"Bohater" partyjnych czasów - na gorąco komentuje Roman Laudański

Redakcja
Ależ zdolną młodzież ma Platforma Obywatelska! Niejaki Marcin Rosół, były szef gabinetu politycznego byłego ministra sportu Mirosława "Mira" Drzewieckiego, to po prostu przykład najszlachetniejszego realizowania wszelkich cnót i misji obywatelskich!

pomorska.pl/komentarz

Więcej komentarzy na stronie www.pomorska.pl/komentarz

Zaczynał karierę przy partyjnej kasie i kiedy dziennikarze wytknęli nieprawidłowości - zginął z oczu opinii publicznej w Agencji Rozwoju Mazowsza, gdzie czekał czasów, aż skończy mu się partyjna kara i wreszcie będzie mógł rozwinąć skrzydła! I stało się, skrzydła rozwinął przy Drzewieckim, a czynił to tak skutecznie, że otrzymał 60 tys. zł samej premii za swoją pracę. Teraz każdy dzień przesłuchań przed komisją hazardu przynosi kolejne rewelacje. Przecież Marcin Rosół chciał tylko pomóc w znalezieniu pracy dla Magdaleny Sobiesiak, córki szefa interesu związanego z "jednorękimi bandytami". Chciała młoda dziewczyna znaleźć pracę w zarządzie Totalizatora, to uczynny kolega starał się pomóc.

Ilu jeszcze podobnych "orłów" jest w szeregach PO? Ilu zasila szeregi absolutnie zbędnych gabinetów politycznych najróżniejszych urzędów i ministerstw oraz "agencji rozwoju czegokolwiek"?

Zdaje się, że PO ustami Donalda Tuska obiecywała, że za jej rządów będzie inaczej...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jastasek

..i jest inaczej!

Dodaj ogłoszenie