Bydgoscy radni zgodzili się na droższą Astorię

    Bydgoscy radni zgodzili się na droższą Astorię

    Zdjęcie autora materiału

    Anna Stasiewicz

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Miasto wnioskowało o dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki w kwocie 50 mln złotych. Dostaliśmy połowę tej kwoty

    Miasto wnioskowało o dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki w kwocie 50 mln złotych. Dostaliśmy połowę tej kwoty ©Arkadiusz Wojtasiewicz

    Miasto dołoży 12,5 mln zł, żeby można było rozstrzygnąć przetarg na budowę nowej Astorii. Jednak najwięcej emocji wzbudziła...liczba miejsc na widowni
    Miasto wnioskowało o dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki w kwocie 50 mln złotych. Dostaliśmy połowę tej kwoty

    Miasto wnioskowało o dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki w kwocie 50 mln złotych. Dostaliśmy połowę tej kwoty ©Arkadiusz Wojtasiewicz

    Jak już pisaliśmy, miasto chciało zbudować kompleks nowej Astorii za 87 mln złotych. Jednak oferty firm, które wpłynęły w przetargu, okazały się droższe. Konsorcjum stworzone przez firmę Alstal wyceniło wartość prac na 99,5 mln zł. Konsorcjum stworzone przez Mostostal Warszawa zadeklarowało realizację zadania za 137 mln zł.

    Prezydent Rafał Bruski przedstawił więc radnym propozycję korekty wieloletniej prognozy finansowej miasta, by można było rozstrzygnąć przetarg. - Mamy dwa wyjścia, albo zdecydujemy o dołożeniu pieniędzy, rozstrzygnięciu przetargu i budowie, albo unieważniamy przetarg i nie budujemy - mówił na sesji.

    Nawiązał w ten sposób do listu, jaki do prezydenta skierowała czwórka radnych. Co ciekawe, zarówno z opozycji, jaki i koalicyjnego SLD. Paweł Bokiej, Szymon Róg, Ireneusz Nitkiewicz i Tomasz Puławski napisali, że ich zdaniem widownia na nowej Astorii powinna być zdecydowanie większa niż 450 miejsc zaplanowanych przez miasto.

    - Szanuję pana za to, że trzyma się pan budżetu. Mam jednak wrażenie, że przy niektórych inwestycjach brakuje błysku i rozmachu. Jakby pan upiekł dobry tort i zapomniał o przysłowiowej wisience na torcie - zwrócił się do Rafała Bruskiego radny Nitkiewicz.


    https://pomorska.pl/nowa-astoria-powstanie-ale-bedzie-drozsza-zdjecia/ga/13269303/zd/29695829


    Jednak prezydent próbował przekonywać radnych, że większa widownia na Astorii wcale nie jest potrzebna, a dyskusja o liczbie miejsc powinna odbyć się w 2015 roku, kiedy ukazało się ogłoszenie zamówienia publicznego. - Można zbudować większe trybuny, ale pytam państwa, komu mają one służyć - stwierdził. Pokazywał też zdjęcia z zawodów pływackich w Poznaniu, gdzie widownia była prawie pusta.

    Paweł Bokiej przyznał nawet, że argumenty prezydenta w części go przekonały. - Z pana opinii wynika, że projekt jest ciężki do poprawienia.

    Część radnych uznała jednak, że prezydent postawił ich pod ścianą, bo dał im wybór: albo budujemy, ale z mniejszą widownią albo odkładamy inwestycję na przyszłość. Doszło nawet do sporu między koalicjantami. Mateusz Zwolak (PO) zwrócił się do Tomasza Puławskiego: - Powinien pan sobie zdawać sprawę, że dodatkowe miejsca to dodatkowe pieniądze. I zarzucił radnemu, że jego wypowiedź była pozbawiona sensu. - Pana wypowiedzi też nie zawsze są z sensem - odparował Puławwski.

    Radny Kazimierz Drozd zaproponował kompromisowe rozwiązanie. - Może jak w przypadku hali Łuczniczka pomyśleć o dostawianych trybunach. Prezydent Bruski odpowiedział,że jeśli będą tylko możliwości techniczne, on jest gotów się zgodzić na taki wariant.




    300 Plus - wszystko, co musisz wiedzieć o programie.




    Ostatecznie radni zgodzili się, by w wieloletniej prognozie finansowej miasta znalazło się dodatkowe 12,5 mln zł na rozstrzygnięcie przetargu budowy nowej Astorii.

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Nasze Dobre 2018

    Wiadomości z Bydgoszczy