Kujawsko-Pomorskie jednym z najwolniej rozwijających się województw

Jolanta Zielazna, jolanta.zielazna@mediaregionalne.plZaktualizowano 
W badaniach poziomu rozwoju społecznego jesteśmy na 13. miejscu wśród 16 województw!
W badaniach poziomu rozwoju społecznego jesteśmy na 13. miejscu wśród 16 województw! google maps
Nie tylko się nie rozwijamy, ale nie mamy pomysłu, w jakim pójść kierunku. W badaniach poziomu rozwoju społecznego jesteśmy na 13. miejscu wśród 16 województw!

Pierwszy taki raport

Gorzej, bo wśród 30 powiatów zamykających listę, są aż trzy nasze: lipnowski, rypiński i włocławski.

- Ten raport ma pokazać, gdzie są tzw. dziury rozwojowe, gdzie powinien być skierowany główny strumień uwagi i środków, które za tym pójdą - mówi Kamil Wyszkowski, dyrektor biura projektowego UNDP w Polsce. Dane statystyczne mają pokazać, gdzie dane województwo i powiat są. - A wyciąganie wniosków pozostawiamy odbiorcom raportu.

Przeczytaj także:Będzie więcej pieniędzy na turystykę w Kujawsko-Pomorskiem

"Krajowy Raport o Rozwoju Społecznym. Rozwój regionalny i Lokalny" powstał na podstawie badań przeprowadzonych przez Program Narodów Zjednoczonych do spraw Rozwoju (UNDP). Do tej pory takie badania prowadzone były na poziomie krajów, pierwszy raz posłużono się tą metodą, by pokazać wskaźnik lokalnego rozwoju społecznego (Local Human Development Index - LHDI), liczony w punktach. Max to 100 punktów. Badaniami objęto powiaty. Powiatowe dane stworzyły szczegółową mapę rozwoju społecznego Polski powiatowej. O badaniu napisała "Gazeta Wyborcza".

Zbudowano ów wskaźnik z trzech "filarów": edukacji, zdrowia i zamożności. To pierwsza taka publikacja od 2007 roku, gdy UNDP przygotował "Edukacja dla Pracy. Raport o rozwoju społecznym. Polska 2007 r."

Gdzie jesteśmy?

Wskaźnik rozwoju LHDI dla powiatów

wysoki (44,2-62,7 pkt.) - pow. bydgoski

średni (32,2-44,1 pkt.) - Grudziądz, Włocławek, powiaty: inowrocławski, mogileński, świecki, toruński

niski (22,4-32,1 pkt.) - powiaty: aleksandrowski, brodnicki, chełmiński, golubsko-dobrzyński, grudziądzki, nakielski, radziejowski, sępoleński, tucholski, wąbrzeski, żniński

bardzo niski (5,2 - 22,3 pkt.) - powiaty: lipnowski, rypiński, włocławski.

źródło: "Krajowy Raport o Rozwoju Społecznym. Rozwój regionalny i lokalny". UNDP

Miejsce naszego regionu w raporcie nie zaskakuje. Potwierdza to, co powtarzamy od miesięcy, a nawet lat - wleczemy się w ogonie.

Jako województwo jesteśmy na 13. pozycji. Nasz wskaźnik LHDI wynosi 41,22. Najwyższy wskaźnik ma województwo mazowieckie 60,21. Warszawa - 87,63 punktów. Co gorsza, nasza pozycja nie zmieniła się do 2007 roku, od wspomnianego wyżej raportu "Edukacja dla pracy".

Na mapie rozwoju społecznego w ujęciu powiatowym dwa miasta naszego region: Bydgoszcz i Toruń są w najwyższym przedziale wskaźnika lokalnego rozwoju - między 62,8-99,8 punktów. Mimo to nie ma ich wśród 30 prymusów, choć zamykające tę stawkę Leszno ma wskaźnik 60,11.

Dlaczego więc nasze miasta nie trafiły do grona najlepszych? - Mamy do czynienia z powiązaniem miasta z tzw. suburbiami, czyli gminami otaczającymi miasto. Powiat bydgoski i toruński są uboższe. "Obwarzanek" wokól Warszawy jest bogatszy i to się przekłada także na pozycyję miasta - wyjaśnia Kamil Wyszkowski. - Podobnie jest w Trójmieście czy Rzeszowie.

