LGBT. Miasta deklarują otwarcie, a Bydgoszcz ma konkrety

Karina Obara
Karina Obara
Toruńska parada równości odbywa się od kilku lat. Organizatorzy chcieliby, żeby - podobnie jak w Gdańsku - władze miasta też w niej uczestniczyły. Wsparłyby w ten sposób mniejszości.
Toruńska parada równości odbywa się od kilku lat. Organizatorzy chcieliby, żeby - podobnie jak w Gdańsku - władze miasta też w niej uczestniczyły. Wsparłyby w ten sposób mniejszości. Jacek Smarz
Iza chodzi ze swoja dziewczyną za rękę w Toruniu i zauważyły, że coś się zmienia - od roku nikt ich nie zaczepił i nie wyzwał. Samorządy dużych miast w regionie deklarują otwarcie na "temat LGBT". Konkrety są w Bydgoszczy.

Zobacz wideo: Pracownicy Biedronki nie chcą pracować w niedzielę

- Bądźmy równi niezależnie od tego, czy mamy chłopaka czy dziewczynę, czy żyjemy w małżeństwie, czy nie, czy wierzymy w Boga, czy nie, czy chodzimy do kościoła, czy nie - mówiła prezydent Aleksandra Dulkiewicz. Tydzień temu w sobotnim Marszu Równości w Gdańsku oprócz prezydent Gdańska uczestniczyli licznie gdańscy samorządowcy. W Toruniu w czerwcu także odbył się podobny marsz, ale władze w nim nie uczestniczyły. Może w przyszłym roku to się zmieni – mają nadzieję organizatorzy. Zwłaszcza że kiedy niedawno torunianka Katarzyna Zillman, wioślarka, olimpijska mistrzyni w Tokio podziękowała publicznie swojej dziewczynie, spotkała się głównie z ogromną życzliwością.

- To dla nas było wielkie przeżycie – cieszy się Monika, dziewczyna Izy. - Dało nam nadzieję, że coś się zmienia, że jest szansa na to, byśmy żyli w kraju, w którym nikt nikogo nie ocenia i nie hejtuje za to, kim jest i z kim jest w związku. A później był marsz w Gdańsku, na który pojechałyśmy. Obok nas szły nasze koleżanki i koledzy hetero. Wspierali nas.

Wierzą w zmianę

Dla dziewczyn wiele znaczyły też słowa prezydent Gdańska, która powiedziała: - Gdańsk jest dzisiaj tęczowy, po raz pierwszy na trasie marszu wiszą tęczowe flagi. Tęcza jest symbolem, który łączy niebo z ziemią. Wszyscy jesteśmy ludźmi, wszyscy mamy pełne prawo do wolności, do własnych wyborów, do demokracji, ochrony, kiedy dzieje nam się krzywda. To, że jesteśmy tutaj dziś razem, znaczy że jesteśmy za równością każdego człowieka. Szacunek dla drugiego człowieka jest najważniejszy.

Prezydent Dulkiewicz przytoczyła też historię polskiej mistrzyni olimpijskiej Jolanty Ogar-Hill, która ślub ze swoją partnerką musiała wziąć w Hiszpanii. - Czy nie może być tak kiedyś w naszej Polsce, że mistrzyni olimpijska i niemistrzyni olimpijska, każdy człowiek będzie mógł wziąć ślub w Krakowie, Warszawie czy Gdańsku - powiedziała Aleksandra Dulkiewicz. - Wierzę, że kiedyś taka zmiana nastąpi. To my musimy być jej autorami.

- Byłoby super wziąć ślub w Bydgoszczy – mówi Paweł. Od 20 lat jest w związku z Tomkiem (imiona zmienione na prośbę rozmówców). Obaj są informatykami. Mieszkają razem, wyjeżdżają na wakacje, napisali testamenty, aby każdy z nich mógł po sobie dziedziczyć. - Jesteśmy po 50-tce i coraz mniejszą mamy nadzieję, że dożyjemy czasu ślubów w Polsce. Staramy się żyć tak, jak chcemy. Ludzie o nas wiedzą i szanują nas. Ale mamy też kolegów, którzy spotkali się z wielkim niezrozumieniem i zapłacili wysoką cenę za to, że są gejami. Niektórzy nienawidzą inności. Trochę na zasadzie, że Polacy „lubią piosenki, które znają”.
Są jednak tacy, którzy chcą pokazać publicznie, że nie ma nic złego w tym, że się kochają. Jak znani bydgoscy lekarze, którzy wzięli ślub w Edynburgu. Chcieliby w Bydgoszczy, ubolewają, że w Polsce ich małżeństwo jest nieważne. - Boli mnie, że w Polsce formalnie nadal jesteśmy dla siebie obcymi facetami. Mam jednak nadzieję, że kiedyś to się zmieni – powiedział „Onetowi” Maciej Socha. Jest cenionym ginekologiem i położnikiem. Jego wybranek Mateusz Wartęga będzie specjalistą od medycyny estetycznej. Poznali się w czerwcu 2017 r. Ślub wzięli w lipcu. Nowożeńcom list gratulacyjny od prezydenta Rafała Bruskiego wręczył jego zastępca Mirosław Kozłowicz.

