Bydgoski ksiądz z ambony straszy islamem [wideo]

    Bydgoski ksiądz z ambony straszy islamem [wideo]

    Joanna Pluta

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Ksiądz Roman Kneblewski już w zeszłym roku dostał do księdza biskupa upomnienie kanoniczne.

    Ksiądz Roman Kneblewski już w zeszłym roku dostał do księdza biskupa upomnienie kanoniczne. ©Dariusz Bloch

    Ksiądz Roman Kneblewski, proboszcz parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Bydgoszczy straszy islamem. A oprócz tego, zdaniem Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, nawołuje do nienawiści religijnej.
    Ksiądz Roman Kneblewski już w zeszłym roku dostał do księdza biskupa upomnienie kanoniczne.

    Ksiądz Roman Kneblewski już w zeszłym roku dostał do księdza biskupa upomnienie kanoniczne. ©Dariusz Bloch

    Chodzi o jedno z kazań księdza Romana Kneblewskiego, proboszcza parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa na pl. Piastowskim w Bydgoszczy. Ksiądz mówi w nim o grożącej nam „inwazji islamistów”, którzy, jego zdaniem będą Polakom „podrzynać gardła, gwałcić kobiety, a dzieciom kazać przechodzić na islam”.

    „Najeźdźcy przyjeżdżają, chcą mieć wysoki socjal, a to jest haracz od nas, psów niewiernych” - słychać z ambony.

    Ksiądz Kneblewski podczas kazania porusza też kwestię działalności Obozu Narodowo-Radykalnego. „Ich manifestacje nie są wymierzone przeciw imigrantom, tylko przeciw inwazji islamskiej na religię chrześcijańską”. Zdaniem proboszcza język, którym posługują się ONR-owcy nie jest językiem nienawiści. Przekonuje, żeby nie wierzyć „rozmaitym lewackim mediom”, bo jego zdaniem język ONR to mowa miłości. „Powoduje nimi miłość, czysta miłość, oni kochają Polskę, są zatroskani o jej los”.





    To tylko część tego, co można było usłyszeć z ambony w czasie tego konkretnego, a pochodzącego z zeszłego roku kazania ks. Kneblewskiego. Sprawą jednak dopiero teraz zainteresował się Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Zainteresował się na tyle, że przetłumaczoną treść kazania chce wysłać do Watykanu. Sprawa ma też trafić do prokuratury.

    Przeczytaj koniecznie: Proboszcz z Bydgoszczy staje w obronie księdza Międlara [wideo]

    To jednak nie wszystko, co ma do powiedzenia bydgoski proboszcz. Na stronie internetowej parafii można znaleźć jego filmy, w których znajdują się równie kontrowersyjne treści. Jest też bardzo aktywny na Facebooku.

    O komentarz poprosiliśmy ks. dr. Sylwestra Warzyńskiego, rzecznika Diecezji Bydgoskiej. - Ksiądz Kneblewski już w ubiegłym roku dostał od księdza biskupa upomnienie kanoniczne - mówi. - To dowód na to, że „aktywność medialna” księdza nie jest ks. biskupowi obojętna. Kuria stara się przyglądać tej działalności i wypowiedziom ks. prałata.





    A czy wysłanie przetłumaczonego kazania ks. Kneblewskiego do Watykanu jest dobrym pomysłem? - Wydaje mi się, że najpierw potrzebna jest rozmowa z samym zainteresowanym, następnie z jego przełożonymi. Przed Ojcem Świętym jest jeszcze kilka „instancji”. Tym bardziej że rzeczone kazanie zostało wygłoszone przed rokiem i to między innymi w związku z nim ks. prałat otrzymał kanoniczne upomnienie - przypomina rzecznik Diecezji Bydgoskiej.

    Pozostaje jeszcze pytanie, czy język, którym posługuje się proboszcz Kneblewski jest językiem miłosierdzia?

    - Sam bym się w taki sposób nie wyraził. Mówię o cytowanych w mediach słowach - podkreśla ks. Warzyński. - Nie taka powinna być forma przekazu i sposób artykułowania tak trudnych i wcale nie tak oczywistych spraw. W kazaniu, o którym zrobiło się tak głośno, są jednak i takie słowa: „…zatroszczmy się - owszem - o prześladowanych w Syrii, ale o naszych braci w wierze. Przygarnijmy tylu chrześcijan, ile potrafimy, bo wszystkich nie jesteśmy w stanie. Ale przygarnijmy ile można. A czy muzułmanom należy pomóc? Należy. I to robimy. To robi nawet Caritas. Ale pomagajmy im u siebie, w ich kraju.” Przyzna pani, że w kontekście takich sformułowań, cytowane w mediach słowa brzmią nieco inaczej - uważa ks. Warzyński. - To oczywiście nie zmienia faktu, że pewne sformułowania nie powinny zostać użyte. Ambona nie jest miejscem na tego typu retorykę.

    Chcieliśmy porozmawiać z samym księdzem Kneblewskim, jednak, jak nas poinformował, ustalił z rzecznikiem Diecezji Bydgoskiej, że nie będzie udzielał wypowiedzi do mediów.

    Do sprawy wrócimy.


    „Polska idzie na wojnę”. Ostra dyskusja o walce Polski z tzw. Państwem Islamskim.

    Komentarze (19)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (19) forum.pomorska.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Wiadomości z Bydgoszczy