Jak pozbyć się pęknięcia?

(MKJ)
Wszystkie prace naprawcze trzeba wykonywać  bardzo precyzyjnie
Wszystkie prace naprawcze trzeba wykonywać bardzo precyzyjnie Fot. Atlas
Mieszkańcy, często ze strachem patrzą na pojawiające się zarysowania ścian i pęknięcia w miejscach łączenia płyt gipsowo-kartonowych.

Nęka ich pytanie - co z tym zrobić?
Zanim na nie odpowiemy - powiedzmy wprost: najpierw trzeba poznać przyczynę takich pęknięć.

Pod ciężarem osiada każdy grunt

Warto sobie uzmysłowić, że pod ciężarem własnym budynku, a także jego wyposażenia, osiada każdy grunt.
Dom posadowiony na gruntach sypkich, np. piaskach, sprawia, że grunt odkształca się jeszcze przez kilka miesięcy po wybudowaniu obiektu. Proces ten, w przypadkach gruntów spoistych, takich jak glina czy iły, czasem może trwać nawet kilka lat.
Błąd w posadowieniu fundamentów?
Przyjmuje się, że stabilizacja gruntu następuje średnio po dwóch latach od postawienia budynku.

Oprócz osiadania gruntu, przyczyną tzw. pracy domu może być m.in. niewłaściwe osadzenie fundamentów, a także błędy wykonawcze.
Skutkiem tych procesów i powstających w związku z nimi naprężeń murów i konstrukcji dachu, są pojawiające się na ścianach i łączeniach płyt gipsowo - kartonowych zarysowania i pęknięcia.

Niech doświadczony fachowiec podpowie

Jeżeli pęknięcia są nieduże - milimetrowe, nie powiększają się i nie przybywa nowych, można uznać je za bezpieczne. Gorzej, gdy szczeliny stają się szersze i dłuższe, a obok nich pojawiają się nowe zarysowania. Laikowi trudno to ocenić fachowo, warto więc zasięgnąć w tej sprawie rady doświadczonego architekta lub konstruktora.

Na ratunek - maska akrylowa i pistolet!
W przypadku drobnych zarysowań i pęknięć nie pozostaje nam nic innego, jak przystąpić do ich naprawienia. Często uzupełnia się je masą akrylową, wyciskaną przy pomocy specjalnego pistoletu.
Jest to jednak rozwiązanie tymczasowe. Najczęściej bowiem w tym samym miejscu znów powstanie pęknięcie.

Może bardziej pomocna jest taśma i siatka?
Trwalsze rozwiązanie polega na zastosowaniu specjalnej taśmy-siateczki. Ale po kolei. Przede wszystkim najpierw należy dokładnie oczyścić okolice takiego uszkodzenia, usuwając resztki farby i wierzchniej warstwy tynku. Do tego celu należy użyć szpachelki.

Najpierw poszerzamy!

Ostrym końcem szpachelki poszerzamy pęknięcie. To umożliwi późniejsze dokładne wypełnienie szczeliny zaprawą. Odsłonięte podłoże gruntujemy specjalną emulsją, używając pędzla. Przeniknie ona w głąb podłoża, wzmacniając je, a zarazem zmniejszy jego chłonność.
Do wypełniania szczeliny, gdy emulsja wyschnie, można użyć np. gładzi szpachlowej o przedłużonym czasie wiązania lub gotowej do bezpośredniego użycia, masy akrylowej.

Najpierw zdrowy podkład, potem plaster z siatki

Żeby wypełnienie było trwałe, wybraną masę nakłada się dwuetapowo. Najpierw dokładnie wypełnia się poszerzone pęknięcie, potem nakłada się warstwę, w której zatopiona zostanie siateczka zbrojąca o szerokości minimum 10 cm, zapobiegająca ponownemu pękaniu.
Siateczkę tę wciska się szpachelką w świeży pas masy gipsowej, tak by pozostawała całkowicie niewidoczna. Po wyschnięciu gipsu, można naprawianą powierzchnię wyrównać papierem ściernym.

Najpierw przeszpachlować, potem pomalować

Po wykonaniu naprawy możemy przystąpić do pomalowania całej powierzchni.
W przypadku gdy ściana lub płyta gipsowo-kartonowa nie była wcześniej pokryta farbą, przed jej pomalowaniem całą naprawioną powierzchnię należy dokładnie przeszpachlować gładzią.
Nanosi się ją równomiernie, za pomocą gładkiej pacy ze stali nierdzewnej, pasami: na ścianie - od podłogi ku sufitowi, natomiast na suficie - od okna w głąb pomieszczenia.

Na końcu już tylko szlifowanie

Nakładaną masę sukcesywnie się wygładza. Po wyschnięciu należy usunąć powstałe nierówności, szlifując ścianę drobnoziarnistym papierem ściernym lub siatką do szlifowania.
Gładzie gipsowe stanowią doskonały podkład pod różnego rodzaju prace wykończeniowe, takie jak malowanie czy tapetowanie. Oczywiście, wszystkie prace trzeba wykonać bardzo dokładnie. Tylko wtedy będziemy mieli gwarancję, że rysa, która nie dawała nam zasnąć, po jakimś czasie znów nie zacznie nas straszyć na suficie lub ścianie.

Konieczna szczelina!

Najczęściej spotykanym błędem, związanym ze szpachlowaniem połączeń płyt gipsowo-kartonowych, jest zamocowanie ich na styk, bez pozostawienia między nimi dwumilimetrowej szczeliny - mówi Michał Majchrowski, ekspert z Grupy Atlas. - Gdy próbujemy tak właśnie te płyty połączyć, nie ma wówczas miejsca na materiał, który mógłby wypełnić przestrzeń pomiędzy płytami. I na nic już potem nasze dalsze wysiłki. Zastosowanie potem siatek zbrojących, niestety, niewiele zmieni. Przede wszystkim nie zabezpieczy płyt gipsowo-kartonowych przed pękaniem z powodu naprężeń konstrukcji domu. Ważne jest przy tym, żebyśmy pamiętali, że do spoinowania płyt gipsowo-kartonowych użyć materiału twardego i jednocześnie plastycznego, który wraz z siatką zbrojącą wytrzyma każde naprężenie. Takimi materiałami są między innymi atlasowskie gładzie gipsowe.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie