Zooleszcz GKM liczył na dobry wynik w piątkowym meczu w Lesznie. Grudziądzanie mogli zapewnić tam sobie nie tylko utrzymanie w PGE ekstralidze, ale również miejsce w play off. Nie dali jednak rady. Żużlowcy Unii byli znacznie szybsi, lepsi, skuteczniejsi, a ostatecznie wygrali aż 55:35. W grudziądzkiej ekipie fatalny mecz zaliczyli Nicki Pedersen (zdobył tylko punkt, trzy razy nawet nie ukończył biegu) i Frederik Jakobsen, nie popisał się również Max Fricke. Skład był "dziurawy" i na tle wyrównanej ekipy gospodarzy, bardzo przeciętny.
W Lesznie spisali się za to kibice Zooleszcz GKM, którzy sporą grupą dopingowali swoją drużynę. Zobaczcie, co działo się na trybunach i na torze >>>
UNIA LESZNO - ZOOLESZCZ GKM GRUDZIĄDZ. ZDJĘCIA KIBICÓW
Unia Leszno zgarnęła w sumie trzy punkty, bo na rywalizacji z GKM zarobiła również bonus. I zepchnęła grudziądzką drużynę na 7. miejsce w tabeli.
Do zakończenia rundy zasadniczej zostały jeszcze dwie kolejki. 23 lipca Zooleszcz GKM podejmie Stal Gorzów, a 4 sierpnia wyjedzie do Częstochowy. Unia powalczy u siebie ze Spartą Wrocław, a na koniec zmierzy się z Wilkami w Krośnie.
Ostatnie w tabeli Wilki są w najgorszej sytuacji. Zebrali dotąd tylko 4 punkty i trudno będzie im się wybronić przed spadniem.Przed sobą mają jeszcze mecz w Toruniu i wspomniane spotkanie na swoim torze z Unią Leszno.
