Krytyczne uważnie, pozytywne ostrożnie

Redakcja
- Sympatia studentek jest szalenie miła, ale i niebezpieczna - mówi dr Dominik Antonowicz z toruńskiego UMK
- Sympatia studentek jest szalenie miła, ale i niebezpieczna - mówi dr Dominik Antonowicz z toruńskiego UMK Fot. archiwum
W jaki sposób naukowcy czytają opinie, które studenci wystawiają im w internecie?

- Kiedy przeczytałam wpisy o moim mężu, bałam się go potem wypuszczać do pracy - śmieje się żona jednego z wykładowców. Bo w internecie naukowiec może przeczytać o sobie na przykład, że "jest sexi".

Kiedyś opinie o wykładowcach można było wymieniać między sobą najwyżej na korytarzu. Studenci zaczynający dopiero naukę dowiadywali się od starszych kolegów, że pan X nie toleruje, jak na egzamin przychodzi się bez krawata, a "konik" pani Y to rewolucja francuska.

Dziś, jeśli chcemy wiedzieć, czego należy spodziewać się o danym wykładowcy, wystarczy internet. Na stronie www.ocen.pl można przeczytać opinie studentów o: byłych i obecnych wykładowcach z polskich uczelni.

Pomysł z Ameryki
- Strona powstała w 2005 roku, jest wzorowana na serwisie rankmyprofessors.com i podobnych amerykańskich - mówi jej twórca. Nie chce podawać swojego nazwiska, bo jak mówi, sam jest wykładowcą i nie chce sobie "nabruździć" wśród profesorów. - Chodziło mi o to, żeby umożliwić dialog wykładowców ze studentami, a tym ostatnim dać wgląd w to, jacy wykładowcy są dobrzy, a jacy nie - dodaje twórca strony.

Na www.ocen.pl można nie tylko dowiedzieć się, jak dany wykładowca prowadzi wykłady, czy jak zachowuje się na egzaminach, ale również, czy jest przystojny i jak się ubiera.

Miło posłuchać, miło porozmawiać

"Boooski mężczyzna:). Niestety zajęty" pisze amaya o dr Tomaszu Kuczurze z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. "Taki przystojny, aż miło popatrzeć:)) - dodaje myszkaxxs. Tomasz Kuczur się śmieje, kiedy pytam go, jak reaguje na takie komentarze. - To przyjemne, ale nie wpadam w samozachwyt - mówi. - Ale widocznie nie jest ze mną tak źle - dodaje rozbawiony. Twierdzi jednak, że bardziej zwraca uwagę na opinie studentów o jego wykładach. A te w większości są pozytywne. "Szokuje swoją wiedzą", "Miło posłuchać, miło porozmawiać" - piszą studenci. - Gdyby opinie były negatywne, na pewno coś starałbym się zmienić w swojej pracy - zapewnia.

Socjolog dr Michał Cichoracki też jest wykładowcą na UKW i Wyższej Szkole Turystyki. Jak przyznaje, zdarza mu się zaglądać na stronę www.ocen.pl i czytać opinie o sobie. "Kulturalny, życzliwy, elokwentny i pomysłowy. Polecam zajęcia z tym panem" - to jedna z opinii.

- Nasza praca dzieli się na naukową i dydaktyczną. Studenci mają prawo oceniać tę drugą część - uważa Cichoracki. Jego zdaniem, to normalne, że ocenia się też wygląd naukowców. - Atrakcyjny wykładowca potrafi przyciągnąć studentów, ale dobrze by było, gdyby oprócz wyglądu miał też wiedzę - dodaje.