Edukacja, edukacja, edukacja

Nie bez znaczenia są poszczególne składniki, składające się na LHDI: poziom zdrowia, edukacji i zamożności. Wskaźnik zdrowia (49,17) daje nam 12. miejsce, edukacji (42,31) - miejsce przedostatnie, a wskaźnik zamożności (33,67) - miejsce 10. Żaden nie jest powodem do chwały.

- Dane dla województwa kujawsko- pomorskiego pokazują, że największym ryzykiem dla władz samorządowych regionalnych, powiatowych i gminnych jest dryf rozwojowy - mówi dyrektor Wyszkowski. - Sytuacja się nie zmienia, nie ma widocznego trendu rozwojowego.

I dodaje: - To oczywiście wyzwanie dla władz regionalnych. Władze województwa muszą w miarę szybko podjąć decyzje o kierunku rozwoju. Biorąc pod uwagę inne polityki regionalne w województwach sąsiednich.

Wyniki raportu pokazują, ile niektórzy muszą nadrobić, by doścignąć już nawet nie liderów, ale choćby środek stawki. W krajowej stawce powiatów włocławski jest na 351. miejscu, rypiński na 354., a lipnowski - czternasty od końca.

To są miejsca na mapie, na które należy zwrócić uwagę. A na jakie dziedziny życia?
- Generalnie dla wszystkich najważniejsza jest edukacja - wyjaśnia Kamil Wyszkowski, dyrektor biura projektowego UNDP. - Szczególnie przedszkolna i wczesnoszkolna, od 2 do 5 lat. To wtedy kształtuje się przyszłość dziecka: czy będzie innowacyjne, pewne siebie, kreatywne, czy nie. Na tym etapie tę walkę można wygrać lub przegrać. Dostęp do edukacji przedszkolnej i wczesnoszkolnej, jej poziom to kluczowa sprawa.

Zaskoczeniem dla badaczy było, że badanie poziomu zamożności ciągle odbija rozbiorowe granice. Zamożność mieszkańców terenów byłego zaboru rosyjskiego jest niższa niż tych, którzy mieszkają na ziemiach byłego zaboru austriackiego i pruskiego.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego planuje odbyć konsultacje z każdym urzędem marszałkowskim.

Czytaj e-wydanie »

polecane: 60 Sekund Biznesu: Niemcy najważniejszym partnerem handlowym.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 33

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
skandal
Regionalny Program Operacyjny
dane z 31.12.12
dofinansowanie z UE
M.Bydgoszcz - 506 915 592,00
M.Toruń - 625 008 791,15
M.Włocławek-156 330 333,18

W przeliczeniu na mieszkańca
M.Bydgoszcz - 1392,91

M.Toruń - 3049,51

M.Włocławek- 1338,64
GUS dane dotyczące ludności
RPO - zestawienie dla większych miast Polski

Tak rządzi Caubecki, wszystko dla swojej POkrzytżackiej mieściny, której pseudo-gotyckie cegły miały napedzić gospodarkę regionu.
r
runiem z toruniem

RUNIEM z TORUNIEM

Dobreeee. To może być hasło na najbliższe możliwe wybory

G
Gość

Nie trzeba wracać do antyku. To antyk "wrócił" do nas. Niewolnictwo ekonomiczne znowu mamy. Znowu ciemnemu ludowi mydli się oczy wolnością i demokracją. Nic nowego sub sole.

m
maria

.......bo "nocna zmiana" rządzi, a oni tylko do siebie grabią !

G
Gość
Płacę podatki. Na pewno nie tyle co Kulczyk czy Solorz. Zresztą czy ci, co płacą podatki w rajach podatkowych, mieliby w ogóle prawo głosu w Polsce? Raczej nie, prawda? A poza tym najpierw trzeba byłoby znieść konstytucję. Przed wprowadzeniem w życie tak już do końca "pogody dla bogaczy".

A juści. Płacą w rajach niech wybierają władze rajów.
d
do gęsiora
NIE SZYKANUJE TYLKO WYRÓWNUJE SZANSE, TAK JAK TO PRZYŚWIECA IDEI ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU UE :/ I O TO CHODZI A NIE ŻE WARSZAWA JENO DOSTAJE WSZYSTKO A INNI NIC :/ TORUŃ MA BRAKI WIĘC JEMU SIĘ TERAZ NALEŻY .BYDGOSZCZ JUŻ SWOJE DOSTAŁA

