Sanktuaria Kujaw i Pomorza. Obrazy, figury, sny i cuda, o które modli się lud

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Barokowe wnętrze kościoła klasztornego Kapucynów w Rywałdzie. Figura Matki Bożej z Dzieciątkiem umieszczona jest w ołtarzu głównym (tu ukryta za zasuwą)
Barokowe wnętrze kościoła klasztornego Kapucynów w Rywałdzie. Figura Matki Bożej z Dzieciątkiem umieszczona jest w ołtarzu głównym (tu ukryta za zasuwą) Marek Weckwerth
W trzecim odcinku turystycznego przeglądu sanktuariów Kujaw i Pomorza zapraszamy na ziemię chełmińską i dobrzyńską, najpierw do historycznej stolicy tej pierwszej – Chełmna, potem do innych ośrodków religijnych..

Zobacz wideo: 116 rocznica urodzin Mariana Rejewskiego

Najważniejszą świątynią Chełmna, jest fara – kościół pw. Wniebowzięcia NMP wzniesiony w latach 1280-1320. To jednocześnie sanktuarium. Tutejszy kult Matki Bożej Bolesnej datowany jest na początek XV stulecia, gdy Jej wizerunek znajdował się przy małej studzience noszącej miano świętej. Po jakimś czasie przeniesiono ją na szczyt bramy miejskiej zwanej Grubieńską (od miejscowości Grubno), a później Grudziądzką.

W roku 1649 obraz umieszczono w bocznej kaplicy kościoła farnego. Podczas potopu zniszczyli go szwedzcy żołdacy, ale już w roku 1656 parafianie ufundowali nowy.

Wizerunek Maryi o twarzy naznaczonej cierpieniem namalowano na drewnie – to kwadratowy obraz o boku 115 cm. Maryja kieruje wzrok ku Niebu i unosi ręce w modlitewnym geście. Na Jej kolanach spoczywa ciało Syna zdjętego z krzyża. Maryję przeszywa miecz boleści, który symbolizuje proroctwo Symeona: „a Twoją duszę miecz przeniknie - aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.

Przywieziony z moskiewskiej niewoli

W Nawrze koło Chełmży wznosi się gotycki kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej i Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych z XIV wieku, przebudowany w XVII i XVIII stuleciu. Namalowany na lipowej desce obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem powstał w pierwszej połowie XVII wieku, zaś w roku 1767 został okryty sukienką. Umieszczono go w rokokowym ołtarzu głównym.

To też może Cię zainteresować

Tradycja przypisuje sprowadzenie obrazu Bernardowi Kruszyńskiemu, dziedzicowi Nawry i sędziemu ziemskiemu chełmińskiemu, uczestnikowi wojen z Moskwą w latach 1609-18 za władzy Zygmunta III Wazy. Kruszyński dostrzegł obraz na zasuwie komina i odtąd Maryja zaczęła mu się ukazywać we snach, by koić jego cierpienia i tęsknotę za domem. Po 7 latach został zwolniony z niewoli, a przy tym pozwolono mu zabrać cudowny obraz. Początkowo umieścił go w nawrzańskim dworze, ale Matka Boża upomniała go, że jego miejsce jest w miejscowym kościele. Tak też się stało. Odtąd, za wstawiennictwem Matki Bożej, parafianie i przyjezdni doznali licznych łask.

Sanktuaria Kujaw i Pomorza - zobaczcie zdjęcia z opisani w poniższej galerii.

Matka Boża Rywałdzka

W kościele klasztornym braci Kapucynów pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny i św. Sebastiana Męczennika w Rywałdzie koło Radzynia Chełmińskiego znajduje się figurka Matki Bożej z Dzieciątkiem z przełomu XIV i XV wieku. Ustanowiono tu Sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych.

Figurę miał wyrzeźbić w drewnie zakonny rycerz z załogi pobliskiego zamku krzyżackiego w Radzyniu Chełmińskim i umieścić w kaplicy zamkowej.

W czasach krzyżackich figura Matki Bożej z radzyńskiego zamku pojawiła się w tajemniczy sposób w przydrożnej kapliczce w Rywałdzie. Figurę przeniesiono do kościoła parafialnego w Radzyniu Chełmińskim, który uznano za godniejsze miejsce. Ale ta w niewyjaśniony sposób wróciła do Rywałdu. Miejscowa społeczność uznała to za cud i we wsi zbudowała drewniany kościółek, umieszczając figurę w ołtarzu. Obecna świątynia pochodzi z roku 1738.

To też może Cię zainteresować

Znaczącym, choć smutnym wydarzeniem w historii klasztoru w Rywałdzie, było internowanie ks. kardynała prymasa Stefana Wyszyńskiego. Przebywał tu od 26 września do 12 października 1953 roku. Był więźniem komunistycznej bezpieki. W 1972 r. prymas Wyszyński znów pojawił się w Rywałdzie. Tym razem dobrowolnie, by udekorować wizerunek Maryi koronami papieskimi.

Matka Boska Skępska

Skępe (3,5 tys. mieszkańców) położone jest na historycznej ziemi dobrzyńskiej. W roku 1499 do miasteczka sprowadzono bernardynów, którzy dziewięć lat później rozpoczęli budowę klasztoru i kościoła pw. Nawiedzenia NMP.

Wnętrze kościoła zachwyca polichromią wykonaną w latach 1750-52 przez malarza zakonnego Walerego Żebrowskiego. Najważniejszym zabytkiem kościoła, klasztoru i całej miejscowości jest gotycka rzeźba Matki Boskiej Skępskiej - na cokole widnieje data 1496.

Zgodnie z legendą, słynąca łaskami rzeźba pochodzi z Poznania. Figurka Matki Boskiej, "Nastolatka ze Skępego i Jej Syn" - jak pisał ksiądz Jan Twardowski w "Litanii polskiej" - uznawana jest za najstarszą w tej części województwa kujawsko-pomorskiego. Już 500 lat znajduje się w klasztorze.

Patronka Ziemi Dobrzyńskiej

Na ziemi dobrzyńskiej znajduje się także miejscowość Obory. Tutejszy klasztor szczyci się słynącą cudami pietą Matki Bożej Bolesnej - Patronki Ziemi Dobrzyńskiej.

Autorem niewielkiej rzeźby (64,5 cm wysokości) jest prawdopodobnie bydgoski karmelita, który wyrzeźbił ją pod koniec XIV w. z drewna lipowego. Zakonnicy przywieźli figurę z macierzystego klasztoru w Bydgoszczy zapewne w 1605 r. Cudami zasłynęła już nad Brdą. Po tamtejszym klasztorze (wznosił się na dzisiejszym placu Teatralnym) nie zachowały się żadne zabudowania.

Do końca XVIII stulecia karmelici zbudowali w Oborach nowy (bo wcześniej były to zabudowania drewniane) murowany klasztor i kościół pw. Nawiedzenia NMP.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie