Artego Bydgoszcz chce do ósemki. Tylko?

    Artego Bydgoszcz chce do ósemki. Tylko?

    (as)

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Doświadczenie Charity Szczechowiak i Justyny Jeziornej może być bardzo przydatne dla Artego.

    Doświadczenie Charity Szczechowiak i Justyny Jeziornej może być bardzo przydatne dla Artego. ©Jarosław Pruss

    Nowy trener, mocno zmieniony skład, stabilny budżet. Bydgoskie Artego mierzy w play off, ale to chyba tylko zasłona dymna. Już w sobotę derbowa potyczka w Toruniu z Energą i wielka szansa na zwycięstwo.
    Doświadczenie Charity Szczechowiak i Justyny Jeziornej może być bardzo przydatne dla Artego.

    Doświadczenie Charity Szczechowiak i Justyny Jeziornej może być bardzo przydatne dla Artego. ©Jarosław Pruss

    Skład Artego w sezonie 2012/13

    Skład Artego w sezonie 2012/13


    rozgrywające: Paulina Kuras, Julie Mc Bride (USA);
    rzucający obrońcy: Justyna Jeziorna, Elżbieta Mowlik, Agata Ostrowska, Karina Szybała, Olivia Tomiałowicz, Agnieszka Wierzbicka;
    skrzydłowe: Agnieszka Szott-Hejmej, Ewelina Gala, Kristen Morris (USA); środkowa: Charity Szczechowiak (USA).

    Sztab szkoleniowy: Tomasz Herkt, Piotr Kulpeksza (asystent), Paweł Widziński (kierownik), Adam Piesik (odnowa biologiczna).

     



    Czołowa "8" jest podstawowym celem Artego w rozpoczynającym się w sobotę sezonie Ford Germaz Ekstraklasy.

    - Założyliśmy sobie długofalowy plan, którego zwieńczeniem ma być walka o medal - wyjaśnia Tomasz Herkt, trener znany i uznany, z którym reprezentacja koszykarek w 1999 r. w Katowicach świętowała złoto mistrzostw Europy. Herkt z Bydgoszczą związał się zresztą nie po raz pierwszy, bo kilka lat temu współprowadził grającą wtedy w ekstraklasie Astorię. Teraz na stanowisku zastąpił Adama Ziemińskiego. W klubie liczą, że wprowadzi nową jakość.

    Dwie poza zasięgiem

    - Jesteśmy klubem stabilnym finansowo, więc trener Herkt wiedział gdzie przychodzi. Daliśmy mu wolną rękę w wyborze zawodniczek, pilnując tylko ram finansowych, by zmieścić się w budżecie. Mamy nowy zespół, w którym jest dużo niewiadomych. Jesteśmy jednak dobrej myśli, tym bardziej, że zespół jest dobrze ułożony i panuje w nim dobry klimat - uważa Jarosław Kotewicz, menedżer i dyrektor finansowy klubu.

    - Mówi się, iż już w tym sezonie stać nas na medal, ale apeluję o umiar - mówi Herkt. - Liga ma CCC i Wisłę, które są poza zasięgiem, nie tylko sportowym, ale przede wszystkim organizacyjnym i finansowym. Do tego grupę wyrównanych zespołów, z którymi będzie ciężko wygrać. Dlatego w tym sezonie zakładamy play off, co będzie postępem do ubiegłego. Potem będziemy pracować nad wzmocnieniem klubu organizacyjnym i finansowym i dzięki temu także sportowym. Myślę, że za rok, dwa zadeklarujemy walkę o medal - dodaje trener.

    Wiele nowych twarzy

    Bydgoski klub będzie dysponowali budżetem w wysokości około 1,5 miliona złotych. Zebrać taką sumę nie było łatwo.

    - Szukam sponsorów na rynku bydgoskim i w okolicach, ale także próbuję wyjść dalej, także do Warszawy. Większość firm dysponuje pieniędzmi, które ewentualnie byłyby w stanie zainwestować, ale wolą je zostawić na cięższe czasy. Wolą poczekać, by w razie czego utrzymać stabilność firmy, więc ciężko jest namówić kogoś do wsparcia - tłumaczy Kotewicz.

    Sukcesów organizacyjnych jednak nie brakuje. Główny to zatrudnienie Herkta, ale także zatrzymanie reprezentantek: Elżbiety Mowlik i Agnieszki Szott-Hejmej. Nadal w Artego grać będzie też Paulina Kuras, perspektywiczna koszykarka. Nowymi twarzami są zaś Justyna Jeziorna, Olivia Tomiałowicz i Ewelina Gala. Sięgnięto także po Amerykanki. Umowy podpisały Julie McBride, Charity Szczechowiak i Kristen Morris.

    McBride to chyba największe wzmocnienie. Ostatnio występowała w chorwackim Gospic. W Eurolidze zdobywała średnio 13 pkt. Szczechowiak to Nigeryjka z amerykańskim paszportem. Jej mężem jest Jacek Szczechowiak, trener z Torunia. W sezonie 2009/10 zdobyła zresztą z zespołem Energi brąz MP. Potem grała w Hiszpanii. W Artego ma być podstawową środkową, zastępując Martynę Koc, która odeszła do... Energi. Z kolei Morris grała już w Artego w sezonie 10/11, ale po świętach nie wróciła do Polski. Mimo to dostała drugą szansę, bo jest solidną silną skrzydłową.

    Energa ma problemy

    Na początek bydgoszczanki zagrają w Toruniu z Energą (sobota, 18, transmisja internetowa na www.toruntv.pl). Wydaje się, że szansa na wygraną będzie niepowtarzalna, bo rywalki są mocno osłabione. Kontuzję ma dynamiczna skrzydłowa Spears, urazy leczą Krawiec i Ratajczak, nie wiadomo czy zagra Zalesiak.

    - Wyjdziemy, by wygrać mecz. Nawet jeżeli zabraknie u nas 4-5 zawodniczek, to nie powiedziałbym, żeby Artego było faworytem - uważa Elmedin Omanić, trener torunianek.

    Czy bydgoski zespół zada temu kłam?

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Wiadomości z Bydgoszczy