Iwona Waszkiewicz, zastępczyni prezydenta i przewodnicząca Bydgoskiej Rady ds. Równego Traktowania zapewnia, że Bydgoszcz to otwarte i tolerancyjne miasto. - Dbamy, by każdy, niezależnie od rasy, religii, koloru skóry, płci, wieku czy orientacji seksualnej, czuł się u siebie i miał poczucie, że jest traktowany z szacunkiem i życzliwością – mówi wiceprezydent Bydgoszczy. - Prawa osób LGBT+ to prawa człowieka i jako takie powinny być szanowane i chronione. Od kilku lat, z powodzeniem, w naszych szkołach działa program „Szkoła Otwarta i Tolerancyjna”, od ponad dwóch Bydgoska Rada ds. Równego Traktowania – organ doradczy prezydenta miasta. Rada podejmuje działania zmierzające do opracowania programu na rzecz równego traktowania i przeciwdziałania dyskryminacji na poziomie lokalnym. Na wniosek RRT podpisałam też kartę Różnorodności, która wprowadza zasadę niedyskryminacji w Urzędzie Miasta i podejmowania działań na rzecz promocji różnorodności, spójności i równości społecznej.

Bydgoszcz włącza się w obchody Międzynarodowego Dnia Tolerancji – w ubiegłym roku Przechodzący przez rzekę, jeden z symboli miasta, ubrany został w wielobarwną koszulkę, a Most Uniwersytecki został podświetlony w kolorach tęczy.
- W najbliższym czasie planujemy rozpoczęcie prac nad Programem na rzecz równego Traktowania – dodaje Iwona Waszkiewicz.

Maciej Glamowski, prezydent Grudziądza zapewnia, że stawia na dialog. - I w każdej sytuacji dążę do porozumienia oraz ustalenia kompromisu – mówi. - Uważam też, że istotą demokracji jest wspólnota interesów oraz solidarne rozwiązywanie nurtujących nas problemów. Zapewniam, że w znakomitej większości naszą lokalną społeczność współtworzą osoby pozbawione uprzedzeń, otwarte i tolerancyjne. I takimi też ideami kierujemy się w codziennej pracy samorządowej. W swojej działalności publicznej sam wielokrotnie dawałem dowody postawy nastawionej na dialog, empatycznej i dążącej do porozumienia. Nietolerancja i wrogość często prowadzą do działań niezgodnych z prawem, a tych akceptować nigdy nie będę. Staram się, by w Grudziądzu każdy czuł się dobrze i bezpiecznie, bo Grudziądz to piękne miasto, które jest domem cudownych ludzi. Z taką postawą odnosimy się do każdej grupy społecznej funkcjonującej w naszym mieście.

O co wam chodzi?
W Toruniu, gdzie coraz częściej geje i lesbijki okazują sobie czułość na ulicy nastąpiła pewna zmiana. - Jeszcze dwa lata temu ludzie nas zaczepiali i śmiali się z nas – wspomina Iza. - Teraz, gdy chodzimy za rękę, nikt się nie czepia. Czasem pytają nas nowo poznani ludzie: „o co wam chodzi, przecież możecie robić, co chcecie, nikt was nie wsadzi za to do więzienia. Po co wam te parady?”. Odpowiadam wtedy, że chodzi nam o to samo, co im, żebyśmy byli traktowani przez prawo tak, jak hetero: mogli wziąć ślub. A parady są częścią kolorytu miast. Kiedy byłam w Anglii czy w Danii, na ulicach, teatrach, instytucjach publicznych wisiały tęczowe flagi na znak solidarności z ludźmi LGBT. A tam już nie walczy się od dawna o prawa osób LGBT, bo takie mają, ale daje im do zrozumienia, że są częścią wspólnoty miasta, regionu i państwa, w którym żyją.

Michał Zaleski, prezydent Torunia widzi to tak: - W Toruniu jesteśmy przyjaźnie i życzliwie nastawieni do wszystkich osób, zarówno mieszkańców, jak i gości, oczywiście o ile swoim zachowaniem nie naruszają obowiązujących norm społecznych i prawnych. W kwestiach związanych z równym traktowaniem i przeciwdziałaniem dyskryminacji obowiązkiem służb publicznych jest działanie w szerokim kontekście, obejmującym takie zagadnienia jak: płeć, rasa, narodowość, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, orientacja seksualna, wiek czy stan zdrowia. Skupianie się na wybranym wątku zaburza obraz rzeczywistości i paradoksalnie narusza zasady równościowe, na których tak bardzo nam wszystkim zależy.

Marek Wojtkowski, prezydent Włocławka idzie już trochę dalej. - Staramy się, by samorząd Włocławka był wolny od wszelkich dyskryminacji – mówi. - Jako prezydent miasta jestem człowiekiem tolerancyjnym wobec wszystkich: bez względu na ich przekonania, wiarę, orientację czy zapatrywanie na dany temat. Nie wyobrażam sobie, by w naszym mieście np. przygotowywać uchwałę „strefa wolna od LGBT”. Tutaj każdy mieszkaniec musi czuć się dobrze, swobodnie i bezpiecznie. Swego czasu nasze włocławskie placówki edukacyjne zorganizowały akcję „Życzliwy Włocławek” – w szkołach i przedszkolach odbywały się pogadanki, happeningi, które miały zwracać uwagę na takie wartości jak tolerancja, równość, umiejętność społecznego współżycia z innymi. Tolerancyjnej postawy trzeba się uczyć od najmłodszych lat.

Jak samorząd Inowrocławia odnosi się do społeczności LGBT? Czy mogłoby tu zaistnieć wywieszanie tęczowych flag czy podświetlanie budynków, parady czy dni równości, tęczowe piątki w szkołach czy nawet strategie wzorem Gdańska? Ryszard Brejza, prezydent Inowrocławia, obiecuje, że osoby LGBT traktować będzie tak, jak wszystkich. - Zgodnie z prawem – mówi.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Niestety ponownie prezydent Torunia się kompromituje i lawiruje jak piskorz aby tylko nie zdenerwować swojego kolegę rydzyka. Wstyd , że Torun jako jedyne miasto kujawsko pomorskiego ma takiego prezydenta.
Dodaj ogłoszenie