Na gorąco

Jacek Deptuła
Jacek Deptuła
Jacek Deptuła fot. arch. GP
Komentuje Jacek Deptuła

Prokuratorzy wojskowi prowadzący śledztwo przeciw siedmiu polskim żołnierzom, którzy ostrzelali w ub. roku afgańską wioskę Nangar Khel, wiedzą nieporównanie więcej, aniżeli opinia publiczna. Ale oburza mnie nazywanie żołnierzy "zbrodniarzami wojennymi" i traktowanie jak zwykłych kryminalistów. Na szczęście wczoraj Izba Wojskowa Sądu Najwyższego uwolniła wszystkich aresztowanych żołnierzy, co nie oznacza, że oczyściła z zarzutów.

Krótko po ostrzelaniu Nangar Khel jeden z uczestników tragicznego wypadku pisał do żony: "Borys zaczął strzelać (z moździerza - dop. J.D.). No i miał pecha bo na 24 granaty 3 albo 4 wpadły do zabudowań. Salwę wcześniej na tych samych nastawach miał z 400 metrów dalej, a ta wpadła do wioseczki, 2 domki. Pech jak nic. Ale też i amunicja nigdy nie była testowana na 2500 m. Zdarzało się, że latała jak chciała i spadała albo za daleko, albo za blisko. No i Borys trafił w ludzi".

Ekspertyzy balistyczne potwierdzają, że tak właśnie mogło być. Bo trudno mi sobie sobie wyobrazić, że grupa polskich żołnierzy dokonała egzekucji na afgańskich kobietach i dzieciach. To by przecież oznaczało, że Wojskie Polskie posyła na wojnę psychopatów.

Więcej, mam nadzieję, że kiedy sprawa trafi wreszcie do sądu - ten zastosuje nadzwyczajne złagodzenie kary. Jeśli, rzecz jasna, oskarżeni okazaliby się w jakimś stopniu winni. Po prostu uważam, że jeśli państwo wysyła swoich obywateli na wojnę, nie powinno uchylać się przed pomocą dla nich. Armia powinna opłacić im najlepszych adwokatów i zapewnić godne warunki podczas śledztwa. A tego - moim zdaniem - zabrakło.

Sadząc po kilkumiesięcznym areszcie dla żołnierzy można przypuszczać, że prokuratura potraktowała ich jak bandziorów, którzy z premedytacją zamordowali sześcioro ludzi.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Rysiek

Rozumiem tragedie, jaka przezyly rodziny ofiar tej wioski. Ale z drugiej strony to jest wojna, cywile niestety narazeni sa na jej konsekwencje. Dal mnie nie ma zadnej sprawy, zolnierze ci nie powinni byc aresztowani. Wykonywali swoje obowiazki w ramch rozkazow przelozonych. Nic wiecej.

k
koleś

Chodzi przede wszystkim o przywrócenie wiary w sprawiedliwość, gdyż ta sprawa przybrała tak rozmiar również dlatego, że wielu ludzi ma z tym pojęciem kłopot. Od tej tragicznej sytuacji do momentu jej upublicznienia upłynęło trochę czasu. Nie wiem, czy żołnierze bardziej bali się ujawnienia, czy bardziej bali się, tego, że nikt ich nie wysłucha a od razu ukarze. Nerwowa była reakcja ministra obrony, za którą potem przepraszał. Świadczy to jednak o tym, że problemu nie przewidziano a jedynie reagowano na to, co się stało. Sposób aresztowania i sam areszt potwierdzają jedynie to, że żołnierze słusznie obawiali się kar a nie chociażby próby zrozumienia. Dlatego próbowano sprawę "załatwić" na miejscu. Te zachowania nie świadczą o tym, żeby żołnierze czuli się obywatelami. Nadal, być może jak większość z nas, odczuwamy wobec państwa taki stosunek jak uczniowie wobec nauczyciela-despoty, czyli dokonując bezwiednie (bo nie zajmuję się czynem dokonanym z premedytacją) jakiegoś wykroczenia chcemy je ukryć, gdyż doświadczenie nauczyło nas, że kary są niewspółmiernie wysokie do czynów. U nas po prostu ludzi bardzo szybko się przekreśla! Szast prast i już po człowieku. Oczywiście, gdy chodzi o innych. Wobec nas samych chcemy łagodności. A chodzi o... sprawiedliwie!
Zginęli ludzi. Cywile. Ale kozłami ofiarnymi nie mogą być żołnierze, którzy może strzelali z wybrakowanej amunicji, z niesprawdzonych moździerzy czy coś w tym stylu. Może trzeba wziąć się za tego, kto to produkuje, kto to sprzedaje, kto to kupuje? Ale nie za łeb i do paki! Trzeba wyjaśnić prawdziwe źródła tej tragedii, w imię honoru zabitych cywilów i wszystkich polskich żołnierzy.

Dodaj ogłoszenie