Aleksandrów Kujawski. Antyszczepionkowcy wdarli się do domu dziecka. Ojciec pozbawiony praw rodzicielskich nie chce zaszczepienia dzieci

Krzysztof Górski
Krzysztof Górski
Antyszczepionkowcy w aleksandrowskim domu dziecka
Antyszczepionkowcy w aleksandrowskim domu dziecka archiwum
Osoby przeciwne szczepieniu dzieci przeciwko koronawirusowi wdarły się do aleksandrowskiego domu dziecka. Chcieli wymusić na dyrektorce, by odstąpiła od zaszczepienia dwójki podopiecznych.

Antyszczepionkowcy wtargnęli do domu dziecka w Aleksandrowie Kujawskim

Sprawę nagłośnił magazyn "Wysokie Obcasy" - dodatek do "Gazety Wyborczej". Do zdarzenia doszło pod koniec lipca br. Według relacji Aliny Mikołajskiej, dyrektor placówki, za wszystko odpowiada ojciec czwórki wychowanków, który jest pozbawiony praw rodzicielskich. Podczas wizyt w domu dziecka nie zgadzał się na szczepienie swoich dzieci. Dyrektorka tłumaczyła mu, że opiekun prawny dwójki z nich zgodził się na zabieg. Po kolejnej wizycie ojca, do ośrodka placówki wtargnęła grupa antyszczepionkowców.

– Siedziałam w gabinecie i pracowałam, kiedy nagle do biura weszło mi kilka osób z antyszczepionkowymi banerami, które zaczęły się domagać, żebym zaprzestała "szprycowania dzieci" i "eksperymentów medycznych" – relacjonuje GW dyrektor Mikołajska.

Sprawa trafiła już do prokuratury.

– Spotkał mnie nieprawdopodobny hejt w internecie. Byłam zastraszana przy dzieciach. Mówili, że jestem morderczynią, doktorem Mengele i mam krew na rękach. Że takim jak ja należy się Norymberga – powiedziała Alina Mikołajska.

Druga strona konfliktu również zgłosiła się do instrumentów prawnych. Ich zdaniem dyrektorka Domu Dziecka łamie prawo pozwalając na szczepienia dzieci, co ich zdaniem jest eksperymentem medycznym.

Film z całego zdarzenia można zobaczyć w serwisie YouTube, który umieścili przeciwnicy szczepień.

Przypomnijmy, że to kolejne akcje polskich antyszczepionkowców w ostatnim czasie. Do ataków doszło w Gdyni, Poznaniu i Zamościu. Tutaj w nocy z niedzieli na poniedziałek, ok. godz. 1 w nocy nieznany sprawca wybił szybę w Mobilnym Punkcie Szczepień na zamojskim rynku i wrzucił do środka jakąś płynną łatwopalną substancję i podpalił.

W poniedziałek, 2 sierpnia br. minister zdrowia Adam Niedzielski, podczas konferencji prasowej przed spalonym obiektem poinformował, że rząd ma zamiar podjąć surowe kroki.

- Została przekroczona granica, która upoważnia państwo do podjęcia bardzo surowych kroków wobec osób szerzących hejt i atakujących punkty szczepień. Przygotujemy rozwiązanie gwarantujące pracownikom punktów szczepień szczególną ochronę - mówił minister Niedzielski podczas konferencji.

- Podjąłem decyzję, żeby wypłacić specjalną nagrodę - 10 tys. zł dla osoby, która pomoże wskazać sprawcę tego zdarzenia. Apeluję o przekazywanie policji informacji o tego typu aktach wandalizmu. Zero tolerancji dla takich zachowań - dodaje Niedzielski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie