Mama wraca do pracy

Agnieszka Domka-Rybka, Fot. SXC
Coraz więcej mam łączy obowiązki domowe z karierą zawodową. Po krótkim urlopie macierzyńskim wracają do pracy.

- Nie możemy sobie pozwolić na długie siedzenie w domu - argumentują młode mamy i od razu dodają: - Bardzo trudno jest też zostawić malucha w domu...

 

Często są jednak zmuszone znaleźć opiekunkę i wrócić do pracy. W takiej sytuacji muszą ustalić nowy podział obowiązków domowych i spróbować uporać się ze swoim poczuciem winy wobec pozostawionego dziecka.

 

 

Teoretycznie matka powinna opiekować się maluchem do 3. roku życia. Życie zmusza je do innego wyboru: mamę często zastępuje babcia, niania lub żłobek.

 

 

To może być pożyteczne. Dziecko łatwiej nawiązuje kontakty, staje się bardziej otwarte i ciekawe świata. Kobieta zaś czuje się pewna siebie. Wie, że jest nie tylko dobrą żoną i matką, ale i pełnowartościowym pracownikiem. Nie nękają ją również frustracje związane z ciągłym przebywaniem w domu.

 

 

Najtrudniej jest wrócić do pracy mamom, które po urlopie macierzyńskim spędziły jeszcze kilka lat na urlopie wychowawczym. Im dłużej były w domu, tym mniej wierzą w to, czy podołają obowiązkom zawodowym i pogodzą je z prowadzeniem domu.

Bywa i tak, że zakład pracy, w którym kobieta pracowała przed porodem, już nie istnieje, albo jej stanowisko zostało zlikwidowane. Trzeba więc zająć się czymś innym. Warto pomyśleć o tym wcześniej, a nie kilka dni przed końcem urlopu.

 

Kobieta, która pracuje nie może obwiniać się, że pozbawia dziecka matczynej opieki. Liczy się przecież jakość, a nie ilość czasu spędzanego z pociechą. Po powrocie do domu powinna okazywać maluchowi jak najwięcej czułości i zainteresowania.

 

 

Musi też koniecznie oddzielić sprawy rodzinne od zawodowych. Najlepiej, gdy w pracy skupi się wyłącznie na swoich obowiązkach służbowych. Nie myśli cały czas o dziecku, nie wydzwania o niani. Do domu zaś nie przynosi problemów z pracy. To bardzo trudno, ale do wszystkiego idzie się z czasem przyzwyczaić. Ponadto można sobie np. postawić na biurku zdjęcie dziecka, by móc spojrzeć na nie od czasu do czasu. To na pewno doda otuchy każdej mamie.

 

 

Jeżeli kobieta karmiąca piersią pracuje więcej niż 4 godziny dziennie, ma prawo do przerwy w pracy na karmienie dziecka. Jeżeli pracuje więcej niż 6 godzin - przysługują jej dwie przerwy. Przy jednym dziecku przerwa trwa 30 minut, a gdy dzieci jest już dwoje - 45 minut.

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie