Mieszkańcy Kosztowej w powiecie przemyskim: Wilk podchodzi pod okna i zjada nasze psy

Łukasz SolskiZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (9 zdjęć)
Blady strach zapanował w Kosztowej (gm. Dubiecko) w powiecie przemyskim. Watahy wilków krążą wokół wioski, a te najbardziej głodne atakują psy tuż przy domach.

- Około godz. 19.30 syn poszedł psu dać jeść. Gdy zjadł, zaczął strasznie ujadać, jakby czuł się zagrożony. Wyszedłem z latarką przed dom sprawdzić co się dzieje, zobaczyłem jak wilk zagryza drugiego psa. Po chwili był już obok mnie, nawet ślady krwi zostawił mi na spodniach. Pies nie przeżył, a wilk odszedł. Narobiliśmy wrzasku, a on się nawet nie bał - opowiada Wojciech Maścidło z Kosztowej.

Pan Wojciech z rodziną i patrolem policji ruszyli za wilkiem. Nie było po nim już jednak śladu.

Szuka jedzenia

- Szacujmy, że na terenie Nadleśnictwa Dynów jest około 20 wilków w dwóch watahach. Leśnikom zdarza się spotkać wilki w lasach, obserwują też ich tropy. Populacja tego drapieżnika utrzymuje się na podobnym poziomie od wielu lat - powiedziała Małgorzata Kaczorowska z Nadleśnictwa Dynów, które zarządza lasami w sześciu gminach: Dydnia, Nozdrzec, Bircza, część gm. Dubiecko i Dynów (gm. miejska i wiejska).

Leśnicy nie wykluczają, że wilk z Kosztowej przeszedł przez San i znalazł się na terenie dużo mniejszego kompleksu leśnego Nadleśnictwa Kańczuga, właśnie w Kosztowej. Mniej zwierzyny w lesie sprawiło, że postanowił szukać pożywienia bliżej zabudowań.
- W południowej części Nadleśnictwa Kańczuga przebywają trzy watahy wilcze. W ostatnich latach stwierdzono wzrost liczebności wilka na naszym terenie - mówi Robert Papież, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Kańczuga.

Czytaj też: Kolejny wilk poluje bardzo blisko domów. Mieszkańcy Połomi i Wyżnego żyją w strachu

Mieszkańcy czują się zagrożeni

- To nie jest mały wilk. Widziałam go w biały dzień, 30 metrów od siebie. Wtedy dzieci miały wracać ze szkoły. Spokojnie przeszedł przez pole - mówi Bożena Dubis z Kosztowej. - Czujemy się zagrożeni. Nasze dzieci bawią się na dworze.

- Wilki pożarły mi dwa psy. Niech teraz ochrona środowiska broni ludzi a nie zwierzynę - dodaje Zbigniew Kurasz z Laskówki obok Kosztowej.

Poprosili o odstrzał wilka

- Temat jest nam znany i wiemy o wzburzeniu mieszkańców naszej gminy zachowaniem prawdopodobnie jednego wilka, który jest w starszym wieku. Przeważnie taki basior jest odłączony od watahy i idzie na łatwy łup - mówi Jacek Grzegorzak, wójt gminy Dubiecko. - Zwróciliśmy się już do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska z prośbą o odstrzał wilka, który zbliżył się na odległość trzech metrów i niepokoi mieszkańców Kosztowej - zapewnia wójt.

Mieszkańcy Kosztowej w powiecie przemyskim: Wilk podchodzi p...

Coraz więcej ataków

Na początku marca informowaliśmy, że we wsi Kraczkowa między Rzeszowem, a Łańcutem zaginęły dwa psy. W odległości 200 metrów od domów jeden z mieszkańców znalazł zwłoki jednego z nich. Martwe zwierzę było niemal doszczętnie zjedzone. Tego samego dnia kawałek dalej, pod lasem widziano wilka. Wilk zaatakował także w Wyżnem koło Strzyżowa. Rozszarpany został dorodny owczarek.

Z obserwacji urzędników i leśników wynika, że wilki są obecne w lesie między Kraczkową, Cierpiszem i Albigową. Zwierzęta te objęte są ochroną, a więc koła łowieckie odmawiają odstrzału. Gmina Łańcut wystąpiła z pismem do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska z prośbą o pomoc i kontrolę przyrostu populacji wilków, aby sytuacja nie wymknęła się spod kontroli.

W ub. roku w Przysłupiu (gm. Cisna) w Bieszczadach wilk pogryzł dzieci. Dwie dziewczynki opatrzono w szpitalu w Lesku, zszyto rany. Hospitalizacja na oddziale nie była potrzebna.

Pomimo, że incydentów realnie zagrażających zdrowiu i życiu ludzi było do tej pory niewiele, to widok dużego drapieżnika w pobliżu domów budzi uzasadniony niepokój i obawy wśród lokalnych społeczności.

Wilk od 1998 roku został na terenie całego kraju objęty ochroną ścisłą. Organem, który odpowiada za gatunki chronione jest Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Rzeszowie.

Niezwykła wataha sfotografowana w Bieszczadach. Liczyła 23 w...

Każdy przypadek pojawienia się wilków i innych dużych zwierząt chronionych na terenach zamieszkałych, które w ocenie mieszkańców mogą stanowić niebezpieczeństwo, powinien być zgłoszony do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta, do najbliższego komisariatu policji, albo do straży gminnej.

