Jesień na horyzoncie. Szukajmy jej na szlakach regionu i wspierajmy lokalny biznes

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Nadwiślańskie wzgórze, na którym w średniowieczu funkcjonował ważny gród obronny. Dziś miejsce to nazywane jest „Talerzykiem”. U jego podnóża znajduje się winnica
Nadwiślańskie wzgórze, na którym w średniowieczu funkcjonował ważny gród obronny. Dziś miejsce to nazywane jest „Talerzykiem”. U jego podnóża znajduje się winnica Fot. Marek Weckwerth
Wakacje się skończyły, dni robią się coraz krótsze, a pogoda taka sobie. Ale przed prawdziwymi turystami przełom września i października otwiera jeszcze duże możliwości wędrówek, rowerowych wycieczek i spływów kajakowych.

Zobacz wideo: Bydgoskie wodociągi mają już ponad 120 lat!

Te formy turystyki można z powodzeniem realizować na Kujawach i Pomorzu. Tym bardziej, że nie ma już typowego dla wakacji zgiełku, zwłaszcza w dużych i atrakcyjnych turystycznie miastach. Dlatego nie ma obaw o to, że nie znajdziemy noclegu, czy będziemy długo czekać na obsługę w restauracji.

Ruszajmy ku przygodzie i cieszmy się tym, co nasz region ma do zaoferowania, a przy okazji pod koniec sezonu wspierajmy swym groszem lokalny biznes.

Proponujemy zatem cztery warianty wycieczek w ciekawe miejsca, ale niekonicznie szeroko znane.

Atrakcje podane na "Talerzyku"

Nad Doliną Dolnej Wisły, na jej lewobrzeżnym wzgórzu znajduje się grodzisko "Talerzyk” - urocze miejsce i doskonały punkt widokowy aż po leżące na przeciwnym brzegu doliny Starogród i Czarże.

Najbliższym wszakże obiektem znajdującym się dosłownie u stóp „Talerzyka” jest wieś Topolno i jej wzniesiony w latach 1681-83 z barokowy kościół parafialny pw. Nawiedzenia NMP, jednocześnie sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia Chorych. Kultem cieszy się tu obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem namalowany w stylu częstochowskim w pierwszej połowie XVIII wieku. Trudno się dziwić, że właśnie w tym stylu, skoro gospodarzami kościoła i klasztoru byli pierwotnie sprowadzeni z Jasnej Góry paulini.

Grodzisko nazywane dziś "Talerzyk” to sztucznie wyrównane wzgórze, na którym już we wczesnym średniowieczu (od XI w.) funkcjonował gród obronny strzegący przeprawy przez Wisłę i żeglugę na wielkiej rzece.

To też może Cię zainteresować

U podnóża wzgórza znajduje się winnica „Przy Talerzyku". Zajmuje południowo zachodni stok o niewielkim nachyleniu. Uprawa nawiązuje do sięgającej XIII lub XIV wieku tradycji upraw winorośli przez zakon krzyżacki, a w tym przypadku przez komturię świecką. Wina używano na potrzeby liturgii oraz dla bardziej przyziemnych rzeczy, w tym związanych z goszczeniem rycerstwa zachodniego. Teraz powstają tu smakowite białe i czerwone wina.

Na Kociewiu. Kajaki i osiołki

Podczas jesiennych wycieczek warto zajechać na Kociewie, które w naszym regionie opiera się od wschodu o Wisłę, a od zachodu o linię Świecie - Śliwice - Czersk. Znajdujący się na północy Tczew także leży w granicach Kociewia, ale to już województwo pomorskie. Wiele atrakcji jest do zobaczenia w tej uroczej krainie etnograficznej, obejmującej też wschodnią część Borów Tucholskich.

A to oznacza, że na terenie Kociewia znajduje się środkowy i dolny odcinek malowniczej Wdy, najpopularniejszego w regionie szlaku kajakowego, obok Brdy i Drwęcy. Szczególnie dużo spływ kończy się w Tleniu na przystani „Choroś Kajaki” lub na kempingu „Patex” (dawna stanica wodna PTTK). Na jednodniowe spływy turyści są wywożeni najczęściej do Błędna, skąd do centrum Tlenia jest 20 km (do stanicy 22 km).

Znacznie dalej - na północnym wschodzie tej krainy, w pobliżu miasteczka Nowe znajduje się gospodarstwo agroturystyczne „Toskania Kociewska", dokładnie w Bochlinie.

- Krajobraz Kociewia przypomina włoską Toskanię i stąd nazwa - wyjaśnia Arkadiusz Pstrong, współwłaściciel gospodarstwa wraz z żoną Sarą Walentini. To także ukłon w stronę małżonki pana Arkadiusza, rodowitej Włoszki.

W tak urokliwym miejscu pośród łagodnych pagórków czas płynie wolniej i można go spędzić obcując z naturą i zwierzętami - osiołkami. Dzięki tym sympatycznym i towarzyskim zwierzakom goście mogą oddać się onoterapii, czyli odmianie hipoterapii. Z osiołkiem można wybrać się na zwiedzanie okolicy. Okazuje się, że zwierzęta doskonale znają drogę powrotną do domu.

W sercu Bor Tucholskich

O Bory Tucholskie już „zahaczyliśmny", zapraszając do Tlenia i na spływ Wdą. Teraz jednak zaglądamy do śródleśnej osady Fojutowo, która sławę zawdzięcza budowie w połowie XIX wieku, a to jeszcze w czasach zaboru pruskiego, Wielkiego Kanału Brdy i niezwykłego akweduktu.

Przez dziesiątki lat, także powojennych, do Fojutowa przyjeżdżało się tylko po to, aby zobaczyć akwedukt. Sytuacja zmieniła się, gdy zbudowano zajazd Fojutowo, który stał się dużym ośrodkiem ruchu turystycznego między Tucholą a Czerskiem. Można tu przenocować w warunkach hotelowych, stołować się w restauracji, korzystać z kompleksu basen (letniego Parku Wodnego i basenu krytego), placu zabaw, stoku narciarskiego i lodowiska funkcjonujących oczywiście zimą. Zajazd wciąż jest rozbudowywany.

To też może Cię zainteresować

Zawsze jednak turysta zapragnie zobaczyć sam akwedukt, który jest jedyną tak dużą budowlą hydrotechniczną w Polsce, wzorowaną na rzymskich akweduktach. To rodzaj mostu wodnego, którym górą płynie Wielki Kanał Brdy, a dołem Czerska Struga. Oba cieki są dopływami Brdy i oba wykorzystywane do spływów kajakowych.

Nad Jeziorami Brodnickimi

W planach wczesnojesiennych wycieczek warto uwzględnić Pojezierze Brodnickie. Uroki tego fragmentu naszego regionu można poznawać w kajaku, „z buta" i z rowerowego siodełka, o żeglarstwie tylko wspominając, bowiem i pod żaglem można wybrać się na największe tutejsze akweny Wielkie Partęczyny, Zbiczno czy Bachotek.

Pojezierze Brodnickie zasłużenie cieszy się mianem „Małych Mazur" i zielonych płuc regionu, ale jakichkolwiek synonimów byśmy nie użyli, jedna rzecz jest bardzo ważna - to najczystszy ekologicznie, obok Borów Tucholskich, fragment województwa .

Duże możliwości wodnych peregrynacji daje brodnicka wypożyczalnia i organizator spływ "Korsarz” oraz znajdująca się bezpośrednio nad jeziorem Bachotek Stanica Wodna PTTK. Można popłynąć rzeczką Skarlanką, która łączy 7 akwenów wschodniej rynny Jezior Brodnickich. Stanica w Bachotku powstała w roku 1954 i jest najstarszym obiektem wypoczynkowym na Pojezierzu Brodnickim.

Można także płynąć Strugą Brodnicką, która łączy zachodnie akweny polodowcowej rynny. To propozycja dla nieco bardziej wprawnych kajakarzy, bowiem w przesmykach między jeziorami może być mało wody.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie