https://pomorska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Chojnice. Po wycince drzew zostały pniaki i reklamy

MARIA EICHLER
fot. sxc
Chojniczanie są oburzeni. - W środku miasta znowu wycięto drzewa - mówią. - Czy po to, żeby postawić tu reklamy?

Chodzi o pl. Piastowski, gdzie pod topór poszło kilkadziesiąt lip, klonów, jarząbów i brzóz.

- Dlaczego miasto zgadza się na taką bezsensowną politykę - pytają mieszkańcy. - Za dużo mamy zieleni w mieście? Przecież to skandal, żeby tak robić.

Tymczasem w wydziale komunalnym ratusza dowiedzieliśmy się, że działka, na której doszło do wycinki 38 drzew, jest własnością prywatną, a ponieważ właściciel planuje tu zbudowanie wielorodzinnego budynku mieszkaniowego, nie było powodu, by zakazać mu usunięcia drzew. Reklamy stoją tymczasowo, zanim nie ruszy budowa.

Jak podkreśla Jarosław Rekowski, dyrektor wydziału komunalnego, w zamian za to, że drzewa poszły pod topór, urząd zobowiązał właściciela działki do nasadzeń 50 drzew - klonów o obwodzie 12 cm na ul. Majkowskiego. Miało się to stać do 30 kwietnia tego roku.

- Już zostało zrobione - mówi Rekowski. - Byliśmy na wizji lokalnej, drzewa są.
Dowiedzieliśmy się też, że na terenach własnych miasta każde drzewo jest na wagę złota, bo zieleń jest deficytowa i należy na nią chuchać i dmuchać.

- Chcemy, żeby miasto było pod tym względem przyjazne dla ludzi - podkreśla Rekowski. - Wiemy, że nie ma nic gorszego niż betonowa pustynia, gdzie nie sposób żyć.

Reklamy kłują w oczy, tak samo jak smutnie sterczące z ziemi pniaki. Miejmy nadzieję, że przynajmniej powstanie tu jakiś dom, który uzasadni wycinkę drzew w tym miejscu.

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
a co z tego, kto jest wlascicielem. Kupil to ma, jego sprawa.
~Bobo~
Kto jest wlaścicielem? Oto jest pytanie? Czy jest nim p. Guentzel? A może nie.
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska