Marek Nowak zwraca uwagę m.in. na osoby dializowane, które muszą teraz dojeżdżać po kilkadziesiąt kilometrów do innych szpitali: - Czy prezydent wie jak się czuje osoba, która po dializie kilka godzin jedzie busem?! Trzeba to przemyśleć jeszcze raz. Może pan pojedzie do Wojewody, aby przekonać go by podzielić racjonalnie ten szpital, żeby było miejsce dla dializowanych, tzw. "ciężkich stanów", których nie można transportować, aby można było podzielić kadrę. Żeby nie dręczyć już mieszkańców brakiem opieki medycznej.
Były szef "Biegańskiego" podkreśla też, by część szpitala była wydzielona dla zakażonych koronawirusem, aby dla nich też znalazła się pomoc.
- Jest jeszcze czas, by racjonalnie podzielić szpital. Koronawirus jeszcze nas "głaszcze", nie powiedział ostatniego słowa - twierdzi Marek Nowak.
Ponadto były dyrektor lecznicy zwraca się do radnych, aby już zająć się perspektywicznym spojrzeniem na szpital. - Powinniśmy wiedzieć czy szpital po epidemii będzie specjalistyczny, czy nadal będzie pełnoprofilowy, czy będzie dostępny dla pół milionowej populacji części regionu? Czy po prostu będzie to już szpital "ułomny"? - pyta Marek Nowak.
POLECAMY: Do szpitala w Grudziądzu jedzie grupa pacjentów z Torunia zarażona koronawirusem
Dalej zadaje również pytania o to, czy został już rozpisany przetarg na dezynfekcję szpitala, sprzętu gdyż procedury przetargowe trwają kilka tygodni. - Kiedy pan prezydent chce to zrobić? Prezydent i rada miejska już powinni się tym interesować - uważa Marek Nowak.
Jednocześnie wskazuje: - Dzisiaj miastem rządzi desant z Gdańska, a szpitalem desant z Bydgoszczy. Nigdy to nie będzie wasze miasto, nigdy to nie będzie wasz szpital. Niech prezydent zdejmie plakaty z autobusów "Pokochaj Grudziądz". My Grudziądz kochamy.
Marek Nowak podsumowując zaznacza, że przyjdzie jeszcze czas rozliczeń za brak spełnienia obowiązków miasta-gminy, która zgodnie z przepisami prawa powinna zapewnić opiekę medyczną mieszkańców odpowiadając na ich potrzeby. - Wielu mieszkańców z pewnością doznało pewnego rodzaju krzywdy choćby z tytułu poniesionych kosztów za dojazdy do innych placówek medycznych. Będziemy dochodzić swoich praw, ale na to przyjdzie jeszcze czas po uporaniu się z epidemią - kwituje Marek Nowak.
WIDEO. MAREK NOWAK O SYTUACJI ZE SZPITALEM W GRUDZIĄDZU
