Kujawsko-Pomorskie chce mieć własnego przewoźnika. Pociągi już są. Wrócą zlikwidowane połączenia?

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Wśród zasobów majątkowych nowego przedsiębiorstwa mają znaleźć się m.in. (jeżdżące obecnie w barwach Polregio i Arrivy) zespoły trakcyjne, szynobusy i doczepy należące do samorządu województwa
Wśród zasobów majątkowych nowego przedsiębiorstwa mają znaleźć się m.in. (jeżdżące obecnie w barwach Polregio i Arrivy) zespoły trakcyjne, szynobusy i doczepy należące do samorządu województwa Archiwum/pomorska.pl
Piotr Całbecki chce przywrócić zlikwidowane połączenia kolejowe w naszym regionie. Samorząd województwa przygotowuje przetarg, który ma wyłonić ich przewoźników. Marszałek nie kryje jednak, że jeśli nie otrzyma satysfakcjonujących ofert, powoła własną spółkę do obsługi przewozów pasażerskich.

Zobacz wideo: Duże zmiany w prawie drogowym od czerwca 2021 roku!:

Marszałek wylicza, ile posiada pojazdów. Planuje dalsze zakupy

Jako pierwszy informację o tym, że samorząd województwa kujawsko-pomorskiego dąży do powołania kontrolowanej przez siebie spółki przewozowej podał "Rynek Kolejowy". Portal dotarł też do informacji, że rozważane jest przejęcie przewozów jeszcze pod koniec tego roku.

Przypomnijmy, obecnie te połączenia kolejowe w regionie obsługują Polregio i Arriva, a aktualny rozkład jazdy w regionie został wprowadzony w atmosferze wielkiego zamieszania i niepewności, a zakończył się ostrym cięciem połączeń pasażerskich - największym w skali całego kraju.

Polecamy także: Kujawsko-Pomorskie. Te trasy lokalnych połączeń kolejowych mogą być zlikwidowane w 2021 roku. Nie ma pieniędzy [lista]

Tymczasem nasz samorząd przygotowuje się właśnie do przetargu, który wyłoni operatorów kolejowych przewozów pasażerskich w regionie na 10 lat.

- By zapewnić niepozostawiającą najmniejszych wątpliwości transparentność wyboru przewoźników, powołałem zespół, w którym znaleźli się m.in. wskazani przez przewodniczącą sejmiku radni województwa wszystkich opcji politycznych - podkreśla Piotr Całbecki i kontynuuje: - Ponieważ takie są oczekiwania mieszkańców, chcemy w tym nowym rozdaniu przywrócić połączenia kolejowe sprzed obecnych ograniczeń. Liczymy, że przystępujące do przetargu podmioty przedstawią rozsądne, satysfakcjonujące wszystkie strony oferty. Gdyby jednak tak się nie stało, przygotowujemy rozwiązanie alternatywne, którym jest możliwość powierzenia przewozów pasażerskich na Kujawach i Pomorzu spółce, której jako samorząd województwa będziemy właścicielem.

Polecamy także: Wracają pociągi na liniach Laskowice-Czersk i Chełmża-Bydgoszcz

Wśród zasobów majątkowych nowego przedsiębiorstwa mają znaleźć się m.in. (jeżdżące obecnie w barwach Polregio i Arrivy) zespoły trakcyjne, szynobusy i doczepy należące do samorządu województwa, które już dziś stanowią połowę używanego w naszym regionie taboru kolejowego. Konkretnie są to (wypożyczone spółkom Arriva i Polregio): 10 elektrycznych zespołów trakcyjnych, w tym 6 nowoczesnych Elfów, a ponadto 12 szynobusów i 5 doczep do szynobusów. Marszałek planuje zakup kolejnych pojazdów elektrycznych.

"Pracownicy Arrivy i Polregio nie mają powodów do obaw"

- Uprzedzając obawy pracowników Polregio i Arrivy pragnę podkreślić, że gdybyśmy zostali postawieni przed koniecznością zastosowania tego rozwiązania spółka Kujawsko-Pomorskie Samorządowe Przewozy Pasażerskie, na której powołanie wyrazi zgodę, mam nadzieję, na swoim najbliższym posiedzeniu sejmik województwa) zagwarantuje możliwość przejścia i zatrudnienia u siebie personelu obu operatorów. Pracownicy w żadnym przypadku nie muszą się martwić o swój byt.

- Utworzenie własnego przewoźnika to jedyna rozsądna możliwość, aby mieć pełną kontrolę kosztów, jakie generują połączenia i samo przedsiębiorstwo - komentuje Rafał Wąsowicz, prezes Kujawsko-Pomorskiego Stowarzyszenia Rozwoju Transportu publicznego. - Prywatny przewoźnik najczęściej zasłania się tajemnicą handlową i nie jest skory do udostępniania wszystkich kosztów. Sami, jako organizacja, często proponowaliśmy marszałkowi powołanie takiego przewoźnika. Niepokoi nas natomiast nazwa nowego wojewódzkiego tworu, a konkretnie określenie "samorządowe". Może to być pretekst do tego, że urząd marszałkowski będzie wymagał, aby połączenia były częściowo dotowane przez samorządy, a te mają wiele innych własnych zadań. Doprowadzi to do jeszcze większych cięć na kolei, a czekające na reaktywacje linie kolejowe nigdy nie ujrzą pociągów. Naszym zdaniem może to być również zagrożenie dla rządowego programu "Kolej Plus", do którego obecnie przygotowywane są w naszym województwie przetargi na studia wykonalności.

Według prezesa stowarzyszenia, zadaniem samorządów lokalnych powinna być organizacja i finansowanie połączeń autobusowych, a nie kolejowych, co jest rolą urzędów marszałkowskich.

  • Do tematu wrócimy. W następnym artykule przedstawimy stanowisko w tej sprawie spółek Arriva i Polregio.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Qu

jaki dobry ten marszalek - najpierw zlikwidowal, teraz chce przywrocic...a kolejna spolka i jej prezesi beda generowac jeszcze wieksze koszty ;] prezes K-PTSu na pewno cos o tym moze powiedziec ;] jak widac nowy lad jest juz wdrazany hahahhaa

Dodaj ogłoszenie