W poniedziałek - 16 października mija 45 lat od chwili, gdy w Watykanie zamieszkał papież z dalekiego kraju. Z tej okazji przypominamy też pielgrzymkę Jana Pawła II do Bydgoszczy.
Historię tych wieloletnich i drobiazgowych przygotowań do epokowego w historii miasta wydarzenia, opisał dokładnie Jerzy Derenda w pomnikowym, bogato ilustrowanym, wydanym już w 1999 r. nakładem Towarzystwa Miłośników Miasta Bydgoszczy albumie „Papież Jan Paweł II w Bydgoszczy” (w publikacji wykorzystujemy zdjęcia autorstwa Marka Chełminiaka - red.).
Sztafeta bydgoskich prezydentów
Dość powiedzieć, że odpowiadała za nie sztafeta władz miejskich, wojewódzkich i kościelnych. Pierwsze zaproszenie popłynęło do Jana Pawła II za prezydentury Edwina Warczaka (podczas pielgrzymki papieża do Włocławka w 1991 r.), by zostało przyjęte sześć lat później, z rąk prezydenta Henryka Sapalskiego. Zaszczytu gospodarskiego podejmowania dostojnego gościa dostąpił zaś 7. 06. 1999 r. prezydent Roman Jasiakiewicz. Album TMMB pełen jest nazwisk osób, grup, wspólnot, firm współuczestniczących w przygotowaniu tego potężnego organizacyjnie i logistycznie przedsięwzięcia.
Warto pośród nich wspomnieć choćby nieodżałowanego ks. prałata Romualda Biniaka, szefującego kościelnemu komitetowi organizacyjnemu. Wszystko to doceniło blisko 700 tysięcy wiernych, którzy już w nocy, w ulewnym deszczu, zmierzali na miejsce celebry. Bajecznie udekorowane miasto gościło pielgrzymów z całej Polski i wielu zakątków świata. Czekało na nich 69 hektarów powierzchni, podzielonych na 165 sektorów, zwróconych wachlarzowo ku monumentalnemu ołtarzowi.
Słońce nad bydgoskim lotniskiem
Gdy punktualnie o 9.45 papieski śmigłowiec dotknął ziemi, nad lotniskiem pojawiło się już słońce. Zgromadzeni mogli obserwować, jak papamobile przekracza liczącą ponad 10 metrów symboliczną bramę do miasta, w postaci herbu Bydgoszczy. Przejazdowi między sektorami towarzyszył niebywały entuzjazm. Na koniec kilkugodzinnej celebry, Jan Paweł II - który w Bydgoszczy i na ziemi bydgoskiej przebywał już kilka razy wcześniej, jako biskup i kardynał - wypowiedział wielokrotnie przypominaną później anegdotę. Zapalony kajakarz i miłośnik Borów Tucholskich w 1953 r. uczestniczył po raz pierwszy w spływie Brdą.Tak udanym, że kajakarze nie chcieli płynąć w kierunku Bydgoszczy, by zakończyć wycieczkę. - I co? Dzisiaj się spełniło. Przypłynęliśmy do Bydgoszczy - żartował papież, wywołując wrzawę i salwy braw.
- Co robić? - kontynuował Jan Paweł II. - Brda uchodzi do Wisły, a tam na drugim brzegu czeka Toruń...
- Po-cze-ka-ją! - skandował tłum, który jeszcze długo rozpamiętywał spotkanie z niezwykłym gościem, odtąd Honorowym Obywatelem Bydgoszczy.
