- Nie, on mi nie przeszkadza - mówi. - Jest grzeczny, nie wadzi nikomu. Ale trzeba coś zrobić, mamy przecież XXI wiek...
- Po raz pierwszy zobaczyłem go ze dwa tygodnie temu - opowiada. - Ale sąsiedzi mówią, że śpi tu już od wiosny. Wtedy to przyniósł skądś stare dywany. I z nich zrobił legowisko. Nie zawsze tu śpi. Ja zainteresowałem tym bezdomnym naszą koronowską policję. Przyjechał patrol, spisał mnie. Nic nie zrobił. Ale wczoraj przyjechali tu znowu. Nie wiem, czy tego bezdomnego zastali. O nim rozmawiałem też z jednym z radnych. Obiecał, że zainteresuje Ośrodek Pomocy Społecznej.
Więcej wiadomości z Koronowa i okolic na www.pomorska.pl/koronowo[/a]
\ Głos mieszkańca bloku przy al. Wolności 3 zamieściliśmy w rubryce „Ludzie mówią”. Próbowaliśmy też skontaktować się z M-GOPS. Bez skutku. Odwiedziliśmy śmietnik przy al. Wolności. Bezdomny zgromadził tu cały swój dobytek. Stołem jest płyta na puszce od farby. Łoże przykryte derką. Jest też wózek do przewożenia dobytku. Nikomu bezdomny nie przeszkadza. Ale - mówią mieszkańcy - przecież jak można żyć w takim śmietnikowym smrodzie, bo te kontenery cuchną...
- Facet ma z 60 lat. Ponoć kiedyś mieszkał przy ul. Przemysłowej, pracował, był tokarzem. Zimą sypiał w blaszaku nad wodą. Niektórzy wynoszą mu jedzenie. Rano, jak wychodzę z psem, to już go nie ma. Trzeba mu pomóc, bo lato nie trwa przecież wiecznie - mówi mieszkaniec bloku.
Zobacz koniecznie: Uważaj! Skuteczna egzekucja komornicza może pozostawić cię z niczym