Lewica ostrzega: maszty mogą pojawić się nie tylko na Rąbinie!

(dan)
Andrzej Kieraj i Tomasz Mokos z SLD Inowrocław
Andrzej Kieraj i Tomasz Mokos z SLD Inowrocław Dariusz Nawrocki
W sąsiedztwie bloków przy ulicach Alejnika, Molla i Plater na inowrocławskim osiedlu Rąbin ma powstać maszt telekomunikacyjny. Mieszkańcy protestują. Lewica zabiera głos w tej sprawie.

- Sprawa ta była już szeroko komentowana. Moim zdaniem cały czas dyskusja dotyczy skutków, a nie przyczyn zaistniałej sytuacji - mówi Tomasz Mokos, sekretarza wojewódzki SLD.

Przypomina, że wielu lokalnych polityków zabierało już głos w tej sprawie. - Przewodniczący Rady Miejskiej Tomasz Marcinkowski na portalu Facebook stwierdził, że niby wszystko jest zgodne z prawem i wezwał do bojkotu sklepu właścicieli terenu. Jego zastępczyni Magdalena Łośko przeprowadziła natomiast zbiórkę podpisów przeciwników tej inwestycji - przypomina.

Przyznaje, że obowiązująca tak zwana megaustawa o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych ma za zadanie ułatwienie przedsiębiorstwom telekomunikacyjnym rozwoju swoich sieci. - Zgodnie z jej zapisami rozwinęła się sieć masztów nadawczych i także ma powstać maszt na Rąbinie - zauważa.

Petycja przeciwko budowie masztu na Rąbinie. "Jeśli sprzeciw nie przyniesie rezultatu, to..."

Podkreśla jednak, że z wyroków Sądów Administracyjnych z Gdańska, Warszawy, Olsztyna i Wrocławia wynika, iż obszar objęty miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego nie może być bezwarunkowo otwarty na tego typu inwestycje.

- Firmy telekomunikacyjne nie mają uprawnień do kształtowania polityki przestrzennej - podkreśla i dodaje: - Choć obowiązuje specustawa, to nie ma prawa to tak zwanej wolnej amerykanki jeśli chodzi o budowę nadajników telekomunikacyjnych. Stacje przekaźnikowe nie mogą być wszędzie. Wystarczy, ze w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego umieści się zapisy, w jakiej odległości od budynków mieszkalnych mogą powstać takie inwestycje lub że instalacje nadawcze mogą być umieszczane na budynkach powyżej na przykład sześciu pięter. Wtedy wszystko będzie zgodnie z prawem i nie będzie niebezpieczeństwa budowy masztów byle gdzie, o dowolnej wysokości i mocy, a interesy mieszkańców będą zabezpieczone.

Zezwolenie na budowę masztu na osiedlu Rąbin w Inowrocławiu do ponownego rozpatrzenia

Obawia się, że sytuacja z Rąbina w każdej chwili może powtórzyć się w innych częściach miasta. - Dlatego apeluję do prezydenta Inowrocławia, przewodniczącego i wiceprzewodniczącej Rady Miejskiej, którzy już zaangażowali się w sprawę o przegląd lokalnych planów i wprowadzenie tak takich zapisów, które zabezpieczą interesy mieszkańców - mówi Tomasz Mokos, a jego starszy kolega partyjny Andrzej Kieraja dodaje: - Trzeba zabezpieczyć interesy mieszkańców, a nie firm telekomunikacyjnych.

Co na to inowrocławski ratusz?
Oto odpowiedź, jaką przesłała nam Magdalena Klimek:

"Podzielamy opinię i stanowisko przedstawicieli SLD w części dotyczącej zagrożeń, jakie powstają w związku ze szczególnym traktowaniem w polskim prawie lokalizacji stacji przekaźnikowych.

Mamy nadzieję, że przywołane wyroki trzech Wojewódzkich Sądów Administracyjnych sprzed kilku miesięcy, po ewentualnym rozpatrzeniu przez NSA, staną się prawomocne. Wtedy będziemy mieli, nie tylko w Inowrocławiu ale i w całej Polsce, podstawy prawne do innego interpretowania ustawy o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych.

Na razie nad taką a nie inną interpretacją przepisów czuwa wojewoda. Dotychczas nie została stwierdzona nieważność żadnej uchwały dotyczącej ustaleń planistycznych w zakresie lokalizacji urządzeń łączności publicznej".

