Foki przenoszą się z Bałtyku, wolą dziką Wisłę. Widziano je na wysokości... Świecia!

(aga)
Ta foka została sfotografowana 21 września na Żurawiej Kępie k. Świecia.
Ta foka została sfotografowana 21 września na Żurawiej Kępie k. Świecia. Piotr Szumigaj
Udostępnij:
- Za kilka lat foka na Wiśle nie będzie już wzbudzała takiego entuzjazmu jak dziś - prognozuje Piotr Szumigaj, strażnik z Zespołu Parków Krajobrazowych Chełmińskiego i Nadwiślańskiego.

- Zapewne wędkujący nad Wisłą zdążyli przyzwyczaić się do jej widoku, bo w ostatnich latach foki dość często się tu pojawiają - mówi przyrodnik. Najłatwiej dostrzec je rano i wieczorem, gdy wylegują się na piaszczystych łachach. Widywane były już w okolicach Gniewu, Kwidzynia, Świecia, a także odległego od Bałtyku Torunia.

Piotr Szumigaj widział jedną 21 września na Żurawiej Kępie koło Świecia. - Wczesnym rankiem, pogoda tego dnia była dość mglista - relacjonuje. - Kilkanaście metrów od brzegu dostrzegłem pływające zwierzę. Początkowo myślałem, że to bóbr, ale po chwili uświadomiłem sobie, że to foka. Udało mi się zrobić jej zdjęcie. Najprawdopodobniej to ta sama foka, która była widziana 7 i 15 sierpnia tego roku na wysokości Sartowic koło Świecia.

Czytaj: Cztery foki wróciły do Bałtyku [wideo]

To foka szara. - Najliczniejszy, choć wciąż zagrożony gatunek, zamieszkujący głównie obszary południowego Bałtyku - dodaje Szumigaj. - Liczebność bałtyckiej populacji szacuje się na 23 tysiące sztuk, ale przed II wojną światową sięgała blisko 100 tysięcy osobników.
Do jej spadku przyczyniły się intensywne polowania. - Ze względu na cenne mięso, skóry i tłuszcz - tłumaczy przyrodnik. - Zaszkodziło im również zanieczyszczenie Bałtyku, przede wszystkim związki chemiczne, które powodowały zmiany patologiczne w narządach rodnych samic. Do spadku liczebności przyczyniło się też ocieplenie klimatu.Fokom zabrakło mocnego lodu, na którym mogły się wylegiwać i rozmnażać.

Ale dlaczego foki pojawiły się w Wiśle? - Są płochliwe, wędrują niechętnie. Jedną z przyczyn ich odległych wypraw może być brak pokarmu, chodzi tu głównie o jego dostępność, a w Wiśle go nie brakuje i konkurencją są tylko wędkarze - tłumaczy Szumigaj. - Istotny jest też brak spokoju w nadmorskich siedliskach, wynikający z intensywnego rozwoju turystyki. To wypiera foki tam, gdzie mogą znaleźć miejsce na spokojne odchowanie potomstwa. Nie bez powodu wybrały sobie Wisłę, nazywaną ostatnią dziką rzeką Europy.

Odbudowie populacji foki szarej ma służyć tworzenie ostoi z ograniczonym dostępem dla człowieka.
Raport z obserwacji fok w Polsce, prowadzony od 2007 roku, można śledzić na stronie internetowej www.fokarium.com/obserwacjefok/obserwacjefok.htm

Czytaj e-wydanie »Lokalny portal przedsiębiorców

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie