Co z autostradą?

Ryszard Jaworski
W ciągu 9 dni urzędowania nowy sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Ryszard Kurylczyk doprowadził do zakończenia negocjacji cenowych na budowę I odcinka autostrady A-1. Rozmowy trwały siedem lat, brało w nich udział sześciu ministrów!

     Wczoraj poprosiliśmy ministra Kurylczyka o odpowiedź na kilka pytań.
     - Co załatwiono w trakcie przedwczorajszego spotkania przedstawicieli Gdańsk Transport Company - koncesjonariusza A-1 i kierownictwa Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad ? Mówi się o prawdziwym przełomie...
     - Zakończyliśmy trwający siedem lat spór o cenę jednego kilometra odcinka od Pruszcza Gdańskiego do miejscowości Nowe Marzy oraz przyjęliśmy zasady odpowiedzialności finansowej za użytkowanie przyszłej autostrady. To były dwie kwestie paraliżujące dotąd realizację tej inwestycji.
     - Ile za kilometr?
     - To jeszcze jest tajemnica handlowa.
     - Bliżej 5,88, czyli ceny oferowanej przez GTC czy bliżej 5, 2 mln euro, czyli kosztów akceptowanych przez GDDKiA?
     - Zdecydowanie pośrodku.
     - Czy interesy polskiego podatnika są w tej umowie wystarczająco zabezpieczone?
     - Wedle mojej oceny absolutnie tak.
     - Kiedy pierwsza łopata?
     - Projekt techniczny powinien być gotowy w kwietniu 2005, ale poszczególne węzły komunikacyjne mogą być sukcesywnie robione wcześniej. W maju 2005 koncesjonariusz, czyli GTC musi rozpocząć budowę samej nitki autostradowej.
     - Kiedy zakończenie odcinka Pruszcz - Nowe Marzy?
     - W ciągu 18 miesięcy od rozpoczęcia robót.
     - Kiedy odcinek Nowe Marzy - Toruń?
     - Z marszu, po ukończeniu 96-kilometrowego odcinka do wysokości Grudziądza, czyli w roku 2007/2008. Najpóźniej wiosną 2008 A-1 powinna dotrzeć do Torunia.
     dalszy cigąg na str 2
     - Długo. A dalej? Wygląda na to, że za Włocławkiem wjedziemy w kartoflisko...
     - To jest spory kłopot. W roku 2006 chcemy rozpocząć odcinek Stryków - Częstochowa o długości 180 km. Natężenie ruchu pozwala tam na system koncesyjny. Ale wedle opinii obecnego kierownictwa resortu, A -1 stanowi zdecydowany priorytet i musimy przygotować całość, w tym także odcinek Toruń - Włocławek - Łódź.
     - Czy A-1 ma nadal wrogów?
     - To kłopotliwe pytanie... Powiedzmy, że ma nie tylko przyjaciół.
     - Niedawno, podczas obrad sejmowej Komisji Infrastruktury posłowie mówili, że każdy minister, który podejmie decyzję o budowie A-1 przez tak drogiego wykonawcę jak GTC musi się liczyć z Trybunałem Stanu. Nie boi się pan?
     - Po pierwsze - cena GTC mieści się dziś wśród średnich europejskich kosztów takich inwestycji. Po drugie - do trybunału mogłyby się raczej nadawać koszty zaniechania, po trzecie - ktoś ten chocholi taniec musiał wreszcie przerwać. Biorę za to odpowiedzialność.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie