Zwykła wszywka z PESEL-em może oszczędzić nerwów i czasu. A nawet uratować życie

Joanna Pluta
Joanna Pluta
Najbardziej pomocny jest PESEL. Imię i nazwisko to czasem za mało, szczególnie gdy ktoś się nazywa Jan Kowalski albo Anna Nowak.
Najbardziej pomocny jest PESEL. Imię i nazwisko to czasem za mało, szczególnie gdy ktoś się nazywa Jan Kowalski albo Anna Nowak. mat. ratowników medycznych
Bydgoscy ratownicy medyczni w ostatnim czasie dwukrotnie udzielali pomocy starszym osobom, z którymi kontakt był mocno utrudniony. Pomogły informacje z PESEL-em i numerami telefonu do bliskich, w jakie byli wyposażeni pacjenci. - To proste, ale niezwykle pomocne rozwiązanie - chwalą medycy.

Pierwsze zdarzenie miało miejsce pod koniec sierpnia. W okolicach IKEA błąkał się starszy mężczyzna. Zaniepokojeni przechodnie próbowali z nim rozmawiać, ustalić co się stało, czy dobrze się czuje, gdzie mieszka, co tam robi itd.

Zamiast na SOR trafił do domu

- Kontakt z tym panem był bardzo trudny - opowiada Szymon Katafias, ratownik medyczny koordynator Motocyklowego Ratownictwa Medycznego Bydgoszcz. - Dzięki osobom, które się nim zainteresowały, trafił do komisariatu w Fordonie. Wtedy wezwano nas, byśmy go przebadali i wykluczyli uraz czy jakiekolwiek inne zdarzenie, które mogło się przyczynić do stanu, w jakim był.

Ratownicy byli gotowi zabrać mężczyznę na SOR. - To wiązałoby się dla niego z wielogodzinnym oczekiwaniem, zrobieniem kompletu badań itd. - mówi Katafias. - Jednak gdy zabieraliśmy się do pomiaru ciśnienia znaleźliśmy w kurtce pacjenta wszywkę informującą, że mężczyzna choruje na Alzheimera oraz numery telefonu do jego córki. Zrozumieliśmy, że stan, w którym się znajdował to dla niego codzienność. W krótkiej rozmowie z jego córką dowiedzieliśmy się m.in. jakie przyjmuje leki. Dzięki temu zamiast na SOR nasz pacjent trafił pod opiekę rodziny.

Do podobnej sytuacji doszło w tym tygodniu, również w Bydgoszczy. Ochroniarz kampusu Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego przy Kaliskiego zauważył na monitoringu starszą kobietę, która siedziała na ławce na terenie uczelni. Podszedł do niej, chciał porozmawiać, ale kontaktu nie było. Wezwał ratowników medycznych.

- W jej dokumentach znaleźliśmy karteczkę z jej imieniem, nazwiskiem, kontaktem do rodziny i - co najważniejsze - numerem PESEL - mówi Katafias.

PESEL lepszy niż imię i nazwisko

Dlaczego PESEL jest tak istotny? - Bo tak naprawdę powie nam, a właściwie funkcjonariuszom policji, wszystko, co będzie potrzebne w ustaleniu tożsamości i adresu zamieszkania danej osoby - odpowiada ratownik medyczny. - Imię i nazwisko to czasem za mało, szczególnie gdy ktoś się nazywa Jan Kowalski albo Anna Nowak.

W tym wypadku znów wszystko skończyło się dobrze, pacjentka nie musiała się stresować, czekać w długiej kolejce na oddziale ratunkowym i przejść szeregu badań. Na szczęście w żadnej z tych sytuacji nie było mowy o zagrożeniu życia, jednak taka prosta wszywka czy kartka informacyjna może czasem to życie uratować.

- Mówimy tu przede wszystkim o sytuacji nagłego zatrzymania krążenia czy utraty przytomności - komentuje Krzysztof Wiśniewski, ratownik medyczny, kierownik działu usług i szkoleń Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy. - Taką osobę, znalezioną na ulicy, zawozimy do szpitala jako „NN”, a gdyby miała w portfelu lub w ubraniu informację z danymi i do tego, że np. choruje na padaczkę, cukrzycę, inną przewlekłą chorobę, to znacznie ułatwiłoby nam diagnostykę i kontakt z rodziną.

Wiśniewski dodaje, że wszywki i kartki to najprostsza, ale świetna inicjatywa i warto ją rozpowszechniać. Są jednak także jeszcze inne.

- Jakiś czas temu prowadziliśmy dużą kampanię informacyjną dotyczącą tzw. kopert życia, czyli pakietu informacji o historii choroby, przyjmowanych lekach razem z numerami telefonu do lekarza prowadzącego i do rodziny - mówi. - Koperty powinny być trzymane w pudełku, w lodówce. Dlaczego akurat tam? Każdy ją ma i łatwo się do niej dostać.

Jest też karta ICE (in case of emergency), którą można wydrukować i wypełnić danymi, lub pod tym skrótem umieścić w telefonie numer do bliskiej osoby, do której w razie nagłego zdarzenia mogą zadzwonić służby. - Coraz modniejsze są też silikonowe opaski z nazwami przewlekłych chorób oraz podobnego typu tatuaże - dodaje Wiśniewski. - To wszystko może czasem uratować życie.

Pocovidowa łysina

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie