Gmina Łysomice nie ma szczęścia do Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych popularnie określanego jako "schetynówki". Z tego źródła gminy i powiaty mogą otrzymać połowę pieniędzy na przebudowy dróg lokalnych. Gmina Łysomice zarówno w ubiegłorocznej, jak i obecnej edycji tego konkursu odpadła na wstępie. Dodatkowe fundusze byłyby bardzo cenne, bo gmina nie ma pieniędzy na rozwiązanie problemu komunikacyjnego w Papowie Osiekach. Do tego nowego sołectwa można dojechać od drogi krajowej nr 1 koło hotelu Rubbens, lub od drogi wojewódzkiej nr 552 w Papowie Toruńskim. Sęk w tym, że drogi z obu kierunków prowadzące do nowych osiedli mieszkaniowych są w fatalnym stanie.
- W ubiegłym roku, tuż przed złożeniem wniosku na całą tą trasę od drogi krajowej do wojewódzkiej wycofali się nam partnerzy - zaznacza Piotr Kowal, wójt gminy Łysomice. - Mieli być nimi deweloperzy, którzy wybudowali tam osiedla mieszkaniowe. Jednak nie możemy ich zmusić do tego, bo gdy rozpoczynali inwestycję za mojego poprzednika nie było umowy, która zobowiązywałaby ich do inwestowania w drogi.
Z tego powodu wniosek odpadł. Teraz gmina buduje kilometr tej drogi z pomocą funduszy unijnych. W kolejnym etapie miał być wykonany kolejny fragment, ale nie łączący się z trasą wojewódzką.
- To uznano za drogę wewnętrzną eliminując nas z konkursu - dodaje Piotr Kowal. Liczyliśmy się z tym. Postaram się wykonać to drogę z naszych funduszy.