Metropolia. Jakie są słabe i mocne strony Bydgoszczy i Torunia?

Wojciech Giedrys wojciech.giedrys@pomorska.plZaktualizowano 
Jaki jest potencjał Bydgoszczy i Torunia?
Jaki jest potencjał Bydgoszczy i Torunia? archiwum
To oczywiste: metropolia łącząca potencjały obu stolic naszego regionu będzie bardziej konkurencyjna w Polsce i w Europie. Czym teraz dysponują oba miasta? Jakie są ich mocne i słabe strony? Co mówi o nich statystyka?

Jedną z najgłośniej komentowanych wypowiedzi w sprawie metropolii była ta, która padła w czerwcu na sesji Rady Miasta, gdy rajcy z Torunia zaprezentowali swoje stanowisko w sprawie metropolitalnej zielonej księgi. Marszałek Piotr Całbecki powiedział wtedy: - Duopol nie wziął się z powietrza. Z analiz rządowych wynika bowiem, że Toruń zalicza się do miast klasy "A", biorąc pod uwagę: wielkość, jakość życia, potencjał akademicki czy atrakcyjność. A Bydgoszcz jest miastem klasy "B", mimo że jest większym ośrodkiem. To są obiektywne wskaźniki.

Czytaj też: Bydgoszcz i Toruń to będzie silna metropolia

Historia pewnego raportu

Niemal od razu w Bydgoszczy pojawiła się lawina krytycznych komentarzy. Czy słusznie? Rządowym orężem marszałka okazał się raport "Obszary metropolitalne w Polsce: problemy rozwojowe i delimitacja" Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych (EU-ROREG) Uniwersytetu Warszawskiego. Powstał na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w... maju 2008 r. Opracowanie uwzględnia utworzenie tylko siedmiu (bez duopolu bydgosko-toruńskiego), a nie 10 obszarów metropolitalnych, które wskazuje "Koncepcja przestrzennego zagospodarowania kraju 2030". Bydgoszcz i Toruń w raporcie zostały sklasyfikowane jako ośrodki regionalne. Skąd podział na miasta klasy "A" i "B"?

Badając "jakościowy wymiar metropolitalności" wzięto pod uwagę zaledwie pięć aspektów: funkcje kontrolne i zarządcze (na podstawie przychodów firm z listy 500 tygodnika "Polityka" w 2007 r.), potencjał kulturalny (liczba miejsc w kinach w 2006 r.), potencjał akademicki (liczba studentów w roku akademickim 2006/2007), dostępność transportową (liczba pasażerów w porcie lotniczym 2006 r.) i atrakcyjność zewnętrzną (korzystający z noclegów w 2006 r.). Bydgoszcz i Toruń uzyskały te same noty w przypadku potencjału kulturalnego - po cztery punkty. Toruń okazał się lepszy w funkcjach kontrolnych i za- rządczych (3:1) i atrakcyjności zewnętrznej (4:3). Bydgoszcz ma zaś większy potencjał akademicki (4:3) i lotnisko (klasa D w skali od A do E). Czy warto przykładać uwagę do tego raportu? Jego autorzy piszą, że: "dostępne wskaźniki, zaproponowane do pomiaru jakościowego wymiaru metropolital-ności, są w dużej mierze niedoskonałe. Opracowanie lepszego zestawu wymagałoby przeprowadzenia szerokich badań pozwalających przedstawić specyfikę procesów metropolizacji w poszczególnych ośrodkach miejskich, co mogłoby w efekcie prowadzić do lepszego pomiaru tych procesów".

Do metropolii goli i weseli

Bez wątpienia w najbliższych latach Bydgoszcz i Toruń, tak jak wiele innych polskich miast, będą miały ograniczone możliwości inwestowania z uwagi na wysoki poziom zadłużenia. W 2014 r. dług Torunia według prognoz osiągnie 1,14 mld zł, a do 2037 r. miasto będzie spłacać rocznie ok. 110-130 mln zł rat i odsetek. Dla porównania: za dwa lata zadłużenie Bydgoszczy wyniesie 1,01 mld zł. Te prognozy dobrze nie wróżą kolejnym wspólnym projektom w ramach metropolii. - Metropolia przez wiele lat będzie miała ciężki bagaż długów - mówi Damian Walczak z Katedry Zarządzania Finansami UMK. - To będzie trudny start. Może nie być pieniędzy na wkład własny w duże projekty infrastrukturalne. Dlatego też myślę tu np. o wspólnych zabiegach o dotacje z centralnego budżetu.
W kolejnych latach wiele będzie zależeć od prywatnego kapitału. To on może przynieść dodatkowe dochody w miejskich kasach. - W najbliższych latach samorządy czeka ostre zaciskanie pasa - mówi Walczak. - Będą uważnie oglądać każdą złotówkę i ograniczać koszty. Problemem mogą być dochody budżetowe. W tym przypadku wiele będzie zależeć od pozyskania inwestorów i prywatnych firm, które zostawiają podatki w samorządach. Przykładowo: gdyby samorządy zdecydowały się zmniejszyć stawki podatku od nieruchomości dla firm, to mogłoby się przełożyć na większe wpływy dla budżetu. W jaki sposób? Więcej przedsiębiorstw to więcej podatków i miejsc pracy, czyli także wpływów z podatku PIT. Taki kierunek dla samorządów jest nieuchronny.

