- To chyba pierwszy przypadek korzystnego dla obywateli głosowania - komentuje zaś internauta na forum Strefy Biznesu. - Obawiam się jednak, że to mogła być pomyłka. Czyżby znalazło się kilka osób u sterów, które nie chcą całkowitego ubezwłasnowolnienia narodu? Przyjąłem tę wiadomość z wielką radością.
To nie jest pomyłka, choć np. bydgoski senator z Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, nie kryje, że był za zakazem handlu alkoholem na stacjach benzynowych. - Wiem, że to żaden przełom i zakaz na pewno nie wyleczyłby Polaków z picia alkoholu, ale na pewno byłby pomocny w walce z tą plagą. Tylko w dniu, w którym senatorowie głosowali, przez pijanego kierowcę zginęło 9 osób na przejeździe kolejowym, a telewizja poinformowała o plaży pełnej pijanych urlopowiczów w Sopocie. I wszystko dzieje się w sierpniu, który jest miesiącem trzeźwości.
Oto, jak senatorowie głosowali: dwóch było za, pięciu przeciw, jeden wstrzymał się. Komisja postanowiła zatem zaprzestać prac nad petycją uznając, że postulat w niej zawarty nie uzyskał dostatecznego poparcia społecznego. - Były naciski, by wniosek przepadł. Nie wierzę w badania, z których wynika, że Polacy popierają sprzedaż alkoholu na stacjach benzynowych - twierdzi Jan Rulewski. Dodajmy, że za zakazem opowiadało się też Ministerstwo Zdrowia powołując się na badania, z których wynika, że ograniczenie dostępności alkoholu wpływa na zmniejszenie jego spożycia.