Z jakimi przeszkodami w biznesie zmagają się panie? Co można z tym zrobić? Czy kobieta jest lepszym szefem?

Na te i inne pytania próbowali odpowiedzieć uczestnicy panelu dyskusyjnego XX Forum Gospodarczego.

Poniedziałkowy panel dyskusyjny był okazją do pokazania, jak kobiety radzą sobie z zakładaniem biznesu. O własnych doświadczeniach opowiedziała Sylwia Piekut-Burzyńska, która rzuciła pracę na uczelni, by szyć kolekcjonerskie lalki. - Chciałam pracować w domu, mieć oko na rodzinę  - przekonuje świeżo upieczona właścicielka firmy. - Wiem, że proponuję nietypowe produkty, ale mam nadzieję, że sobie poradzę.

Pani Sylwia przyznaje, że z załatwianiem spraw przy zakładaniu firmy radziła sobie sama, pomagał jej mąż. To uczestnicy panelu uznali za pierwszą barierę w zakładaniu firmy: brak fachowej pomocy, która poradziłaby jak poprowadzić firmę. Co zrobić, by zaistnieć w sieci itp.

Z kolei inne kobiety podkreślały, że barierą przy prowadzeniu firmy jest wychowywanie potomstwa, bo trzeba bardziej poświęcić się obowiązkom domowym. Ciekawymi doświadczeniami dzieliły się panie, które mają własne firmy. Okazje się, że te które posiadają własny biznes są bardziej wrażliwe na kwestie ciąży pracowniczek.