Co ty bredzisz gęsiorze od caUBeckiego, znów chlejecie bez umiaru ?
Czy caUBecki zbadał już czy można pić alkohol także w godzinach pracy?
d
do gęsiora
NIE SZYKANUJE TYLKO WYRÓWNUJE SZANSE, TAK JAK TO PRZYŚWIECA IDEI ZRÓWNOWAŻONEGO ROZWOJU UE :/ I O TO CHODZI A NIE ŻE WARSZAWA JENO DOSTAJE WSZYSTKO A INNI NIC :/ TORUŃ MA BRAKI WIĘC JEMU SIĘ TERAZ NALEŻY .BYDGOSZCZ JUŻ SWOJE DOSTAŁA

Co ty bredzisz gęsiorze od caUBeckiego, znów chlejecie bez umiaru ?
Czy caUBecki zbadał już czy można pić alkohol także w godzinach pracy?
G
Gość
Kto więcej daje, ma większe prawo do wybierania tych co rozdają. Kulczyk? Nieważne ile ma w kabzie tylko ile podatku płaci. Chcesz mieć wpływ na władzę? Płać podatki! I co Ty na to?

Płacę podatki. Na pewno nie tyle co Kulczyk czy Solorz. Zresztą czy ci, co płacą podatki w rajach podatkowych, mieliby w ogóle prawo głosu w Polsce? Raczej nie, prawda? A poza tym najpierw trzeba byłoby znieść konstytucję. Przed wprowadzeniem w życie tak już do końca "pogody dla bogaczy".
m
musi odejść

Kto więcej daje, ma większe prawo do wybierania tych co rozdają. Kulczyk? Nieważne ile ma w kabzie tylko ile podatku płaci. Chcesz mieć wpływ na władzę? Płać podatki! I co Ty na to?

G
Gość

To ty pogodę dla bogaczy proponujesz. Najwięcej głosów pewnie miałby Kulczyk, co nie?

m
musi odejść
Czy Wy nie rozumiecie, że system jest od podstaw zły? Jakich mamy reprezentantów? Czy to są najlepsi ludzie na tą funkcję? Ta cała "demokracja" ma to do siebie, iż można wybrać osobę niegospodarną, menela, alkoholika czy ćpuna praktycznie na dowolną funkcję. I co ma być?

Zgadzam się w części - 3 pierwsze zdania. Kolejne dobrze się zaczyna Ta cała "demokracja" ma to do siebie, iż ... ale powinno się kończyć tak ... osoba niegospodarna, menel, alkoholik czy ćpun wybiera kogo chce na dowolną funkcję. A kogo chce? Tego co daje. Nie ze swoich daje.

Prawo wybierania władz powinni mieć głównie ci, którzy dają do budżetu państwa, a nie ci którzy z budżetu biorą. Ci co biorą będą zawsze głosowali na tych co obiecują, że dadzą. To czemu tu się dziwić? Powinno być tak: kandydować może każdy, wybierać może każdy wg proporcjonalnego klucza: pokaż PIT, płacisz 10.000 zł podatku/rok = 1 głos, dajesz więcej do budżetu np 100.000 zł /rok masz 10 głosów. (kwota równoważa 1 głosowi do dyskusji). Można też podyskutować czy dać prawo głosu tym co z budżetu są opłacani: zasiłkowcy, urzędnicy, nauczyciele ... Oni w większosci będą za dojeniem tych co płacą podatki od produkcji i za rozdawnictwem. No ale płace budżetowców też są obciążone podatkami.

To by uzdrowiło system. Niech ten co więcej daje ma też większe prawo decydować jak rozdawać.
f
fdsa

co się dziwić skoro skutecznie grono nieudaczników torpeduje każdą myśl, każdą inwestycję, wystarczy wejść na forum gw toruń czy nowosci i poczytać co myśli banda nierobów :/

s
stop pasożytom toruńskim
Urząd Marszałkowski szykanuje mieszkańców Bydgoszczy - uważają.naukowcy

