Jak nowo narodzona

    Maryla Rzeszut

    Gazeta Pomorska

    Aktualizacja:

    Gazeta Pomorska

    Siostra Mariola Mierzejewska i Nelly Nyirenda na  dzień przed wypisaniem z grudziądzkiego  szpitala.

    Siostra Mariola Mierzejewska i Nelly Nyirenda na dzień przed wypisaniem z grudziądzkiego szpitala. ©Piotr Bilski

    Stan zdrowia zoperowanej na grudziądzkiej neurochirurgii 8-letniej Nelly z Zambii pozwolił na wypisanie jej ze szpitala. Operację z powodzeniem przeprowadził dr Adam Zaborowski przy pomocy aparatury laserowej.
    Siostra Mariola Mierzejewska i Nelly Nyirenda na  dzień przed wypisaniem z grudziądzkiego  szpitala.

    Siostra Mariola Mierzejewska i Nelly Nyirenda na dzień przed wypisaniem z grudziądzkiego szpitala. ©Piotr Bilski

         Zoperowania afrykańskiej pacjentki - Nelly Nyirenda podjął się ordynator oddziału neurochirurgii Szpitala Miejskiego im. dra W. Biegańskiego dr Adam Zaborowski po tym, jak odmówiły dziewczynce dalszego leczenia szpitale w Harare i Lusace. Nelly jest jednym z 200 dzieci zamieszkałych w sierocińcu i misji prowadzonej w Zambii (w buszu, 35 km od Lusaki) przez siostrę Mariolę Mierzejewską.
    Ona to, poprzez brata w Grudziądzu, doprowadziła do podjęcia tej ostatniej, szczęśliwej jak się okazało, próby ratowania życia Nelly. Wcześniej dr Adam Zaborowski otrzymał wyniki badań i dokumentację medyczną choroby Nelly, a następnie, po zabadaniu 8-letniej Zambijki, podjął decyzję o operacji. - Rokowania były dobre, choć przypadek dość trudny do zoperowania ocenia dziś dr Adam Zaborowski - ale byłem dobrej myśli, bowiem mamy laser, niezbędny w tego typu operacji. Dziewczynka miała wcześniej uraz czaszki, wskutek czego powstał krwiak mocno uciskający lewą półkulę mózgu. Z czasem krwiak uległ skostnieniu. Został przez nas oddzielony laserem. Konieczna okazała się też wymiana opony mózgowej i kości czaszki. Operacja trwała długo, a dokładnie 6 godzin, ale zespół anestezjologów spisał się bardzo dobrze. Nie operowałem sam, lecz z doktorem Krzysztofem Marciniakiem i Janem Wrzyszczem. Pewnym problemem było to, aby mocno wcześniej ściśnięty mózg we właściwy sposób się rozprężał, a zmiany cofały. Stan zdrowia Nelly był na tyle dobry, że w tydzień po operacji została wypisana ze szpitala. Za tydzień ma się zgłosić na badania kontrolne.
         Ze szpitala wypisano Nelly bez obaw, bowiem jest w bardzo dobrych rękach swojej opiekunki - siostry Marioli Mierzejewskiej, u jej rodziny w Nowem nad Wisłą. - Nie mam słów, żeby wyrazić swoją i Nelly wdzięczność za pomoc, jaką otrzymałyśmy w grudziądzkim szpitalu. Dziękujemy wszystkim, którzy nas tak serdecznie przyjęli, począwszy od ordynatora dra Adama Zaborowskiego - człowieka nie tylko o wyjątkowych umiejętnościach medycznych, ale wielkiego serca, dobroci, a skończywszy na personelu, z którym się zetknęłyśmy. Także wszystkim, którzy w różny sposób pomogli w doprowadzeniu sprawy do szczęśliwego końca. Wyjadę z Grudziądza z obrazem niezwykłej lecznicy, jaką jest wasz szpital.
         Wracają do Zambii 22 lutego. 1 marca Nelly ma urodziny, skończy 9 lat. Nie mogła dostać od losu piękniejszego prezentu urodzinowego, niż - życie.

    Czytaj treści premium w Gazecie Pomorskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Wideo