Wczoraj lipnowscy policjanci przyjęli sześć zgłosze usiłowania wyłudzenia pieniędzy metodą na tzw. wnuczka. - Nieznani sprawcy zaatakowali mieszkanki Lipna w wieku od 79 do 89 lat - informuje asp. szt. Anna Kozłowska z KPP w Lipnie. - Schemat działania oszustów był bardzo podobny. Każda z kobiet odebrała telefon od osoby podającej się za: zapłakaną wnuczkę, zdenerwowaną córkę oraz syna. Rozmówca twierdził, że spowodował wypadek drogowy i rozpaczliwie potrzebuje pożyczki w kwocie od 20 do 100 tys. na pokrycie kosztów tego zdarzenia, aby uniknąć konsekwencji karnych.
Przeczytaj koniecznie: Na wnuczka wyłudzili 2 mln zł! Jeden oszust wpadł w Toruniu
W jednym przypadku oszust podający się za „syna” starszej pani, dla uwiarygodnienia zaaranżowanej sytuacji, przekazał telefon rzekomemu policjantowi, który oczywiście potwierdził jego wersję.
Na szczęście nikt nie został pokrzywdzony, bo potencjalne ofiary zachowały ostrożność.
W jednym przypadku na szczególne podkreślenie zasługuje czujność i rozważne zachowanie pracowniczki jednego z oddziałów lipnowskiego banku. Kobieta zareagowała błyskawicznie po tym, jak zgłosiła się do niej 85-latka z prośbą o zlikwidowanie lokaty pieniężnej w kwocie 30 tys. zł., aby pomóc rzekomemu synowi w potrzebie. Dzięki temu starsza pani nie straciła swoich oszczędności.
Zobacz: Tak oszukują emerytów przez telefon [STENOGRAMY]
Policjanci cały czas przestrzegają! Nie przelewajmy pieniędzy na wskazane przez nieznaną osobę konto i co więcej – nie zaciągajmy na tę okoliczność pożyczki z banku! Najlepiej rozłączmy rozmowę i od razu skontaktujmy się z innym członkiem rodziny, zaufanym znajomym, aby na spokojnie zweryfikować zaistniałą sytuację. W razie jakichkolwiek wątpliwości należy się natychmiast skontaktować z policją – numery telefonu alarmowego to 997 lub 112. Pamiętajmy przy tym, że prawdziwi policjanci nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy, ani nie informują telefonicznie o prowadzonych działaniach.
***
(źródło: TVN Meteo Active)