Koronawirus w Polsce: Ponad 4 tysiące nowych zakażeń. Najwięcej z województwa śląskiego. Ostatniej doby zmarły 343 osoby

Maciej Badowski
Maciej Badowski
Najwięcej nowych zakażeń pochodzi z województwa śląskiego.
Najwięcej nowych zakażeń pochodzi z województwa śląskiego. Polska Press
Ministerstwo Zdrowia poinformowało w środę o 4 255 nowych zakażeniach. Najwięcej pochodzi z województwa śląskiego. Ostatniej doby zmarły343 osoby.

- Mamy 4 255 nowych i potwierdzonych przypadków zakażenia koronawirusem- podało w środę 12 maja Ministerstwo Zdrowia. Najwięcej zakażeń pochodzi z województw: śląskiego (634), wielkopolskiego (523) oraz mazowieckiego (503).

Z powodu COVID-19 zmarło 87 osób, natomiast z powodu współistnienia COVID-19 z innymi schorzeniami zmarło 256 osób. Liczba zakażonych koronawirusem: 2 842 339. Do tej pory z powodu zakażenia koronawirusem w Polsce zmarło 70 679 osób. Ostatniej doby wykonano ponad 66,2 tys testów.

Dzienny raport o koronawirusie:

  • Zajęte łóżka COVID 19- 14 359 (-1 243)
  • Zajęte respiratory- 1 859 (-100)
  • Osoby objęte kwarantanną- 112 961
  • osoby, które wyzdrowiały- 2 582 519

Szybciej otrzymamy drugą dawkę szczepionki przeciwko COVID-19?

- Ci, którzy od 17 maja będą rozpoczynali szczepienie, będą przyjmowali 1 dawkę, z automatu podany zostanie termin skrócony - powiedział pełnomocnik rządu ds. programu szczepień Michał Dworczyk. Jednocześnie zaznaczył, że osoby, które zaszczepiły się wcześniej, również będą mogły zmienić termin drugiego szczepienia.

W przypadku Moderny i Pfizera skrócono ten czas z 42 dni do 35 dni, a w przypadku AstraZeneki - z 84 dni do 35 dni.

Zakażenia z ostatnich dni:

  • 11 maja- 3 098 przypadków (62,6 tys testów)
  • 10 maja- 2 032 przypadki (36,9 tys testów)
  • 9 maja- 3 852 przypadki (51,2 tys testów)
  • 8 maja- 4 765 przypadków (63,4 tys testów)
  • 7 maja- 6 047 przypadków (65,7 tys testów)
  • 6 maja- 6 431 przypadków (66,6 tys testów)
  • 5 maja- 3 896 przypadków (56,2tys testów)
  • 4 maja- 2 296 przypadków (31,1 tys testów)

Wyjeżdżasz na wakacje? To musisz wiedzieć!

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus w Polsce: Ponad 4 tysiące nowych zakażeń. Najwięcej z województwa śląskiego. Ostatniej doby zmarły 343 osoby - Polska Times

Komentarze 29

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
"Bezczelność! Prof. Gut obarcza chorych winą za wysoką liczbę zgonów: „Za późno zgłaszają się do lekarza”

W piątek (23.04.2021) prof. Włodzimierz Gut ogłosił, kto jest winny utrzymującej się wysokiej liczby zgonów pomimo spadającej liczby zakażeń. Nie jest to strategia rządu polegająca na odcięciu chorych od leczenia. Nie! Winni są chorzy, którzy za późno zgłaszają się do lekarza!

– W statystyce zgonów niestety jesteśmy rekordzistami w UE, co wskazuje, że wciąż za późno chorzy zgłaszają się do lekarza. Próbują leczyć się sami, dzwonią do lekarza dopiero, gdy ich stan znacznie się pogarsza. Lekarz powinien mieć pacjenta od pierwszych dni choroby pod kontrolą, żeby móc na czas reagować, jak coś się dzieje, bo pamiętajmy, że leczenie Covid-19 jest do tej pory wyłącznie objawowe – powiedział Gut w rozmowie z PAP.

Gut stwierdził też, że szybki kontakt z lekarzem jest ważny, żeby potwierdzić zakażenie koronawirusem, odizolować osobę chorą, a tym samym przerwać łańcuch zakażeń.

Mój komentarz: Wypowiedź prof. Guta świadczy o tym, że albo nie ma on pojęcia, jak obecnie funkcjonuje, a raczej nie funkcjonuje służba zdrowia, albo bezczelnie kpi z ludzi pozbawionych opieki medycznej. Jak w dobie pandemii wygląda leczenie infekcji? To teleporada, test, zamknięcie w domu całej rodziny i zero badania do czasu rozwinięcia się ciężkiego zapalenia płuc. Chory ma szansę na kontakt z lekarzem dopiero wtedy, gdy zostanie zabrany do szpitala. Wcześniej nikt go nawet nie osłucha. Ze względu na pozytywny wynik testu nie wolno mu wyjść z domu i udać się do przychodni. Ze względu na pozytywny wynik testu lekarz nie pojawi się u niego na wizycie domowej.

Jeśli chory przechodzi infekcję lekko, to w ogóle nie zgłasza się do lekarza, bo po co? Przecież i tak nie dostanie żadnej pomocy. Jeśli przechodzi infekcję ciężko, to albo dostaje antybiotyki w ciemno, czyli bez badania (teleporada), albo trafia do szpitala w momencie, w którym może być już za późno na uratowanie życia. To jest jedna strona medalu.

Duga jest taka, że wystarczy pozytywny wynik testu, aby zgon zakwalifikować jako kowidowy. Piątkowy raport Ministerstwa Zdrowia wygląda tak: zgony na kowid – 149, zgony z powodu współistnienia kowid z innymi chorobami – 390. Media trąbią, że na kowid zmarło 539 osób. Jest to oczywista nieprawda. Na kowid, czyli na zapalenie płuc zmarło 149 osób, które nie otrzymały żadnego leczenia we wstępnej fazie infekcji. Natomiast 390 osób to ofiary zamknięcia służby zdrowia przed ciężko chorymi ludźmi, których choroby stały się nieleczonymi „chorobami współistniejącymi”. Ich stan pogarsza się, aż w końcu umierają, a pozytywny test PCR stanowi alibi dla władzy która pozbawiła ich leczenia. Władza rozkłada ręce i mówi: „Wicie, rozumicie, walczymy z pandemią, a Polacy sami są sobie winni, bo nie stosują DDM”.

Na to wszystko wychodzi prof. Gut i bezczelnie przerzuca winę za tę sytuację na chorych. Ten sam Gut, który wraz z prof. Horbanem w programie „Warto rozmawiać” usiłował zdyskredytować doktora Włodzimierza Bodnara, który normalnie przyjmuje chorych i leczy ich zamiast udzielać teleporad. Tak dziś wygląda sytuacja i jeśli nic się nie zmieni, to liczba nadmiarowych zgonów w 2021 roku pobije rekord z roku ubiegłego."

https://wprawo.pl/bezczelnosc-prof-gut-obarcza-chorych-wina-za-wysoka-liczbe-zgonow-za-pozno-zglaszaja-sie-do-lekarza/
G
Gość
"Dr Hałat: Ideologia cowidianizmu zebrała rekordowe żniwo

– Lekarze są prześladowani i wzywani na przesłuchanie przez osobę, która – według opinii prawników – nie ma do tego uprawnień i sama popełniła czyny karalne. Po raz pierwszy w historii świata korporacja lekarska zamiast bronić swoich członków, staje się funkcjonariuszami szarlatanów – mówi w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl dr Zbigniew Hałat, epidemiolog, były wiceminister zdrowia.

Liczba zakażeń spada, a jednak rząd utrzymuje zdecydowaną większość obostrzeń. Czy to słuszna taktyka?

