Koniec marzeń o awansie. Anwil Włocławek znowu przegrał w Lidze Mistrzów [zdjęcia]

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Anwil Włocławek - Teksut Bandirma Paweł Czarniak
Czwarta porażka z rzędu Anwilu w Lidze Mistrzów. Teksut Bandirma wygrał we Włocławku. Mistrzowie Polski nie zagrają w fazie play off.

Anwil Włocławek - Teksut Bandirma 84:89 (20:26, 23:16, 21:18, 20:29)
ANWIL: Wroten 15 (4), Ledo 8 (2), Sokołowski 5 (1), Jones 4, Sulima 3 (1) oraz Freimanis 17 (2), Dowe 14 (4), Szewczyk 12 (3), Karolak 6 (1).
BANDIRMA: Kalinoski 19 (5), Hummer 16 (2), Smith 12 (2), Terry 11, 13 zb., Hazer 6 (1) oraz Prewitt 13 (1), Sengun 7 (1), Onsel 5.

Trener Igor Milicić wiele w ostatnich tygodniach mówił o zaangażowaniu i intensywności w grze, ale jego zespół tak ważny mecz rozpoczął raczej ospale. Dobrze broniący Turcy 1. kwartę wygrali sześcioma punktami. Głównie dzięki Taylerowi Kalinoskiemu, który w tym czasie zdobył 13 punktów, trafiając 4 z 5 rzutów z gry.

Anwil na chwilę poderwał Chris Dowe, który po wejściu na parkiet z dużą energią zdobył 7 punktów i niemal w pojedynkę doprowadził do remisu 17:17. Potem znowu sygnał do walki otrąbili Polacy: z dystansu trafiali Jakub Karolak i Szymon Szewczyk.

Anwil grał falami. W 2. kwarcie nie do zatrzymania był wracający po kontuzji Rolands Freimanis, autor 9 punktów. Pod koniec połowy włocławianie po raz drugi odrobili straty, które chwile wcześniej wynosiły 9 punktów. Wreszcie oglądaliśmy szybszą i agresywniejszą obroną, goście już nie mieli tak wielu dobrych pozycji na dystansie. Martwiła jedynie kiepska skuteczność gwiazd. Tony Wroten i Ricky Ledo do przerwy mieli w sumie 2/11 z gry.

Po przerwie Anwil rozpoczął od bardzo dobrej gry w obronie. W ataku zdarzały się błędy, jak choćby popsuty wsad Shawna Jonesa, ale krok po kroku przewaga rosła. Włocławianie przetrwali małe załamanie, w czasie którego stracili 8 punktów z rzędu, w końcu przełamał niemoc z gry Ledo. Przed ostatnią kwartą zostały 4 punkty przewagi.

W połowie 4. kwarty goście odzyskali prowadzenie dzięki trafieniom z dystansu Hummera, Prewitta i Kalinoskiego. Po nerwowych akcjach Anwilu błyskawicznie odskoczyli na 7 punktów. W sumie Teksurt miał ponad 50 procent z dystansu w całym meczu.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3