Czytaj też: Metropolia bydgosko-toruńska to konieczność. Ale co z pozostałymi miastami?

Tym bardziej że prognozy demograficzne dla obu miast są złe. W 2020 r. liczba torunian spadnie do 192,7 tys., a w 2035 r. - do 172,5 tys. (przy obecnych 204 tys.). W Bydgoszczy ten spadek może być jeszcze większy - w 2020 r. - 328,5 tys., a 15 lat później - 284,3 tys. mieszkańców (obecnie 363 tys.). To również może się przełożyć na stan miejskiej kasy.

Na szczęście w obu miastach nie brakuje terenów inwestycyjnych. Bydgoszcz podejmuje rozmowy z sąsiednimi gminami o poszerzeniu granic miasta. Atutem grodu nad Brdą bez wątpienia jest 35-hektarowa strefa ekonomiczna, gdzie jeszcze 10 ha jest do zagospodarowania. Toruńska strefa obejmuje 7 ha i powstała z myślą o spółce Skawina, która jeszcze nie rozpoczęła tam działalności. Na tym terenie miał powstać Biznes Park Elana. Plany spaliły na panewce. Mocną stroną Torunia jest autostrada A1, która biegnie przy wschodniej granicy miasta. Ale magistrat na razie nie wykorzystuje tego potencjału. 20 ha gruntów na tzw. Abisynii przy tej trasie wciąż nie jest uzbrojone.
363 kontra 204 tys. mieszkańców

Jan Adamiak z Wyższej Szkoły Bankowej w Toruniu nie ma wątpliwości, że Bydgoszcz ma większy potencjał gospodarczy od Torunia. - Ale te miasta powinny się uzupełniać - mówi Adamiak. - Metropolia w naszym regionie nie może powstać w izolacji, wokół tylko jednego ośrodka. Bo wówczas w ogóle moglibyśmy zapomnieć o konkurencji z większymi aglomeracjami: Łodzią, Gdańskiem, Wrocławiem czy też Poznaniem. Kujawsko-Pomorskie w statystykach i rankingach jest typowym średniakiem. Zwykle zajmuje miejsca w połowie stawki lub na początku drugiej dziesiątki. Bez silnej metropolii staniemy w miejscu lub spadniemy jeszcze niżej.

Czytaj też: Wojewoda w Bydgoszczy, marszałek w Toruniu - ta decyzja ciąży na losach miasta

Jak to wygląda w liczbach? Tegoroczne dochody budżetowe w Toruniu wyniosą 5 tys. zł na jednego mieszkańca, a wydatki - 5,7 tys. zł. W Bydgoszczy zaś kolejno 3,8 oraz 4,2 tys. zł. W obu miastach utrzymuje się najniższa stopa bezrobocia. To jedyne samorządy w regionie, gdzie wynik jest jednocyfrowy: w Bydgoszczy - 8,6 proc., czyli 13,3 tys. osób, w Toruniu - 8,3 proc., czyli 8,2 tys. Jednak coraz więcej osób jest bez zajęcia. Dla porównania w lipcu 2011 r. bezrobocie w obu miastach wynosiło 7,5 proc. W 2011 r. w Toruniu oddano do użytku 1365 nowych mieszkań, w Bydgoszczy - 865. A jak wygląda przedsiębiorczość? W Bydgoszczy na początku 2012 r. w rejestrze REGON było zarejestrowanych 42,7 tys. podmiotów (w tym 30,9 tys. prowadzących własną działalność gospodarczą, w Toruniu - 24 tys. (17,1 tys.). W Bydgoszczy działalność prowadzi 3,9 tys. spółek (w tym 549 z udziałem kapitału zagranicznego), w Toruniu - 2,4 tys. (401) Różnice widać w wynagrodzeniach w sektorze przedsiębiorstw. W Toruniu są wyższe - 3340 tys. zł - niż w Bydgoszczy - 3270 zł. Damian Walczak zwraca uwagę jednak, aby porzucić rywalizację i ciągłe podkreślanie, które miasto jest lepsze, a które gorsze w danej dziedzinie: - Tylko połączenie sił może przynieść wymierne korzyści w najbliższych latach.

Podobnego zdania jest prof. Włodzimierz Kraszewski, kierownik Katedry Inwestycji i Nieruchomości UMK. - Silna metropolia to silny region - podkreśla. - Jeżeli nie powstanie, możemy zapomnieć o rywalizacji z innymi obszarami metropolitalnymi czy pozyskiwaniu zagranicznych inwestorów, którzy lokują kapitał z silnych regionach.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

polecane: Flesz: Koniec gorszego jedzenia - żywność w Polsce, jak na zachodzie.

Materiał oryginalny: Metropolia. Jakie są słabe i mocne strony Bydgoszczy i Torunia? - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3