- Jeśli opinie są pochlebne to trzeba traktować je z dystansem, a jeśli są krytyczne to trzeba je czytać uważnie - ocenia dr Dominik Antonowicz z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Uniwersytet, nie show-biznes

O Antonowiczu też nie brakuje opinii: "Jest superwykładowcą" - dzidzia_bajera, "Wspominam miło" - obserwator, a bloody mary dodaje "Znany mi jeszcze z czasów bycia magistrem, który to fakt często był przyjmowany z niedowierzaniem, zwłaszcza przez zszokowane i zadurzone studentki;)". - Sympatia studentek jest szalenie miła, ale i niebezpieczna, bo jak mówił Al Pacino w filmie "Adwokat Diabła" próżność to jego ulubiony grzech - odpowiada na wpisy w internecie Antonowicz. - Nie jest dobrze, kiedy studentki bardziej zainteresowane są wykładowcą niż wykładami, bo to jest uniwersytet, a nie show-biznes - dodaje.

Dużej wagi do opinii o sobie na www.ocen.pl nie przywiązuje profesor Marian Filar z UMK.

- Nawet niezbyt często zaglądam na stronę. Czasami czegoś dowiem się od sekretarek - mówi. Ale zaraz dodaje, że miło przeczytać pochlebne opinie o sobie. Piotr666 pisze na przykład o Filarze "Fajny gość. Fajnie prowadzi wykłady. Bywa zabawny".

Zdaniem profesora Filara, fakt, że autorzy opinii o wykładowcach są anonimowi, ma swoje dobre strony. - Nikt nie boi się, że wyjdzie na lizusa, jak pochwali naukowca. Nie obawia się też pisania krytycznych uwag - uważa. Jednak dr Michał Cichoracki dodaje, że anonimowość może być czasami niebezpieczna. - Student jest zawiedziony wykładowcą czy jego zajęciami. Siada przed komputerem i wypisuje różne, czasami bardzo ostre opinie. Nie zdaje sobie sprawy, że w ten sposób może komuś wyrządzić krzywdę i ocenić go niesprawiedliwie - mówi socjolog.

Trajektoria myślowa pani profesor

- Prawdziwa cnota krytyk się nie boi - mówi Marian Filar. I dodaje, że na pewno nie starałby się szukać autora negatywnych opinii o sobie, ale starałby się zmienić to, co studentom może się nie podobać.

Na www.ocen.pl nie brakuje też opinii o ludziach znanych z pierwszych stron gazet. Leire o prof. Jerzym Bralczyku "Profesor wykład prowadzi pięknie, zajmująco, ciekawie". A Tee o prof. Jadwidze Staniszkis "Zajęcia ciekawe, choć zdarzają się narzekania na "skomplikowaną trajektorię myślową" pani profesor".

"Konkretna, rzeczowa i nieprzeciętnie inteligentna" - to jedna z opinii o prof. Magdalenie Środzie, znanej głównie z kontrowersyjnych wypowiedzi w czasach, kiedy była pełnomocnikiem rządu do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn. Jednak imagedumone pisze: "Być może to kwestia pecha, że miałem zajęcia z dr Środą akurat, gdy sprawowała wiadomą funkcję publiczną, jednak cała jej postać, to dla mnie skandal. Na zajęcia bardzo często nie przychodziła lub mocno się spóźniała".

Szprotki w pomidorach

Studenci nie oszczędzili też Elżbiety Chojny-Duch, wiceministra finansów i wykładowcy na Uniwersytecie Warszawskim. "Królowa Śnieg. Zajęcia nudne" - to jedna z opinii. "Pamiętam, jak na jej wykładzie kolega jadał śniadanie - otworzył nożem szprotki w pomidorach i kroił chleb" napisał boogie. A flanker dodaje "Kiedy prawo finansowe było pisemnie, pani profesor była legendarną boginią Hel z krainy piekieł, znanej wśród germańskich plemion. Skupiała w sobie władzę absolutną w zakładzie prawa finansowego".

- Oczywiście wykładowcy dostrzegają oceny i komentarze studentów, ale na korytarzach nikt o nich głośno nie mówi - wyjaśnia Dominik Antonowicz.

- Komentujemy między sobą te opinie, ale nie jest to numer jeden naszych rozmów - dodaje Michał Cichoracki. - Wbrew temu co mogą myśleć inni, przejmujemy się tymi opiniami, jeśli nawet do końca nie są wiarygodne.

Anna Stasiewicz
anna.stasiewicz@pomorska.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3