Dwie 17-latki wypadły w nocy ze środy na czwartek z okien swoich mieszkań w Łomży. Do pierwszego ze zdarzeń doszło około godz. 23.30 w bloku przy ul. Mazowieckiej. Trochę po północny do podobnego zdarzenia doszło przy Al. Legionów. Choć motywy obu zdarzeń nie są póki co znane, to policja nie łączy obu spraw.
- Oba wypadki są wyjaśniane i traktowane oddzielnie - mówi Ewelina Szlesińska, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
Czy były to wypadki czy celowe działania nastolatek, ustala policja, która w tej kwestii nie udziela informacji. Nie podaje też, z których pięter obie dziewczyny wypadły i jak doszło do samego zdarzenia.
Zobacz też Żrąca substancja zamiast napoju. Szok w sklepie w Łomży. Nastolatka w szpitalu
Nieco więcej wiadomo natomiast o ich stanie zdrowia. Obie dziewczyny trafiły najpierw na łomżyński Szpitalny Oddział Ratunkowy, a następnie do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.
Jedna z nich ma uszkodzony kręgosłup, druga zaś problemy z nogami.
Po tych zdarzeniach w sieci wrze. Internauci podejrzewają, że nastolatki mogły paść ofiarą tzw. Niebieskiego Wieloryba. To niebezpieczna gra, która polega na przyjmowaniu wyzwań, które wyznacza tzw. „opiekun”.
Łomża na starych zdjęciach. Zobacz zdjęcia Narodowego Archiw...