Amerykanka szuka swoich korzeni we Włocławku. "Robię to dla mojego nieżyjącego już pradziadka"

RENATA KUDEŁ [email protected]
Od lewej: Aleksandra oraz  Wendy z rodzinnymi notatkami
Od lewej: Aleksandra oraz Wendy z rodzinnymi notatkami Wojciech Alabrudziński
Co robi Amerykanka w Archiwum Państwowym we Włocławku? Szuka swoich korzeni na Kujawach. - Robię to dla mojego nieżyjącego już pradziadka Stanisława Pilichowskiego - mówi . - Pomóżcie mi znaleźć moich kuzynów! - prosi.

Brześć Kujawski. Stąd najprawdopodobniej wywodzi się ród Pilichowskich. Tego Wendy Pilichowski dowiedziała się w Stanach Zjednoczonych z dokumentów, które należały do jej pradziadka Stanisława.
- Poszukiwania korzeni zaczęłam piętnaście lat temu od nawiązania kontaktów z Pilichowskimi, których udało mi się znaleźć w moim kraju - mówi Amerykanka. - Myślałam, że to dobry trop, ale, niestety, nosiciele tego nazwiska nie mają nic wspólnego z moją rodziną. Tą, która w 1907 roku wyemigrowała z Kujaw za ocean.

Przeczytaj także:Sensacyjne odkrycie podwodnych archeologów z Torunia. Odnaleźli sztuczną wyspę z IX wieku

Wendy mieszka w miejscowości Moline w stanie Illinois. Ukończyła uniwersytet, uczy emigrantów języka angielskiego. Od wielu lat pasjonuje się odkrywaniem rodzinnych tropów. W jej domu wisi obraz, powstały już w Ameryce, namalowany prawdopodobnie na podstawie zdjęć pięciu braci Pilichowskich: Antoniego, Franciszka, Tomasza, Andrzeja i Stanisława - tego, który osiadł w Ameryce i tam zmarł.

- Pradziadek odszedł, kiedy mój tato miał pięć lat. Ale tato zapamiętał wiele opowieści o kraju, z którego pochodzili - mówi Wendy. - Z czasem i mnie coraz bardziej zaczęły wciągać polskie, bardzo już fragmentaryczne dzieje. Jak to się stało, że pradziadek trafił do Stanów Zjednoczonych? Jakie były losy jego rodzeństwa? Domyślałam się, że bogate, bo oprócz braci pradziadek Stanisław miał jeszcze kilka sióstr.

Wiadomości z Włocławka

Wendy Pilichowski po raz pierwszy przyjechała do Polski w 2004 r. Wtedy dużo zwiedzała. Poznała Warszawę, Kraków, Poznań, Zakopane, Wrocław. Trzy lata później wzięła udział w rządowej wymianie nauczycieli - przez rok pracowała w Puławach, uczyła angielskiego. Wtedy po raz pierwszy, z duszą na ramieniu, zaopatrzona w słownik angielsko-polski, przyjechała do Brześcia Kujawskiego. Na cmentarz. Przy nagrobku z nazwiskiem "Pilichowski" spotkała starszego mężczyznę. - Oboje byliśmy zaskoczeni, gdy wymieniliśmy nazwiska, ale ja z emocji straciłam głowę. Bariera językowa okazała się nie do przebycia. Wróciłam do Puław z niczym. Emocje spowodowały, że nie zrobiłam, w celu dokumentacyjnym, nawet zdjęć nagrobków - opowiada Amerykanka.

Ale w Stanach polskość zaczęła być dla niej coraz bardziej ważna. - Podczas świąt Bożego Narodzenia zaczęliśmy dzielić się opłatkiem - mówi Wendy. - Gdy stało się to po raz pierwszy, mój ojciec był bardzo wzruszony. Twierdził, że gdzieś w pamięci ma takie święto, zapach choinki i dzielenie się opłatkiem w domu pradziadków.

Wendy, którą zaczęła pochłaniać genealogia, zapisała się do Polskiego Towarzystwa Genealogicznego w Chicago. Wkrótce postanowiła poszukać wsparcia u zawodowego genealoga. I tak los zetknął ją z Aleksandrą Kacprzak z Grudziądza, genealogiem-profesjonalistą. To właśnie z nią Wendy szukała rodzinnych tropów w Archiwum Państwowym we Włocławku. Udało im się znaleźć dokumenty rodziny Pilichowskich pochodzące aż z 1750 r. Badały tropy, wiodące do Koszanowa w parafii Kruszyn. Były też razem w Brześciu Kujawskim. Wendy odnalazła dalekich krewnych, przesympatycznych ludzi... ale tak bardzo liczyła, że dotrze także do najbliższego kuzynostwa. Niestety! - Jedna z sióstr pradziadka Stanisława, Marianna, wyszła za mąż za Józefa Bieleckiego - mówi Amerykanka. - Może ta "gałązka" drzewa genealogicznego okaże się przełomowa w poszukiwaniach?

Wendy dziś wraca do Stanów Zjednoczonych. Na razie nie spełniło się jej marzenie, aby znaleźć na Kujawach polską rodzinę. Możemy jej pomóc! Jeśli macie Państwo jakieś informacje o Pilichowskich z Kujaw, prześlijcie pod adresem: [email protected]

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie