- Jestem skonana, ale szczęśliwa - mówi "Pomorskiej" Edyta Ogonowska, szefowa sztabu WOŚP w Grudziądzu. - Ale było warto! Mamy już ponad 253 tysiące złotych, a to jeszcze nie koniec i kwota będzie rosła!
W poniedziałek po południu pieniądze z niedzielnej kwesty WOŚP w Grudziądzu zostały wpłacone do banku.
Podczas niedzielnego finału akcji grudziądzanie kolejny raz poprawili swój rekord hojności. - Ale nie o rekordy tutaj chodzi, tylko o sprzęt, który ratuje życie. I to nie jest przesada: wśród naszych wolontariuszy są dzieci, które żyją dzięki sprzętowi kupionemu przez fundację WOŚP - mówi Ogonowska.
Na licytacji podczas finałowej imprezy w hali widowiskowo-sportowej na osiedlu Lotnisko najdrożej - za 1,7 tys. zł - sprzedano gogle do wirtualnej rzeczywistości. Ostro walczono o kurtkę GKM-u, która ostatecznie sprzedana została za 800 zł.
Najdrożej w mieście, na aukcji w CK Teatr sprzedano złote serduszko ufundowane przez grudziądzkich złotników. Osiągnęło ono kwotę 3 tys. zł (czyli nieco niższą niż podaliśmy wcześniej).
Nowe rekordy kwesty na WOŚP ustanowiono także w trzech sztabach działających w powiecie grudziądzkim: w Łasinie (42521 zł i 67 groszy), Radzyniu Chełmińskim (25083,87 zł i 5 euro) oraz Grucie (22 tys. 31 zł i 86 groszy).
Tak grał Grudziądz w 28. finale WOŚP.
Na aukcji: 3,1 tysiąca złotych za serduszko Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Grudziądzu [zdjęcia]
