Drożej w sklepach. Kto faktycznie zarabia na podwyżce cen mięsa drobiowego?

S
Pixabay.com
Udostępnij:
Branża drobiu obrywa przez, dziesiątkującą całe stada, grypę ptaków. Dodajmy do tego wysokie ceny pasz, energii elektrycznej i gazu oraz - zwiększających swoje marże - handlowych gigantów. Wzrost cen mięsa oznacza zyski dla producenta i przetwórcy?

Dyskutując o rosnących cenach mięsa drobiowego, trzeba wziąć pod uwagę cały łańcuch produkcji. Wówczas można dostrzec czynniki determinujące ich wzrost i to, kto finalnie zarabia, a kto traci.

Zysk producenta a zysk, który osiąga sprzedawca?

Wyjątkowo duże różnice cen wynikają z marży, jaką na mięsie drobiowym naliczają handlowi giganci. Co istotne stawki, po jakich kupują mięso, spadają. Przykład - mięso indycze. W bieżącym kwartale cena niższa o 20% w porównaniu z 2019 (średnia marża sieci wzrosła z 8% w 2019 roku do 29% w 2021). W praktyce oznacza to potężne straty finansowe rolników.

W przypadku rosnących cen drobiu, na przysłowiowe złote góry nie mogą liczyć ani hodowcy ani przetwórcy, na których barkach jest przecież drastyczny wzrost kosztów produkcji. Pierwsza rzecz - drogie pasze (stanowią około 70 % kosztów produkcji). Na francuskiej giełdzie MATIF cena pszenicy wzrosła o ponad 40% w ciągu roku, kukurydza o niemal 28%. Na trudną sytuację wpływają także szalejące ceny energii elektrycznej i gazu. Na Towarowej Giełdzie Energii w ciągu dwunastu miesięcy cena hurtowa energii elektrycznej wzrosła aż o 68%. Jeśli chodzi o gaz - na wspomnianej giełdzie - podskoczył o kilkaset procent od początku 2021 roku.

Wirus generuje dodatkowe koszty

Sen z powiek spędza drobiarzom również wysoce zjadliwa grypa ptaków, wybijane są całe stada. Jeden z listopadowych przykładów: wielkopolska ferma w miejscowości Chodybki, gdzie utrzymywano 77 299 brojlerów kurzych. Dzień później stwierdzono wirusa w gospodarstwie komercyjnym, w którym utrzymywano 16 800 kaczek rzeźnych. Niestety, doszły po nich kolejne przypadki ptasiej grypy. Ograniczenia obowiązujące w strefach wyznaczonych przez Inspekcję Weterynaryjną, wiążą się z przerwami w cyklu hodowli oraz wyższymi kosztami produkcji.

To też może Cię zainteresować

Dodajmy, że w związku z wysoką inflacją, pracownicy branży drobiarskiej liczą na wyższe wynagrodzenia.

- Branża chce dostarczać produkty wysokiej jakości, spełniające dodatkowe wymagania, ale po uczciwej cenie, uwzględniającej koszty ich wytworzenia. Tylko w ten sposób, zakłady zatrudniające pracowników będą w stanie zrealizować podwyżki płac dla swoich pracowników, tak jak ma to miejsce w innych sektorach gospodarki. Warto w tym wszystkim pamiętać, że cena mięsa w sklepie ma się nijak do tego, ile otrzymują za nie dostawcy - mówi Dariusz Goszczyński, Dyrektor Generalny Krajowej Rady Drobiarstwa – Izby Gospodarczej.

Sprawdź również: Ceny zboża w górę. Ile za tonę pszenicy, żyta dla kujawsko-pomorskiego rolnika?

W Puszczy Białowieskiej utonęło 21 żubrów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie