Komentarze polityków z naszego regionu po wypowiedzi Donalda Tuska

(wixad)
Poseł Paweł Szramka: - Bez wątpienia wypowiedź Donalda Tuska jest skrupulatnie wyliczona i skierowana do konkretnego elektoratu. Do jakiego? Należałoby spytać jego sztabu.
Poseł Paweł Szramka: - Bez wątpienia wypowiedź Donalda Tuska jest skrupulatnie wyliczona i skierowana do konkretnego elektoratu. Do jakiego? Należałoby spytać jego sztabu. Adam Jankowski
Czy wychowanie dziecka jest z punktu widzenia kobiety udręką? Wypowiedź Donalda Tuska podczas spotkania w Nakle spowodowała burzę w sieci. Co sądzą na ten temat posłowie?

„Urodzenie dziecka, nie mówiąc już o dwójce, trójce, czwórce, to jest demograficznie fajna rzecz” - mówił były premier. „Ale jakże często to jest udręka na najbliższe 20 lat życia. Nie ma wsparcia, bo mąż jest przekonany, że jest ok, kiedy żona zaiwania od rana do wieczora, a on ma wzory postępowania od samej góry począwszy”

Szef PO zaapelował, aby podjąć szereg działań, które pozwolą jednak kobietom odczuć, że są równoprawne, a "macierzyństwo nie zmieni je w niewolnice".

Wątek kobiet Tusk wpisał w aktualną politykę: „Kobieta musi mieć poczucie pełnej równości. Przecież tak długo, jak będzie rządziła ta ekipa Czarnków, Ziobrów, mizoginów jakichś kompletnych, tak długo kobieta będzie miała poczucie, że jest drugim sortem, gorszą kategorią. I nie będzie miała wiary w to, że zmieni się ten model ciągle obowiązujący w wielu domach w Polsce, że ona musi się wszystkim zajmować”.

Od słów Donalda Tuska dystansuje się poseł Koalicji Obywatelskiej Tomasz Lenz: - Ojcostwo i macierzyństwo jest dla człowieka czymś naturalnym, a nie udręczeniem. Jestem ojcem piątki dzieci, z czego w drugim związku (który trwa już 10 lat) urodziła się trójka. Moja żona pracuje zawodowo, jest prawnikiem, prowadzi własną kancelarię. Nasz związek jest bardzo partnerski i dzielimy się obowiązkami, w związku z tym uważam, że moja żona nie czuje się udręczona, co najwyżej jesteśmy udręczeni po połowie [śmiech]. Z posiadania, wychowywania i przyglądania się jak dzieci rosną i jak się zmieniają czerpiemy raczej więcej szczęście niż udręki.

Poseł Lenz podkreśla jednak, że nie wszyscy odczuwają rodzicielstwo podobnie: - Owszem, gdy słucham niektórych wypowiedzi, widzę, że współczesne kobiety nie traktują często macierzyństwa jako swojego głównego celu w życiu. Niektóre odbierają to jako element ograniczający ich swobodę i możliwości rozwoju osobistego.

Tusk na sezon ogórkowy

Co ciekawe, argumenty Donalda Tuska nie przekonują nawet posła Lewicy, Roberta Kwiatkowskiego: - Uważam tę wypowiedź za całkowicie nieistotną. Zainteresowanie nią jest raczej świadectwem sezonu ogórkowego. Być może pan Tusk mówi o jakichś swoich doświadczeniach, ale doświadczenia moje i mojej żony są zupełnie inne. Na pewno wychowanie dzieci nie było dla nas udręką, choć oczywiście jest to wyzwanie i wysiłek, ale też ogromna satysfakcja.

Wiceminister Iwona Michałek (Porozumienie) jest zdumiona wypowiedzią Donalda Tuska: - Urodziłam dwoje dzieci i mam czworo wnuków i nigdy nie czułam się z tego powodu udręczona - ani kiedy je rodziłam, ani gdy je wychowywałam. Mąż zawsze, w miarę własnych możliwości, mi pomagał. Byłam nauczycielką, dojeżdżałam na wieś przez 8 lat i jakoś udało nam się wychować dzieci na porządnych ludzi. To było dla mnie szczęście i uwielbiam, gdy dziś przyjeżdżają do mnie wnuki i mogę je wspierać przy wychowaniu. Znam wiele małżeństw, które są pozbawione tego. szczęścia nie z własnej woli, tylko z innych powodów i najczęściej u nich tego szczęścia nie widzę, widzę że bardzo im tego szczęścia brakuje.

- To jest indywidualna sprawa każdej kobiety - zastrzega poseł Kukiz’15 Paweł Szramka. - Jedna lepiej czuje się w takiej roli, inna gorzej. Od kiedy stałem się w miarę samodzielny, moja mama poszła do pracy, żeby zarabiać na dom. Jedna kobieta będzie chciała poświecić się wychowaniu, inna wybierze opiekunkę. Trzeba wyważyć te racje. Osobiście uważam jednak, że bliski kontakt z rodzicami jest szalenie ważny w życiu dziecka. Na szczęście czasy, w których stereotyp kobiety siedzącej w domu z dzieckiem był dominujący, już minęły. Teraz nie jest to przymus narzucany społecznie, ale świadomy wybór. Bez wątpienia jednak wypowiedź Donalda Tuska jest skrupulatnie wyliczona i skierowana do konkretnego elektoratu. Do jakiego? Należałoby spytać jego sztabu.

Sztab podpowiedział?

Pozostaje pytanie co zatem chciał osiągnąć Donald Tusk poruszając sprawę rodzicielstwa? - Widocznie jego sztab zrobił sobie jakieś badania, które pokazują, ze jest pewna grupa ludzi, którzy nie chcą mieć dzieci i warto się skierować do nich – przypuszcza Iwona Michałek. - Ja jednak powątpiewam, że motywem odrzucenia macierzyństwa jest lęk przed „udręką”.

Tomasz Lenz uważa, że przypisywanie Donaldowi Tuskowi zwrotu na lewo jest błędem. - W głębi ducha Donald Tusk pozostał konserwatystą. Często powtarzamy w Platformie jego sentencję, że „mężczyzna staje się konserwatysta tym bardziej, im bardziej rośnie i dojrzewa jego córka”. Na ostatnim spotkaniu z samorządowcami Donald Tusk powiedział w pewnym momencie, że nigdy nie był i nie będzie lewicowcem, więc takimi wypowiedziami puszcza raczej oko w kierunku elektoratu lewicowego.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Temu gamoniowi,co to ludzi na czarno w drukarni swej zatrudniał,aż okulary zaparowały,jak rudego owczarka niemieckiego zobaczył....pimpuś tyłem podchodził żeby sepleniuszek go pokrył
T
Tępy Wsion
Jak kogo stać na bony, niańki, opiekunki itp itd to dlań żaden wysiłek.
R
Rytlanin
xD
Dodaj ogłoszenie