Macierzyński. Rok w domu z dzieckiem. Praca nie poczeka

(d-ka), (maw)
Wydłużenie urlopów macierzyńskich krytykują także.... niektóre mamy.
Wydłużenie urlopów macierzyńskich krytykują także.... niektóre mamy. sxc
Choć niektóre mamy z regionu ubolewają, że urodziły przed 17 marca, pracodawcy pocieszają, że dla tych, które mogą wybrać i zostać dłużej w domu, to bardzo ryzykowna decyzja.

- Termin porodu lekarz wyznaczył mi na połowę kwietnia i planuję zostać rok z dzieckiem, ale tylko dlatego, że nie zamierzam wracać do mojej pracy - zdradza Karolina__z Bydgoszczy. - I tak już nie dało się tam wytrzymać (branża: sprzedaż nieruchomości-red). Dla mnie to więc również okazja, by zastanowić się, co dalej robić w życiu. Jednak, gdybym lubiła swojego szefa tak bardzo, jak go nie lubię, na pewno nie podjęłabym takiej decyzji.

Pani Karolina nie ma więc nic do stracenia. Gorzej z innymi mamami.

Więcej szkód niż korzyści
- Zmiana przepisów o wydłużeniu urlopu macierzyńskiego z 20 tygodni do roku, może przynieść więcej szkód dla młodych matek niż korzyści - uważa Krzysztof Matela, prezes firmy EGB Investments w Bydgoszczy (branża windykacyjna-red.), w której dwie trzecie zatrudnionych to kobiety. - Powrót po tak długim czasie oznacza konieczność odnalezienia się w zupełnie innej rzeczywistości, w której jej stanowisko lub nawet cały dział mógł zostać zlikwidowany lub zmieniony. Doliczając do tego kilkumiesięczne zwolnienie lekarskie w trakcie ciąży, czas nieobecności w firmie może trwać nawet półtora roku. W rezultacie po powrocie z macierzyńskiego młoda mama może liczyć się z utratą pracy.

Podobnie myśli Mirosław Ślachciak, prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Pracodawców i Przedsiębiorców: - Trudno, by firma czekała aż rok na kogoś w sytuacji, gdy może go zastąpić. Musi przecież normalnie pracować. Wielu bezrobotnych szuka etatu, więc na pewno wykorzystają okazję. Nie zazdroszczę mamom, że będą musiały dokonać tak trudnego wyboru.

Mają dziecko, mogą zyskać
Ślachciak podkreśla również, że na rynku pracy mogą teraz bardzo zyskać mamy, które mają odchowane dzieci: - Są to także młode kobiety, z doświadczeniem zawodowym, mało chorują i nie planują więcej rodzić. Same plusy.

- W zarządzanej przez mnie spółce o zatrudnieniu nowego pracownika decyduje nie wiek czy płeć, tylko kompetencje i cechy charakteru, odpowiednie na danym stanowisku. Może się jednak zdarzyć, że pracodawcy coraz częściej będą zwracać uwagę na to, czy kandydatki mają już uregulowaną sytuację rodzinną - uważa Matela.

- Roczne urlopy macierzyńskie w żaden sposób nie zmienią podejścia naszej firmy do zatrudnianych kobiet - mówi zaś Beata Wróblewska, rzecznik firmy Atos (branża informatyczna, 30 proc. zatrudnionych to panie), która ma swój odział m.in. Bydgoszczy. - Rekrutacja u nas odbywa się w sposób profesjonalny, nie ma w niej miejsca na dyskryminację.

Miały pecha?
Wydłużenie urlopów macierzyńskich krytykują także.... niektóre mamy. Mowa o tych, które urodziły dzieci przed 17 marca, czyli nie "załapały się" na nowe przepisy. - Miałam termin porodu wyznaczony na 10 marca, więc od razu poczułam się pokrzywdzona. Dlaczego ja i moje dziecko zostaniemy gorzej potraktowani? Synek poczekał jeszcze trzy dni i przyszedł na świat 13 marca. To bylo wciąż o cztery dni za wcześnie, by "załapać się" na dłuższy urlop macierzyński. Mam nadzieję, że te przepisy zostaną zmienione i objęte zostaną nimi wszystkie mamy, które urodziły dzieci w 2013 roku - mówi Andżelika Malec z Bydgoszczy.

O to walczą także, na razie w sieci, "Matki I kwartału 2013". Na Facebooku mają już niemal 11 tysięcy fanów. To rodzice maluchów, które przyszły na świat przed 17 marca tego roku.

- Nasze dzieci zostały pozbawione szansy na lepszy rozwój emocjonalny i intelektualny pod troskliwą roczną opieką rodzicielską. Walczymy o to, by nasze dzieci były potraktowane sprawiedliwie, tak jak reszta rocznika 2013. Zatem żądamy objęcia ustawą o rocznym urlopie rodzicielskim wszystkich dzieci urodzonych w tym roku. Również tych, które przyszły na świat w I kwartale 2013 roku - mówią "Matki I kwartału".

Czy jest szansa, że ich postulat zostanie spełniony?
- Zawsze musi być określony punkt startowy dla nowych przepisów. Powiem szczerze: już przygotowując ustawę poszliśmy bardzo daleko. Rozumiem rozgoryczenie części rodziców, ale prawdopodobnie nie będziemy mogli tej granicy przesunąć jeszcze bardziej. Koszty wydłużenia urlopów dla budżetu są bardzo wysokie. Mimo to decydujemy się na taki krok, bo jesteśmy przekonani, że to bardzo potrzebne rozwiązanie - mówi Władysław Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej.

25 marca br. projekt ustawy m.in. wydłużający urlop macierzyński został skierowany pod obrady Komitetu Stałego Rady Ministrów. Potem trafi do Sejmu.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Roneczka
Czemu urlop macierzyński 2014 miałby się przyczynić do zwolnienia z pracy? Kobieta idzie na rok urlopu, wraca i jest pełnoprawnym pracownikiem. Nie rozumiem czemu wymiar urlopu miąłby wpłynąć na zwolenie...
o
olka0
Pracująca kobieta bez wątpienia powinna złożyć wniosek o urlop macierzyński. Jednak pracodawcy uważają, że każdego pracownika można zastąpić, więc zwykle po urlopie macierzyńskim kobieta nie ma powrotu do pracy.
D
Danka45
A ja uważam, że wydłużony macierzyński to świetna sprawa. Kobiety mogą siedzieć z dzieckiem znacznie dłużej, zobaczcie sobie: www.urlopmacierzynski.waw.pl/ Nie muszą od razu wracać do pracy, mogą spokojnie nacieszyć się nowonarodzonym dzieckiem.
Dodaj ogłoszenie