- W przypadku pośredniego zagrożenia istnieje możliwość uzyskania zezwolenia na płoszenie i niepokojenie lub odłów, natomiast w przypadku realnego zagrożenia, zezwolenie Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska na zabicie zwierzęcia. W sytuacjach naprawdę pilnych, gdy zagrożenie jest realne, udokumentowane i nie można czekać na uzyskanie zezwolenia w trybie zwykłym, tj. pisemnie, zezwolenie może zostać wydane w formie ustnej - wyjaśnia Robert Papież z Nadleśnictwa Kańczuga. - Do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Rzeszowie, a konkretnie do wydziału spraw terenowych w Krośnie, należy zgłaszać przypadki stwierdzonych szkód wyrządzonych przez wilki.

Materiał oryginalny: Mieszkańcy Kosztowej w powiecie przemyskim: Wilk podchodzi pod okna i zjada nasze psy - Nowiny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 74

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kaska

A ktoTy w tych czasach trzyma psa na łańcuchu?to jest więzienie przywiąż sie czlowieku na 12 lat do budy ,PYTAM JAK MA SIENA OBRONIC PIES NA ŁAŃCUCHU? powinno sie odbierać psa za łańcuch!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

G
Gość

To sobie zróbcie ogrodzenie, a nie zwalajcie zawsze na dzikie zwierzęta.

G
Gość

przynajmniej wilk zrobi porządek z psami na łancuchach

e
ekolożka weganka

Wszystkie niebezpieczne zwierzęta powinny być wybite co do nogi. Rolę drapieżnika w dzisiejszych czasach przejął myśliwy - członek Polskiego Związku Łowieckiego.

K
Kpina

Zgodnie z wykładnią ekoterrorystow - m.in. rusin wajrak i inne zenki...
Powinni się Państwo po prostu przeprowadzić - gdyż dokarmianie wilków zwierzetami godpodarskimi w tym psami może wpłynąć negatywnie na ich samopoczucie...
Państwo i wasza tam bytność zagraża zdrowemu trybowi życia wilków....
Do TVN idźcie.... ;)

T
Tb

A może by tak tych eko oszolomow zaprzegnac do pilnowania wilczkow... Bo wygodnie siedzieć w Warszawie i krzyczeć że wilk cacy i piękny ale dupe ruszyć.... To już niem nikogo, niech tylko wydadzą ostrzał na kilka wilków to jaki alarm podniosą,

t
ty

Trzeba pola laki murem odgradzac niepogodzi sie drapieznika i stado krowek z cielaczkami na lance tylko mur czekam na to unio i polskie lasy odgrodzcie od morderczych wilkow to jest obowiazek panstwa jak nie umiecie utrzymac populacji w normie musi panstwo odstrzelic pchlarzy

z
z lasu

Jak by nie bylo kar nawet do 30tys to kazdy mysliwy zastrzelił by pchlarza.a tak sie boi nie bedzie za pchlarza placil i wilki pozwalaja sobie jeden wilk mniej to setki ofiar rozrywanych na strzepy w lasach i nie bylo by tyle szkód rolniczych bo zwierzyna by nie uciekala z lasu na pola i pod domy rolnikow bo w lesie horrory....

G
Gość

strzelac jak nmikt nie moze nic zrobic to wioska niech sie zbierze i sama wystrzela te wilki

D
D.

Dwa lata temu znajomy usłyszał wieczorem pisk a raczej wrzask sarny w pobliskim lasku. Poszedł tam zobaczyć co się dzieje. Zobaczył sarnę zaplątaną siatkę leśną z wygryzionym tyłem i czèściowo podbrzuszem. Sarna jeszcze żyła a raczej kończyła swój żywot w męczarniach. Wina spadła na psy bo nikt nie miał jeszcze tej świadomości że w lesie pojawiły się wilki.

G
Gość

Artykuł jest napisany po to aby ktoś dowiedział się że jest problem wików i że coś tej sprawie zrobić. Nie chodzi tutaj o psy na łańcuchu tylko o bezpieczeństwo ludzi. Były przypadki ataków na ludzi w ostatnim czasie i jeżeli prawo w tym temacie nie zostanie złagodzone i populacja wilka nie będzie kontrolowana te przypadki będą się powtarzać.
Poza tym jest już wiosna i rolnicy wygonią swoje krowy na łąki. Co wtedy powiedzą pseudoekolodzy. Mam pomysł! Rolnicy zrobią kojce dla krów i będą je przesuwać po łące żeby sobie krówki trawy zjadły i żeby wilki mogły spokojnie biegać.
Wielkie halo też jest wokół bezpańskich psów. Mieszkam na wsi i jakoś nie widzę żadnego bezpańskiego. Każdy ma właściciela a że biegnie drogą to nie znaczy że jest bezpański.
Wiele spraw zagryzionych zwierząt spada na bezpańskie psy bo tak najłatwiej "wybielić" z winy wilki

G
Gość

A no właśnie! Lepiej całe życie w kojcu 2m na 2m i na własnych odchodach bo tak też często się widuje i ie chodzi tu o wieś ale w miastach przy domkach.

g
gość

W domu obok, w mieście, sąsiad trzyma psa 24h w kojcu, a ma ogród... I on zasługuje na określenie "wieśniak"

g
gość

Wieśniak to określenie na stan umysłu, mentalność, a nie miejsce zamieszkania. W mieście też mnóstwo wieśniaków...

G
Gość

Do komentarza Olo. I kto tutaj jest wieśniakiem. Komentarze tego typu uwłaczają polskiej wsi i mieszkających na niej ludzi. Jakoś nie widzę żeby rolnicy Was wyzywali.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3