Dr Zbigniew Hałat: Nie tylko niesłuszna, ale też bezpodstawna. Nie ma ona uzasadnienia w medycynie opartej o dowody, którą musi kierować się decydent, pytając osoby uprawnione przez dyplom, wykształcenie i doświadczenie. Mogą być to jedynie lekarze, którzy akceptują aktualny stan wiedzy medycznej. Literatura medyczna pokazuje wyraźnie, że żadnych korzyści z lockdownu nie ma, a są same straty. Do tego należy dodać straty ekonomiczne, a także psychologiczne, co też jest częścią medycyny. W związku z tym, możemy mówić o próbach samobójczych, duszeniu się ludzi w zamkniętych, niewentylowanych pomieszczeniach, pełnych produktów spalania gazu, uzdatniania wody, rozkładu klejów i farb i politur. Ludzie tłoczą się w tych miejscach, nie wychodząc na dwór ze względu na zakazy, a kiedy już wyjdą, mają założone blokady na wymianę gazową. Wdychają własny dwutlenek węgla, nie otrzymując jednocześnie odpowiedniej ilości tlenu. Jak wiadomo, sprzyja to rozwojowi chorób układu oddechowego, a nawet może zabić np. ludzi z przewlekłą obturacyjną chorobą płuc (POChP) czy mukowiscydozą. Sama POChP pochłania w Polsce 14 tysięcy istnień ludzkich w ciągu roku.

Kiedy minister Adam Niedzielski w lutym wprowadził rozporządzenie nakazujące zakrywanie ust i nosa niemal bez wyjątków, to bez dodatkowego bodźca w czasie dwóch tygodni, zanim zmieniono ten przepis, na tę chorobę zmarło ok. 500 osób. A ile z dodatkową zaporą oddychania? Wprowadzając blokadę ust i nosa, należy liczyć się z większą umieralnością osób cierpiących na choroby płuc. Do tego należy dodać wszystkie inne skutki związane z niedotlenieniem, takie jak zawały serca i choroba wieńcowa, choroby mózgu. Jeżeli mówimy o lock[wulgaryzm], to trzeba też pamiętać o odbieraniu szans na odpowiednie wykształcenie i wychowanie w systemie szkolnym oraz na przeprowadzenie egzaminów, które potwierdzałyby nabytą wiedzę. Jaki będzie personel medyczny po koronakryzysie?...

Zarówno co do lockdownu, jak i masek oraz wyszczepiania mamy przekonanie, że to wszystko, co obecnie jest wdrażane na całym świecie jest niczym innym, jak tylko ideologią Wielkiego Resetu opisaną przez Klausa Schwaba, w książce pod tym tytułem opublikowanej w połowie ubiegłego roku, zawierającej tezy prezentowane na posiedzeniach Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, oczywiście z udziałem polskich władz. Wdrażaną w życie ideologię Schwaba łatwo znaleźć w internecie. Według niej warunkiem wielkiego resetu jest wyszczepienie ludzi. Człowiek bez żadnego wykształcenia medycznego powołał się na drugiego człowieka bez tego wykształcenia, czyli Williama Gatesa i stwierdził, że trzeba wyszczepić tyle osób, ile się da. Mamy ewidencję naukową osadzoną bardzo mocno w pracach dotyczących choćby tak ciężkiej i masowej choroby jaką jest poszczepienna immunologiczna małopłytkowowość zakrzepowa, którą na Twitterze oznaczyłem hashtagiem #PoszczepiennaIMZ, co jest polskim odpowiednikiem #VITT = vaccine-induced immune thrombotic thrombocytopenia za New England Journal of Medicine. Publikowane w prestiżowych czasopismach medycznych artykuły dotyczące wysokiej szkodliwości preparatów używanych do wyszczepiana to kolejny punkt, który podważa jakiekolwiek tezy wygłaszane bezpodstawnie przez polityków i ich ekspertów..."

https://dorzeczy.pl/kraj/180730/dr-halat-korporacja-lekarska-staje-sie-funkcjonariuszami-szarlatanow.html
G
Gość
"...Dr Zbigniew Hałat powiedział, że „nikt nie zaprzecza istnienia choroby SARS-CoV-2. Nikt nie zaprzecza istnieniu jej piorunującej postaci, trafiającej nawet młodych ludzi”.

– Jeden z najbardziej pracowitych epidemiologów dzisiejszych czasów, John Ioannidis, wyliczył, że na 1,5-2 mld ludzi, którzy ulegli zakażeniu koronawirusem, współczynnik śmiertelności wśród zakażonych wynosi ok. 1,5 promila. Kiedy porównuje się to z grypą sezonową, to nie wygląda ona mniej poważnie niż epidemie – zauważył gość „Polskiego punktu widzenia”.

Były Główny Inspektor Sanitarny w kontekście COVID-19 zwrócił uwagę na „przypadki piorunujące, które od samego początku powinny być prowadzone zgodnie z etyką i pragmatyką zawodu lekarza”.