Tagi: Region, Bydgoszcz, Pieniądze, Unia Europejska, Toruń, Dotacje, Urząd Marszałkowski, Na gorąco, Stowarzyszenie Metropolia Bydgoska
Sławomir Bobbe, Wtorek, 26 Lutego 2013; aktualizowano: 26.02.2013 20:52
Kolejny głos w sprawie dyskryminacji Bydgoszczy przy podziale środków zabrali bydgoscy naukowcy. - Urząd Marszałkowski szykanuje mieszkańców naszego miasta - uważają.
Na niedawnej konferencji naukowej, która odbyła się na UTP, zaprezentowano zestawienie, które było próbą oceny jakości życia w naszym województwie. Naukowcy nie mają wątpliwości, że bydgoszczanie są - poprzez politykę finansową województwa - po prostu szykanowani.
- Zestawienie obejmuje 4 lata (od 2007 do 2010 roku) i uwzględnia niektóre parametry z różnych obszarów życia, dotyczących finansów publicznych, rynku pracy, oświaty, ochrony zdrowia, opieki społecznej, infrastruktury komunalnej, a także ochrony środowiska i kultury - pisze Ludosław Drelichowski, profesor UTP, który wraz z Eugenią Fronczak podjął się analizy danych statystycznych.
Pięcioletnia mizeria
Naukowcy ustalili, że przez pięć lat z rzędu występowało zjawisko najniższego poziomu dochodów i wydatków budżetowych na mieszkańca Bydgoszczy.
- Czy zjawisko to, decydujące o jakości życia mieszkańców Bydgoszczy, niewynikające z niskiego poziomu aktywności zawodowej, nie jest efektem pauperyzacji, wynikającej z polityki subwencjonowania budżetów miast przez władze Urzędu Marszałkowskiego, szykanującego mieszkańców miasta Bydgoszczy? - pytają naukowcy.
W ogonie całej stawki
Wskazują na ogólnodostępne dane, które wprost pokazują ogromne dysproporcje w jakości życia w naszym województwie. - Miarą dysproporcji jest stwierdzenie, że jeśli chodzi o środki z UE na finansowanie programów i projektów unijnych w 2010 roku na 1 mieszkańca wśród 65 miast na prawach powiatu, Bydgoszcz zajęła 53 miejsce z kwotą 2904 złotego, a Toruń z kwotą 6247 zajął miejsce czwarte - pisze prof. Drelichowski.

Reklama

To nie pierwsze tego typu podsumowanie. Swoje wyliczenia - które spotkały się z ostrą reakcją Urzędu Marszałkowskiego, wskazującą na wady w metodologii wyliczeń - przedstawiło Stowarzyszenie Metropolia Bydgoska.
- Pieniądze z Unii Europejskiej trafiać miały do Polski w ramach polityki spójności, wyrównywać szanse rozwojowe w kraju. Przykład naszego województwa pokazuje, że ta idea nie jest realizowana - mówi Piotr Cyprys, prezes Stowarzyszenia Metropolia Bydgoska.
Piotr Cyprys zauważa, że w sprawie nierównego podziału środków interweniowali u minister Elżbiety Bieńkowskiej nasi parlamentarzyści, ostatnio interpelację w tej sprawie zgłosiła też posłanka Anna Bańkowska.
Lobbing zbyt słaby
- Okazuje się jednak, że nasz lobbing nie wystarcza. Mimo że w rządzie mamy ministra Radosława Sikorskiego, wiele kluczowych dla naszego województwa spraw leży odłogiem - uważa Piotr Cyprys.
Niedawno portalkujawski.pl pokusił się z kolei o podliczenie wszystkich unijnych środków, które trafiły do regionu. Pomogła w tym odpowiedź minister Bieńkowskiej na zapytanie posłanki Bańkowskiej. Z odpowiedzi dowiadujemy się, na jakie powiaty rozdysponowano 3 miliardy 203 miliony 92 tysiące złotych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego.
Wnioski? Najwięcej pieniędzy wpłynęło do Torunia (624 miliony 534 tysiące złotych), trochę mniej pieniędzy uzyskała Bydgoszcz (554 miliony 565 tysięcy złotych). - Dużo większe dysproporcje pojawiają się jednak, gdy te kwoty przeliczymy na jednego mieszkańca miasta. Wtedy okazuje się, że na mieszkańca Torunia wypada prawie dwukrotnie więcej pieniędzy niż na mieszkańca Bydgoszczy - donosi portal

Ten region to POrażka.Należy dązyć do rozwodu B-T i zastopować nieudolne rządy wiecznych marszałkow toruńskich.
s
stop pasożytom toruńskim
Urząd Marszałkowski szykanuje mieszkańców Bydgoszczy - uważają.naukowcy

