- Niewiele mam do przekazania, właściwie tyle, że pan prezydent i ratusz doceniają nasze starania i też chcieliby, żeby Artego reprezentowało miasto, województwo i kraj w tych prestiżowych rozgrywkach - tłumaczy Jarosław Kotewicz. - Przedstawiliśmy swoją wizję i potrzeby dotyczące finansowania tzw. logistyki startu w Eurolidze. Przypomnę, że mowa jest o kosztach rzędu miliona złotych. My ze swej strony jesteśmy w stanie zwiększyć budżet, aby zbudować jeszcze mocniejszy zespół. Pan prezydent przyjął wszystkie wnioski i poprosił o czas do namysłu, a przede wszystkim do skalkulowania kosztów i szans na ich pokrycie. Umówiliśmy się na spotkanie w przyszłym tygodniu - dodaje menadżer.
Od tego, czy Artego wystartuje w Eurolidze, szefowie klubu uzależniają kształt nowej drużyny. Wiadomo, że z większością zawodniczek rozmowy się już odbyły, że większość z nich chciałaby zostać, a i szefowie klubu i trener Tomasz Herkt widzieliby je nadal w zespole. Jak jednak potoczą się negocjacje, zależy od kluczowej decyzji dotyczącej startu w pucharach. M.in. dlatego, że w Eurolidze w składzie mogą być tylko 2 Amerykanki (oczywiście poza tymi z europejskim paszportem), więc inaczej, ze wskazaniem na koszykarki z Europy, trzeba budować skład.- Mamy jeszcze trochę czasu, sami zbieramy pieniądze, rozważamy różne oferty. Na pewno wspólnie podejmiemy najlepszą dla wszystkich decyzję - przekonuje Kotewicz.
Tymczasem Martyna Koc, Elżbieta Międzik i Katarzyna Krężel wyjechały na zgrupowanie reprezentacji Polski do Władysławowa, bo rozpoczęły się właśnie przygotowania do Eurobasketu w Rumunii i na Węgrzech. Za kilka dni (11.05) ma do nich dołączyć naturalizowana Polka Julie McBride. Poza McBride, która ma jeszcze rok ważny kontrakt z Artego, pozostałe będą nasłuchiwać wieści z Bydgoszczy.
Tymczasem mistrz Polski Wisła pożegnał się z trenerem Stefanem Svitkiem. Przez dwa lata pracy w Krakowie wywalczył z zespołem dwa tytuły mistrzowskie i dwa Puchary Polski, ale nic nie zwojował w Eurolidze. Svitek ma poprowadzić reprezentację Węgier i słowacki zespół z Koszyc. Kto będzie następcą, jeszcze nie wiadomo. Do Energi Toruń po urlopie macierzyńskim wraca Weronika Idczak.
Czytaj e-wydanie »