– Natomiast według dyrektyw ministra zdrowia pacjent z objawami jest trzymany w domu, dostaje zalecenie brania panadolu do chwili, aż na syrenie zostanie zawieziony do szpitala, gdzie – po nieudanej próbie natleniania nieinwazyjnego – oddawany jest inwazyjnej wentylacji za pomocą respiratora. (…) Pacjenta trzeba wcześniej leczyć w domu lekami, które są uznane za skuteczne, co wynika z literatury medycznej, z ewidencji. Lekarze w Piemoncie wygrali proces z ministrem zdrowia o wczesne leczenie pacjentów w domu, żeby unikać ryzykownego dla każdego postępu choroby. (…) Leki takie, jak hydroksychlorochina, amantadyna, iwermektyna, od samego początku okazywały się skuteczne w praktyce wielu kolegów. Gdyby one były zatwierdzone jako skuteczne, podważyłyby możliwość rejestrowania szczepionek – wskazał epidemiolog.

Dr Zbigniew Hałat zapytany o to, czy obecne szczepionki są remedium na walkę z koronawirusem, odpowiedział, że „to są eksperymenty, preparaty wprowadzone w trybie awaryjnym”.

– Preparaty te nie zakończyły swoich badań przedrejestracyjnych, dlatego że – w opinii rejestrujących – nie mają skutecznego leczenia. Wprowadzono więc preparaty, które mają służyć do, według deklaracji wszystkich producentów, złagodzenia objawów choroby. W żadnym przypadku nie służy to do opanowania transmisji. Osoba zarażona może zakażać innych, a zdrowy może złapać zakażenie, także po szczepieniu. Do każdego domu w Polsce trafiły ulotki – oczywiście za pieniądze podatników – proszę je porównać z tym, co jest napisane w dokumentach rejestracyjnych Europejskiej Agencji Leków. Informacje, które sieje się przez wszystkie telewizje – a ich wykaz, włącznie z gratyfikacjami od rządu, jest dostępny na stronach internetowych rządu – są fałszywe i mają jedynie wzmóc zainteresowanie „wyszczepieniem” – powiedział epidemiolog."

https://www.radiomaryja.pl/informacje/tylko-u-nas-dr-z-halat-lockdowny-w-chorobach-przenoszonych-droga-oddechowa-nie-dzialaja-szkodza-i-nie-zabezpieczaja-przed-niczym/
G
Gość
"Ponad 90 tys. nadmiarowych zgonów w Polsce. Lekarz o zapaści w ochronie zdrowia

- Za wszelką cenę hamujemy transmisję koronawirusa, ale to nic nie daje. Nasze działania nie przeszkadzają mu w rozprzestrzenianiu się - mówi lek. Paweł Basiukiewicz. Tymczasem koszty takiego podejścia są ogromne. Od ponad roku żyjemy w realiach ciągłego stanu wyjątkowego. Co więcej, okazuje się, że czas ten przyniósł ponad 90 tys. nadmiarowych zgonów, to jeden z najgorszych wyników w Europie. Dlaczego do tego doszło i jak można poprawić sytuację? Lekarz napisał o tym w raporcie "Ani jednej łzy. Ochrona zdrowia w pandemii".

Ostatni rok przyniósł ponad 90 tys. nadmiarowych zgonów w Polsce. Częściowo są to zgony covidowe, ale też przypadki spowodowane niewydolnością służby zdrowia w pandemii COVID-19

Na zapaść systemu ochrony zdrowia składa się m.in. jego niedofinansowanie, niedobór personelu, ale także przyjęcie błędnych założeń w walce z koronawirusem - twierdzi medyk

Paweł Basiukiewicz przedstawił swoje rekomendacje, dzięki którym mogłaby poprawić się sytuacja w sektorze zdrowia. Niektóre propozycje są kontrowersyjne

Ponad 90 tys. nadmiarowych zgonów w Polsce

- Zbliżamy się do granic wydolności służby zdrowia, jesteśmy o krok od przekroczenia granicy, poza którą nie będziemy mogli we właściwy sposób leczyć pacjentów, leczyć naszych obywateli - mówił premier Mateusz Morawiecki, podczas czwartkowej konferencji ogłaszającej zaostrzenie lockdownu. O niewydolności polskiej służby zdrowia mówiło się jednak już od dawna, zanim jeszcze usłyszeliśmy o SARS-CoV-2.

Dziś jednak, po ponad 12 miesiącach życia z epidemią COVID-19, Polska ma ponad 90 tys. tzw. nadmiarowych zgonów (częściowo spowodowanych przez koronawirusa, częściowo To jeden z najwyższych współczynników w Europie.

- Nie było ich tyle w Szwecji, która ma podobny profil zgonów z powodu COVID-19 na milion mieszkańców, w Niemczech właściwie nadmiarowych zgonów nie odnotowano - zaznacza lek. Paweł Basiukiewicz, Kierownik Oddziału Obserwacyjno-Zakaźnego Szpitala Zachodniego w Grodzisku Mazowieckim i autor raportu na temat sytuacji polskiej ochrony zdrowia w czasie pandemii zatytułowanego "Ani jednej łzy. Ochrona zdrowia w pandemii" (jak zaznacza, jest to spojrzenie subiektywne).

Sebastian Stodolak z Warsaw Enterprise Institute (WEI, fundacja koncentrująca się na obszarach kluczowych dla otoczenia biznesowego i poprawy dobrobytu Polski) zaznacza, że nadmiarowe zgony częściowo są zgonami covidowymi, ale też są to przypadki śmierci spowodowane właśnie sytuacją ochrony zdrowia. W raporcie Paweł Basiukiewicz mówi wprost o zapaści wydolności polskiego systemu ochrony zdrowia, z którą będziemy zmagać się przez lata."

https://www.medonet.pl/koronawirus/koronawirus-w-polsce,covid-19-w-polsce--zapasc-sluzby-zdrowia--przyczyny--skutki--zalecenia,artykul,80863373.html
G
Gość
"Prof. Piotr Kuna: Trzeba budować odporność, a nie wpędzać się w samotność, izolację i depresję

Seniorom nie zalecałbym siedzenia w domu, tylko wyjście na spacer, do parku, lasu. Druga sprawa: naszą odporność niszczy samotność, brak kontaktów, depresja. Dziś istotne jest zarówno unikanie zakażenia, jak dobra odporność – mówi prof. Piotr Kuna, kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych i Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Czy to prawda, że chorobę o podobnym przebiegu jak COVID-19, zna Pan z podręcznika na studiach? To nie jest nowa choroba?

To wirusowe śródmiąższowe zapalenie płuc, bardzo ciężka choroba, bardzo trudna do leczenia, jednak znana od dawna. W COVID-19 jest dodatkowo komponent naczyniowy; to on powoduje, że u części osób choroba tak gwałtownie się postępuje i może prowadzić do zgonu. Są to jednak głównie osoby z nieprawidłowo leczonymi innymi schorzeniami, jak nadciśnienie, cukrzyca, choroby serca, POChP. Jeśli te osoby są dobrze leczone, to ryzyko ciężkiego przebiegu i zgonu nie jest o wiele wyższe niż u osób zdrowych. Ciężkie powikłania dotyczą głównie osób, które mają nieprawidłowo leczone choroby podstawowe lub tych, które przerywają leczenie, a także osób otyłych, palących papierosy czy stosujących inne używki, jak chociażby dopalacze. Wiele osób hospitalizowanych z powodu COVID-19 ma przerywane leczenie chorób przewlekłych oraz koszmarny lęk i stres, które obniżają odporność i mogą również być czynnikiem prowadzącym do śmiertelnych powikłań: trzeba na to zwracać uwagę..."

https://swiatlekarza.pl/prof-piotr-kuna-po-kazdej-tragedii-przychodzi-cos-dobrego/
G
Gość
Czyż nasz ekspert nie miał racji (artykuł z lutego)?

"Prof. Kuna: pandemia w Polsce zacznie wygasać w drugiej połowie kwietnia

- Moim zdaniem pandemia koronawirusa w Polsce zacznie wygasać w drugiej połowie kwietnia, kiedy kończy się sezon wiosenny wirusów - ocenił w poniedziałkowej "Debacie Dnia" prof. Piotr Kuna, kierownik II Katedry Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, członek Polskiego Towarzystwa Alergologicznego."

https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-02-22/debata-dnia-dnia/
P
Piotr

Srowidowy cyrk nad cyrkami. A lemingów nadal tresują.

G
Gość
12 maja, 13:57, Gość:

A ile osób zmarło na grypę? Oj przepraszam przecież grypa s.p.i.e.r.d.o.l.i.ł.a

12 maja, 17:52, Piotr:

Możesz to sprawdzić złamasie w statystykach NFZ. Nie było przypadków śmiertelnych durniu. Zwiększony dystans społeczny, wyższy poziom higieny i maseczki jak widać przynoszą pozytywne efekty. Czego nie rozumiesz, matole piotrze mieczyslawie?

Ty naprawdę wierzysz, że nie było przypadków zgonów na grypę?

Przecież lekarze, którym nadal przyświeca zasada "primum non nocere" mówią, że wielu ludzi zmarło bo nie dostali się do lekarza albo zbyt późno, bo zostało przerwane leczenie, zabiegi, bo po prostu część ludzi wystraszyła się medialnej propagandy i sama nie zgłaszała się do lekarzy.

Już ponad sto tysięcy nadmiarowych, zaznaczam nadmiarowych zgonów nie wzięło się z sufitu.

G
Gość
12 maja, 13:57, Gość:

A ile osób zmarło na grypę? Oj przepraszam przecież grypa s.p.i.e.r.d.o.l.i.ł.a

Widzisz grypa spier. doliła tak samo jak matka ciebie przygłupie.

G
Gość
12 maja, 13:57, Gość:

A ile osób zmarło na grypę? Oj przepraszam przecież grypa s.p.i.e.r.d.o.l.i.ł.a

12 maja, 17:52, Piotr:

Możesz to sprawdzić złamasie w statystykach NFZ. Nie było przypadków śmiertelnych durniu. Zwiększony dystans społeczny, wyższy poziom higieny i maseczki jak widać przynoszą pozytywne efekty. Czego nie rozumiesz, matole piotrze mieczyslawie?

13 maja, 8:55, Piotr:

Bo grypie zmieniono imię....na covid ciemna maso kowidiańska...

Jesteś debilem niestety

P
Piotr
13 maja, 14:55, Piotr:

KoronaCYRK. Lemingi tylko w to wierzą i idą po szczypawki :)

De bil.

P
Piotr

KoronaCYRK. Lemingi tylko w to wierzą i idą po szczypawki :)

P
Piotr
12 maja, 13:57, Gość:

A ile osób zmarło na grypę? Oj przepraszam przecież grypa s.p.i.e.r.d.o.l.i.ł.a

12 maja, 17:52, Piotr:

Możesz to sprawdzić złamasie w statystykach NFZ. Nie było przypadków śmiertelnych durniu. Zwiększony dystans społeczny, wyższy poziom higieny i maseczki jak widać przynoszą pozytywne efekty. Czego nie rozumiesz, matole piotrze mieczyslawie?

13 maja, 8:55, Piotr:

Bo grypie zmieniono imię....na covid ciemna maso kowidiańska...

Masz naje bane w tym durnym łbie piotrze mieczyslawie. Alkohol wyżarł ci szare komórki, fajo.

M
Matka Kurka

Dlaczego obóz patriotyczny napadł na dzieci?

https://www.youtube.com/watch?v=qglfuqZZUUg

----

Szczepionki: potrzeba, skuteczność, bezpieczeństwo i… cenzura.

PS: Warto przeczytać również komentarze pod artykułem.

https://www.ekspedyt.org/2021/05/11/szczepionki-potrzeba-skutecznosc-bezpieczenstwo-i-cenzura/

---------------------------------------------

Dr Zbigniew Hałat UJAWNIA co czeka Polaków!!!

https://www.youtube.com/watch?v=Jhy2qCxs9CQ

P
Piotr
12 maja, 13:57, Gość:

A ile osób zmarło na grypę? Oj przepraszam przecież grypa s.p.i.e.r.d.o.l.i.ł.a

12 maja, 17:52, Piotr:

Możesz to sprawdzić złamasie w statystykach NFZ. Nie było przypadków śmiertelnych durniu. Zwiększony dystans społeczny, wyższy poziom higieny i maseczki jak widać przynoszą pozytywne efekty. Czego nie rozumiesz, matole piotrze mieczyslawie?

Bo grypie zmieniono imię....na covid ciemna maso kowidiańska...

Dodaj ogłoszenie