Kraj się nie zmieni, gdy politycy będą ze sobą walczyć

Karina Obara
Karina Obara
Prof. Renata Mieńkowska-Norkiene: - Kobietom w naszym kraju jest bardzo trudno w ogóle wejść do polityki. Jeśli już wchodzą to przy dużym wsparciu mężczyzn. Muszą mieć mentora, ale nie jest to mentor w pozytywnym sensie. Najczęściej na niższych szczeblach kobieta robi dużą robotę dla mężczyzny i on ją później promuje.
Prof. Renata Mieńkowska-Norkiene: - Kobietom w naszym kraju jest bardzo trudno w ogóle wejść do polityki. Jeśli już wchodzą to przy dużym wsparciu mężczyzn. Muszą mieć mentora, ale nie jest to mentor w pozytywnym sensie. Najczęściej na niższych szczeblach kobieta robi dużą robotę dla mężczyzny i on ją później promuje. Archiwum prywatne Renaty Mieńkowskiej-Norkiene
Rozmowa z prof. Renatą Mieńkowską-Norkiene, politolożką z Uniwersytetu Warszawskiego, o tym, jakie trudności mają Polki w polityce

Zobacz wideo: Wyższe świadczenie 500 plus? PiS chce zmian

- Badania pokazują, że Polska jest krajem bardzo zmaskulinizowanym, a to oznacza, że Polacy oczekują, aby polityka u nas była twarda, pełna walki. Jak w takim kraju kobiety mogą odnaleźć się w polityce?
Kobietom w naszym kraju jest bardzo trudno w ogóle wejść do polityki. Jeśli już wchodzą to przy dużym wsparciu mężczyzn. Muszą mieć mentora, ale nie jest to mentor w pozytywnym sensie. Najczęściej na niższych szczeblach kobieta robi dużą robotę dla mężczyzny i on ją później promuje. I to też z dużym dystansem, bo nie wiadomo, czy się sprawdzi. Zwykle wykorzystuje kobietę w czasie kryzysu, aby ciężko dla niego pracowała, „sprzątała” i wzięła na siebie odium ewentualnej porażki.

- Tak jak Beata Szydło czy Beata Kempa?
Dokładnie tak. To samo dotyczy Magdaleny Ogórek, jako kandydatki na prezydenta. Była „wymysłem mężczyzny”, aby spróbować czegoś nowego. Nie znalazła się w polityce mając potrzebę służby publicznej. Beata Szydło zaś organizowała kampanię prezydenta Dudy i zasłużyła się ciężko pracując. Podobnie Ewa Kopacz, jako ministra zdrowia, która przyjęła na siebie problemy związane z brakiem reelekcji PO.

- Kiedy Ewa Kopacz mówiła, że zaopiekuje się Polakami jak matka, pojawiło się oburzenie, że to zbyt kobiece podejście. Czy mamy problem z akceptacją, że rządzenie po kobiecemu może być tak samo wartościowe, jak po męsku?
Oczywiście, że mamy z tym problem, co wynika nie tylko z maskulinizacji, ale i unikania niepewności, które w Polsce jest na bardzo wysokim poziomie. Wyższe w UE jest tylko w Grecji. Oznacza to, że sfera polityki wydaje się być ciągłą walką i przetrwa tylko najtwardszy, ten, który będzie się bił. I takiej właśnie agresywnej, wyrazistej postawy oczekuje się od polityków. Gdy więc kobiety w sukienkach i dekoltach wchodzą w Polsce do polityki, nie traktuje się ich poważnie. Ewa Kopacz ze swoją wypowiedzią wydała się zbyt kobieca, zbyt miękka i za delikatna. To bardzo przykre, że od kobiet polityczek oczekuje się, że staną się podobne do mężczyzn. Przez to tracimy cały aspekt wrażliwości kobiet matek, troski i wartości. Zostaje walka.

- Wielu mówi: nie interesuje mnie, czy rządził będzie mężczyzna, czy kobieta, byleby był to ktoś skuteczny. Czy jest pułapka w takim myśleniu?
I to wielka! Bo co to znaczy skuteczność? To dążenie do osiągnięcia celu za wszelką cenę. A jest przecież lepsze słowo – efektywność. To stosunek nakładów pracy do rezultatów. Czyli musimy rozsądnie dysponować tym, co mamy i uzyskać konkretne efekty. I w tym kobiety są po prostu lepsze. PiS za pieniądze publiczne chce być skuteczny, ale wynikiem jest nieracjonalne zachowanie pod hasłem: za wszelką cenę obronimy naszą ideologię. W polityce chodzi jednak o to, aby tak redystrybuować środki publiczne, żeby zabezpieczyć interesy obywateli. Wtedy może panować pokój, spokój, bezpieczeństwo publiczne i dobrobyt. Tutaj kobiety są więc lepsze, bo inaczej kalkulują stosunek nakładów do rezultatów. Panie podejmują też decyzje w oparciu o konsultacje z licznymi specjalistami. To pokazała rzeczywistość pandemiczna, w krajach, takich jak Finlandia, Nowa Zelandia, Szwecja czy Niemcy, w których rządzą kobiety.

- Ale przyzna pani, że w tych ciałach doradczych jest bardzo mało kobiet.
Tak, np. w Czechach jest jedna kobieta na 17 doradców przy premierze, w innych ciałach doradczych UE też wciąż jest niewiele kobiet. To błąd, bo w wielu sprawach, w których kobiety powinny mieć decydujący głos, aby realizować interesy ważnych grup społecznych, pomija się ich uczestnictwo, a tym samym wrażliwość. Mężczyznom z kolei nie przychodzi do głowy, aby zająć się sprawami, gdzie to kobiety sprawują opiekę nad innymi. I tak panowie wypaczają sens całej agendy politycznej.

- Dużym problemem jest też to, że i kobiety potrafią podcinać skrzydła kobietom. Trzymają się blisko mężczyzn władzy, a konkurentkę na duży dystans. Do czego to prowadzi?
To wynik lęku kobiet o pozycje, które wywalczyły. A prowadzi to do tego, że mężczyźni jeszcze bardziej oczekują tego, by kobiety upodabniały się do nich w polityce. W ten sposób cała sfera polityczna jest pozbawiana wzajemnego wsparcia kobiet. Mądrze powiedziała kiedyś Madleine Albright, że w piekle jest specjalne miejsce dla kobiet, które nie wspierają innych kobiet. Jeśli kobieta upodabnia się do mężczyzny to znaczy, że jest oportunistką i zależy jej tylko na własnej karierze politycznej. Nie chcę zbyt surowo oceniać takich kobiet, bo zdaję sobie sprawę, że ich postępowanie jest wynikiem uwarunkowań, w jakich się znajdują. Gdyby były inne, mogłyby wypaść z polityki – tak to postrzegają. W stosunkach międzynarodowych jest sformułowanie feministyczna polityka zagraniczna, na którą stosuje się wymiennie nazwę etyczna polityka zagraniczna, a to oznacza, że kobiety wnoszą do polityki więcej jeśli chodzi o kwestie wartości, a nie tylko dbałość o partykularne interesy. Wielu mówi: o co wam chodzi, przecież kobiety w polityce są, nikt im nie zabrania. Tak, ale sprawa kobiet w polityce to nie tylko ich liczebność, ale realny wkład w postaci wartości, jakie ze sobą wnoszą przyczyniając się do równowagi społecznej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie