Głośne sprawy toruńskiej Temidy. Nie wszyscy winni poszli siedzieć

archiwumZaktualizowano 
Nie wszystkie głośne sprawy toruńskiej Temidy już się zakończyły
Nie wszystkie głośne sprawy toruńskiej Temidy już się zakończyły archiwum
Lekarze i pielęgniarki, którzy oszukali pacjentów i proboszcz fałszujący dokumenty - dostali wyroki.

Na tegorocznej wokandzie znalazło się wiele spraw, które długo czekały na ostateczne zakończenia. W końcu się udało. Wyroki usłyszeli m.in. lekarze z grudziądzkiej przychodni, oskarżeni o podawanie szczepionek przeciwko ptasiej grypie pacjentom. Szczepili m.in. bezdomnych, nastolatków i osoby starsze, a przy tym nie informowali, że specyfik, który podają, jest testowaną właśnie szczepionką przeciw groźnemu wirusowi.

Zarówno troje lekarzy, jak i pomagające im pielęgniarki usłyszeli wyroki: kara więzienia w zawieszeniu i zakaz wykonywania zawodu na kilka lat. Wyrok zapadł w listopadzie, ale postępowanie toczyło się ponad pięć lat, sąd musiał przesłuchać dwie setki świadków.

- W prawie 240 przypadkach badanie kliniczne było źle przeprowadzone, bo ktoś chciał zarobić - uzasadniając na sali rozpraw swój wyrok sędzia nie zostawiła na skazanych suchej nitki.

Przeczytaj także: Sąd wydał wyrok na medyków z Grudziądza, ale ich przychodnia może nadal działać
Niewiele krócej trwało postępowanie w sprawie Tadeusza P., byłego proboszcza z toruńskich Bielaw i jego partnerki, Ewy P. Para została najpierw oskarżona, a w 2009 roku także skazana, za fałszowanie dokumentów. Podrobili oświadczenie kurii, żeby na jego podstawie dostać kredyt. Dostali wyroki w zawieszeniu. Ale w pisemnym uzasadnieniu wyroku znalazł się błąd dotyczący wysokości wyroku, a to wystarczyło, by domagać się apelacji. Sąd drugiej instancji zgodził się, że rozprawę trzeba częściowo powtórzyć, ale pojawił się kolejny problem: Ewa P. nie stawiała się na sali rozpraw mimo wielokrotnych wezwań. Ostatecznie trzeba było wydać list gończy, by we wrześniu tego roku kobieta trafiła do aresztu. W październiku zapadł ostateczny wyrok: cztery miesiące więzienia w zawieszeniu na dwa lata oraz grzywny.

Swój finał w tym roku znalazła również sprawa Wiesława L., byłego komendanta toruńskiej straży miejskiej. Postępowanie w jego sprawie ruszyło w 2010 roku, kiedy to mundurowy został oskarżony o przekroczenie uprawnień. Miał m.in. kopnąć jednego z legitymowanych. Sąd najpierw warunkowo umorzył postępowanie, ale po apelacji proces musiał być powtórzony. Zakończył się w 2013 roku wyrokiem skazującym. - Zeznania świadków się różnią w szczegółach i to jest zrozumiałe, skoro postępowanie wszczęto dwa lata po zdarzeniu - mówił sędzia, uzasadniając swój wyrok. - Ale w istotnych aspektach się pokrywają. Było kopnięcie, strażnik naruszył prawo.
Od tego wyroku ekskomendant się odwołał, ale nieskutecznie. W kwietniu tego roku sąd apelacyjny uznał, że kara pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata jest słuszna.

Nie wszystkie głośne sprawy jednak już się zakończyły. Ciągle na wokandzie jest rozprawa dotycząca styczniowego mordu przy ul. Olsztyńskiej, na ławie oskarżonych zasiadło trzech nastolatków (czwartym zajmuje się sąd rodzinny).

Nawet nie ruszyła za to sprawa Andrzeja G., byłego szefa toruńskiego Miejskiego Zarządu Dróg. Urzędnik jest oskarżony o przekręty podczas przetargów. Prokuratura utrzymuje, że był przewodniczącym rady nadzorczej spółki, która stawała do organizowanych przez MZD przetargów. Proces powinien ruszyć już dawno, ale okazało się, że w toruńskim sądzie orzeka synowa Andrzeja G. Wprawdzie pracuje w innym wydziale, ale to wystarczyło, by przenieść postępowanie do Bydgoszczy. Ma ruszyć w styczniu.

Czytaj e-wydanie »

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3