy, że do rzeczki spłynęły jakieś chemikalia, nie potwierdziły się. Za to okazało się, że w wodzie znajduje się ekstremalnie wysokie stężenie żelaza. I jest to zjawisko naturalne.

    Szok nad wodą


    - Gdy zobaczyłem żółtoczerwoną rzekę, którą znam od dziecka i jestem z nią związany emocjonalnie, byłem przerażony. Pomyślałem, że to chemikalia - relacjonuje Artur Dzwonnik z Włocławka.

    Nad Rakutówkę, dopływ Lubienki, wybrał się na spacer z dziećmi. A że od 25 lat jest zapalonym wędkarzem, miłośnikiem przyrody, jego wzburzenie sięgnęło zenitu. Powiadomił inspekcję ochrony środowiska i naszą redakcję, prosił o interwencję.

    Byłem w szoku. Nawet kamienie na rzece były czerwone. Wydawało mi się, że to związki chemiczne, chyba cała tablica Mendelejewa. Aż strach do niej podchodzić

    To natura


    Jacek Goszczyński, naczelnik Regionalnego Wydziału Monitoringu Środowiska w Bydgoszczy DMŚ GIOŚ, wyjaśnia nam, że zabarwienie rzeki wynika z naturalnych czynników.

    Wyniki badań prowadzonych już w poprzednich latach, właśnie po podobnych zgłoszeniach, wykazały, że stężenie żelaza w Rakutówce na wysokości Warząchewki wahało się od 11 do 13 mg na litr (Fe/l), osiągając maksymalnie ponad 30 mg. A to wartości ekstremalnie wysokie.

    Na kolejnych stanowiskach koncentracja spadała do poziomu 0,1 mg Fe/l, czyli do wartości normalnej w wodach powierzchniowych. Spadek wartości żelaza spowodował tlen atmosferyczny. Mówiąc fachowo - żelazo trójwartościowe zredukowane zostało do dwuwartościowego i powstał wodorotlenek, który jest odkładany w postaci rudy darniowej.

    W przepisach brak jest normy dla żelaza w wodach powierzchniowych. Dla wody pitnej norma wynosi 0,2 mg Fe/l.

    Tak jest zimą


    Silnie zażelaźnione wody pod-ziemne są obserwowane w tym miejscu zimą lub wczesną wiosną. Przeprowadzone w terenie inspekcje nie wykazały, że źródłem żelaza mogą być zrzuty zanieczyszczeń, np. z płukania odżelaźniaczy na stacji ujęć wody.
    - Na zdjęciach przesłanych przez Czytelnika z Włocławka widoczne są także niewielkie „tłuste” oczka sugerujące zanieczyszczenie. Jednak jest to opalizująca błonka, która wytwarza się przy redukcji związków żelaza. Jest ona praktycznie zawsze obserwowana przy wypływach wód podziemnych bogatych w ten pierwiastek - dodaje Jacek Goszczyński.

    Zdjęcia wykonane zostały na mostku Dębickim i przy ujściu Rakutówki do Lubienki.

    Rakutówka rodzi się na łąkach w pobliżu Jeziora Rakutowskiego, zasila swymi wodami ten niezwykły akwen (o zmiennym poziomie wód, ostoję ptactwa) i po 38 km kończy bieg w Lubience. Z kolei Lubienka jest dopływem Zgłowiączki, która wpada do Wisły.




    Dwa razy więcej fotoradarów na polskich drogach. Zobacz wideo!

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej