Mogilno. Kolej chciała dobrze, ale pasażerowie są niesforni

Agnieszka Nawrocka [email protected]
Wracamy do sprawy zmiany lokalizacji przejść między peronami na mogileńskiej stacji
Wracamy do sprawy zmiany lokalizacji przejść między peronami na mogileńskiej stacji sxc.hu
Wracamy do sprawy zmiany lokalizacji przejść między peronami na mogileńskiej stacji. Poznaliśmy stanowisko Polskich Kolei Państwowych. Wynika z niego, że zmiany na stacji mają być udogodnieniami dla podróżnych.

W piątkowym numerze "Pomorskiej" poruszyliśmy kwestię zmiany lokalizacji zejść z peronów. Na nowe rozwiązania skarżą się podróżni. Po zmianach wydłużyła się droga z budynku dworca do pociągu, który jadąc do Poznania staje na ostatnim peronie.

Pasażerowie skarżą się też, że pociągi jadące w kierunku Inowrocławia zastawiają im teraz dojście do składu na trzecim peronie.

Dyżurny wszystkim kieruje

Poprosiliśmy o wyjaśnienia przedstawicieli kolei. Już po zamknięciu piątkowego numeru gazety dostaliśmy odpowiedź PKP.

- Zmiana lokalizacji przejść w poziomie szyn na stacji Mogilno wykonana została dla sprawniejszej i szybszej obsługi pociągów. Obecnie stacja może szybciej obsługiwać pociągi wjeżdżające z przeciwnych kierunków - wyjaśnia Mirosław Siemieniec, z biura prasowego PKP. - Na przykład może wjechać pociąg z kierunku Inowrocławia na tor 2 przy peronie numer 3 oraz za chwilę pociąg z przeciwnego kierunku na sąsiedni peron. Wcześniej ta operacja była dłuższa.

Zdaniem rzecznika kolei: - Pociągi nie zasłaniają przejścia z peronu 2 na peron 3, bowiem peron 2 ma długość 290 metrów, a najdłuższy pociąg 245 metrów i zatrzymuje się tak, że przejście jest dostępne.
Ponadto PKP zapewniło nas, że dyżurny ruchu nie wprowadza na stację równocześnie dwóch pociągów. Przypomina także, że wjazd składu poprzedza komunikat głosowy i stosowne ostrzeżenie. A wyznaczone niedawno przejścia pozwalają na bezpieczne wsiadanie i wysiadanie z pociągów. Bo jak wyjaśnia Mirosław Siemieniec nowe przejście zlokalizowano sto metrów budynku dworca.
Jednocześnie pracownicy kolei przyznają, że pasażerowie skaczą z peronów i chodzą po torach.

Wiadomości z Mogilna

Pasażer lubi chodzić po torach
- Obserwujemy niestety, że niektórzy podróżni, pomimo wyznaczonych przejść, skracają sobie drogę przez tory. Wchodząc na nie wprost z pociągu, którym przyjechali. Prosimy o zachowanie ostrożności i korzystanie z wyznaczonych przejść - apeluje Mirosław Siemieniec.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anula

Od wielu lat nie mieszkam już w Mogilnie, ale czasem odwiedzam rodzinę i ... jestem w szoku. Przez dziesiątki lat przez stację w Mogilnie jeździło dużo więcej pociągów osobowych, towarowych niż dzisiaj i nikt nie widział zagrożenia w przejściach na perony... Teraz jakiś mądrala miał za dużo betonu , ale bardzo mało mózgu i wyobraźni - to jest po prostu nie liczenie się z ludźmi, narażanie ich nie tylko na niewygodę ale również na wypadki spowodowane tym, że przejście na perony jest usytuowane tak daleko ... Gratuluję pomysłu- gorzej niż na Białorusi !!!

Dodaj ogłoszenie