Pomiędzy blokami u zbiegu ulic Molla i Plater w Inowrocławiu stanąć ma maszt telekomunikacyjny. Sprzeciwiają się temu mieszkańcy. Ostatnio na parkingu znajdującym się przy blokach rozpoczęto prace ziemne. - Nie znamy warunków technicznych masztu, który ma tutaj stanąć. Uważamy też, że wybór tego miejsca jest, mówiąc najoględniej, nietrafiony. Co najgorsze, usłyszeliśmy, że nie jesteśmy stroną w tej sprawie - podkreślają mieszkańcy, którzy wczoraj wzięli udział w konferencji prasowej zwołanej przez Magdalenę Łośko, wiceprzewodniczącą Rady Miejskiej. Sama radna przypomniała, że były już zakusy, by w tym miejscu ustawić maszt telekomunikacyjny. Inwestycja nie została zrealizowana dzięki wydanej przez starostę inowrocła-wskiego negatywnej opinii. Magdalena Łośko poinformowała mieszkańców, że wystąpiła z interpelacją w sprawie masztu do prezydenta Inowrocławia. Głos w sprawie zabrał też obecny na konferencji radny powiatowy Jacek Olech. - To karygodne, żeby w takim miejscu stawiać maszt, nie biorąc pod uwagę interesu mieszkańców. Chcę wierzyć, że to co tutaj rozkopano, jest tylko sprawdzaniem gruntu, a nie rozpoczęciem inwestycji - mówił. Zapadła decyzja o rozpoczęciu zbiórki podpisów mieszkańców os. Rąbin przeciw telekomunikacyjnej inwestycji. Można je składać w sklepie „Jolka” przy ul. Alejnika oraz w Biurze Poselskim posła Krzysztofa Brejzy. - Jak to nie pomoże, rozpoczniemy akcję protestacyjna - zapewniła radna Łośko. Tymczasem radny Jacek Olech skierował już wystąpienie do prokuratury. Wnioskuje o włączenie Prokuratora Rejonowego, jako rzecznika interesu publicznego, do postępowania administracyjnego w sprawie masztu prowadzonego przez starostę inowrocławskiego. Olech zapowiada też jeszcze inne działania na rzecz mieszkańców niezadowolonych z planowanej inwestycji.

Mieszkańcy z ulic Molla i Plater w Inowrocławiu nie chcą pod...

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Proces legislacyjny
Zgodnie z obowiązującą konstytucją podmiotami uprawnionymi do występowania z inicjatywą ustawodawczą są:
prezydent,
rząd,
Senat,
posłowie (grupa co najmniej 15 posłów lub komisja sejmowa),
a także grupa co najmniej 100 tysięcy obywateli.
W zależności od tego, kto wystąpił z inicjatywą ustawodawczą, projekt ustawy określamy jako projekt prezydencki, rządowy, senacki, poselski bądź obywatelski. Projekt ustawy może zawierać zmiany w obowiązującej ustawie - to znaczy nowelizować ją lub stanowić propozycję uchwalenia zupełnie nowej ustawy. W Sejmie sposób postępowania z wniesionym projektem, czyli procedurę ustawodawczą, określa Konstytucja RP i Regulamin Sejmu RP. Projekty ustaw Sejm uchwala w trzech czytaniach. Do końca drugiego czytania wnioskodawca ma prawo wycofać projekt Gościu uczymy się
G
Gość
Przepis zmieniający może być zamieszczony w odrębnym akcie zmieniającym (tytuł takiego aktu zawiera zwrot "o zmianie.../w sprawie zmiany..." lub "zmieniająca.../zmieniające..."), albo w odrębnym samodzielnym akcie, zasadniczo poświęconym innej materii (wówczas w końcowej części danego aktu należy wyodrębnić jednostkę systematyzacyjną zatytułowaną "Zmiany w przepisach").
Wejście w życie nowelizacji powoduje konieczność ujednolicenia przepisów aktu zmieniającego. W Polsce na organy tworzące prawo został nałożony obowiązek opublikowania w ciągu 12 miesięcy od wejścia w życie zmian danego aktu, wydania i ogłoszenia tekstu jednolitego tego aktu.Gosciu uczymy się
G
Gość
Nowelizacja musi być wyraźna - musi nastąpić za pomocą formuły sygnalizującej dokonywaną zmianę. Niedopuszczalna jest nowelizacja dorozumiana, polegająca na tym, że dawny przepis zastępuje się nowym, nie wskazując w nim dokonywanej zmiany. Wymóg dokonania nowelizacji w sposób wyraźny realizuje się w ten sposób, że przepis zmieniający powołuje pełny tytuł aktu zmieniającego oraz wyraźnie określa, jakie zmiany w nim dokonuje. Zmiany te mogą polegać na: uchyleniu niektórych przepisów, zastąpieniu niektórych przepisów przepisami o innym brzmieniu lub na dodaniu nowych przepisów. Gościu uczymy się
G
Gość

Na mój osąd, to ustawodawca powinien się w końcu wsłuchać w głos "suwerena" i zmienić szkodliwe społecznie prawo, jedno zdanie w ustawie, jedna noc w sejmie i po problemie, ale jak zwykle lobbyści mają większą siłę przebicia.

G
Gość

Na mój osąd, to ustawodawca powinien w końcu wsłuchać się w glos "suwerena" i zmienić szkodliwe społecznie prawo, jedno zdanie w ustawie, jedna noc w sejmie  i po problemie, ale jak zwykle lobbyści mają większą siłę przebicia.

G
Gość
Zbyt dużo wiagry i zanik pytona !
G
Gość
Kto jeszcze będzie głosił swoje mądrości wyborcze na temat masztu, śmiech
Dodaj ogłoszenie