Tagi: Region, Bydgoszcz, Pieniądze, Unia Europejska, Toruń, Dotacje, Urząd Marszałkowski, Na gorąco, Stowarzyszenie Metropolia Bydgoska
Sławomir Bobbe, Wtorek, 26 Lutego 2013; aktualizowano: 26.02.2013 20:52
Kolejny głos w sprawie dyskryminacji Bydgoszczy przy podziale środków zabrali bydgoscy naukowcy. - Urząd Marszałkowski szykanuje mieszkańców naszego miasta - uważają.
Na niedawnej konferencji naukowej, która odbyła się na UTP, zaprezentowano zestawienie, które było próbą oceny jakości życia w naszym województwie. Naukowcy nie mają wątpliwości, że bydgoszczanie są - poprzez politykę finansową województwa - po prostu szykanowani.
- Zestawienie obejmuje 4 lata (od 2007 do 2010 roku) i uwzględnia niektóre parametry z różnych obszarów życia, dotyczących finansów publicznych, rynku pracy, oświaty, ochrony zdrowia, opieki społecznej, infrastruktury komunalnej, a także ochrony środowiska i kultury - pisze Ludosław Drelichowski, profesor UTP, który wraz z Eugenią Fronczak podjął się analizy danych statystycznych.
Pięcioletnia mizeria
Naukowcy ustalili, że przez pięć lat z rzędu występowało zjawisko najniższego poziomu dochodów i wydatków budżetowych na mieszkańca Bydgoszczy.
- Czy zjawisko to, decydujące o jakości życia mieszkańców Bydgoszczy, niewynikające z niskiego poziomu aktywności zawodowej, nie jest efektem pauperyzacji, wynikającej z polityki subwencjonowania budżetów miast przez władze Urzędu Marszałkowskiego, szykanującego mieszkańców miasta Bydgoszczy? - pytają naukowcy.
W ogonie całej stawki
Wskazują na ogólnodostępne dane, które wprost pokazują ogromne dysproporcje w jakości życia w naszym województwie. - Miarą dysproporcji jest stwierdzenie, że jeśli chodzi o środki z UE na finansowanie programów i projektów unijnych w 2010 roku na 1 mieszkańca wśród 65 miast na prawach powiatu, Bydgoszcz zajęła 53 miejsce z kwotą 2904 złotego, a Toruń z kwotą 6247 zajął miejsce czwarte - pisze prof. Drelichowski.

Reklama

To nie pierwsze tego typu podsumowanie. Swoje wyliczenia - które spotkały się z ostrą reakcją Urzędu Marszałkowskiego, wskazującą na wady w metodologii wyliczeń - przedstawiło Stowarzyszenie Metropolia Bydgoska.
- Pieniądze z Unii Europejskiej trafiać miały do Polski w ramach polityki spójności, wyrównywać szanse rozwojowe w kraju. Przykład naszego województwa pokazuje, że ta idea nie jest realizowana - mówi Piotr Cyprys, prezes Stowarzyszenia Metropolia Bydgoska.
Piotr Cyprys zauważa, że w sprawie nierównego podziału środków interweniowali u minister Elżbiety Bieńkowskiej nasi parlamentarzyści, ostatnio interpelację w tej sprawie zgłosiła też posłanka Anna Bańkowska.
Lobbing zbyt słaby
- Okazuje się jednak, że nasz lobbing nie wystarcza. Mimo że w rządzie mamy ministra Radosława Sikorskiego, wiele kluczowych dla naszego województwa spraw leży odłogiem - uważa Piotr Cyprys.
Niedawno portalkujawski.pl pokusił się z kolei o podliczenie wszystkich unijnych środków, które trafiły do regionu. Pomogła w tym odpowiedź minister Bieńkowskiej na zapytanie posłanki Bańkowskiej. Z odpowiedzi dowiadujemy się, na jakie powiaty rozdysponowano 3 miliardy 203 miliony 92 tysiące złotych w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego.
Wnioski? Najwięcej pieniędzy wpłynęło do Torunia (624 miliony 534 tysiące złotych), trochę mniej pieniędzy uzyskała Bydgoszcz (554 miliony 565 tysięcy złotych). - Dużo większe dysproporcje pojawiają się jednak, gdy te kwoty przeliczymy na jednego mieszkańca miasta. Wtedy okazuje się, że na mieszkańca Torunia wypada prawie dwukrotnie więcej pieniędzy niż na mieszkańca Bydgoszczy - donosi portal

Ten region to POrażka.Należy dązyć do rozwodu B-T i zastopować nieudolne rządy wiecznych marszałkow toruńskich.
p
pięć złotych z rybakiem

Gdyby nieuczciwy przy korycie nakradł to by nie było jeszcze tak źle. Najgorsze jest to, że żeby taki złodziej skubnął złotówkę dla siebie to musi zmarnować pięć złociszy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3