Na ziemiach dobrzyńskiej i chełmińskiej, błękitną wstęgą Drwęcy rozdzielonych

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
W trzecim odcinku „Wakacji u nas” zachęcamy do zwiedzenia ziemi dobrzyńskiej i chełmińskiej, czyli tych krain naszego regionu, które leżą na prawym brzegu Wisły, a rozdzielone są Drwęcą. Obie zawdzięczają nazwy swym historycznym stolicom: Dobrzyniowi nad Wisłą i Chełmnu.

Do odwiedzenia nieodległych okolic zachęcamy na naszych łamach zawsze, ale w tym roku - ze względu na pandemię i ograniczone możliwości podróży zagranicznych - szczególnie.

Obawy, że nic ciekawego tu nie zobaczymy, możemy zostawić w domach, a po powrocie zapełnić półki oprawionymi w ramki zdjęciami, które w niczym nie będą ustępować wrażeniom z najdalszych nawet wojaży.
Bo będzie podróż w przeszłość szlakiem dawnych polskich i krzyżackich zamków, miast i gotyckich kościołów, które do dziś stanowią o charakterze ziemi dobrzyńskiej i chełmińskiej.

Wcześniej na ten charakter wpłynęła sama natura tworząc Pojezierze Chełmińsko-Dobrzyńskie. Równinny i najczęściej bezleśny krajobraz (aczkolwiek są też niewielkie wzgórza) ożywiają liczne jeziora i wielka dolina rzeki Drwęcy, przecinająca oba pojezierza i ziemie historyczne na dwoje.

Można więc już na etapie planowania wycieczek wybrać kajakowy spływ Drwęcą, może już od położonej w Warmińsko-Mazurskiem Ostródy (190 km do ujścia do Wisły), a może z Nowego Miasta Lubawskiego (136 km) lub ze znajdującej się już w Kujawsko-Pomorskiem i tuż przed Brodnicą Tamy Brodzkiej (100 km), stanowiącej też wejście na cudownej urody Pojezierze Brodnickie.
Na całej swej długości (ok. 220 km) Drwęca stanowi rezerwat ichtiologiczny, najdłuższy w Polsce. Chroni się tu zwłaszcza takie gatunki ryb, jak pstrąg, łosoś, troć i cetra.

Gdy I RP przestała istnieć, pruski zaborca własne porządki zaczął wprowadzać - wiele zamków zniknęło z krajobrazu, by jako budulec posłużyć do wznoszenia potężnej twierdzy Grudziądz lub odbudowy zniszczonych podczas wojen szwedzkich miast. Wszystkiego wszakże rozebrać nie zdołał, a jeszcze na początku XX wieku zabrał się do odbudowy i rekonstrukcji niektórych zniszczeń, np. Zamku Bierzgłowskiego.

Do dziś imponujące wrażenie na ziemi chełmińskiej robią zamek golubski, wspomniany bierzgłowski, a także pozostające w trwałej ruinie radzyński, grudziądzki (zwłaszcza gdy odbudowano wieżę Klimek) i toruński.

Na ziemi dobrzyńskiej, która na przestrzeni lat przechodziła z rąk polskich w krzyżackie i na odwrót , zachwyt zwiedzających robią ruiny nadwiślańskich zamków w Bobrownikach i Złotorii.

Dobrzyń nad Wisłą, stolica tych ziem, miał własny zamek (po którym nie ma już śladu) na wyniosłym wzgórzu nad Wisłą. Konrad Mazowiecki osadził tu Braci Dobrzyńskich - zakon rycerski zorganizowany przez biskupa Prus Chrystiana.

W tym podziwie zapomnieć nie można, że pierwotnie te ziemie dziedzictwem Mieszka I i Bolesława Chrobrego były i zasiedlane przez osadników z Wielkopolski, Kujaw i Mazowsza. Wytrwale karczowali odwieczne pruskie puszcze, budowali pierwsze osady. Dopiero w dobie rozbicia dzielnicowego Polski stały się areną zaciekłych walk z pogańskimi Prusami, którzy utracone ziemie siłą chcieli odebrać.

Tamę pruskiej powodzi postawił Konrad Mazowiecki, krzyżowców zaprawionych w bojach z niewiernymi w opustoszałych, często spalonych grodach osadzając. Potępiać go w czambuł więc nie wypada – gdy całą złożoność ówczesnej sytuacji politycznej wciąć po uwagę. A gdybyż Krzyżacy nie pojawili się wtedy nad Wisłą, czy stałyby tam, gdzie do dziś stoją wspaniałe miasta gotyckie: Toruń (jedyna w regionie starówka wpisana na listę dziedzictwa UNESCO), Chełmno, Grudziądz, Golub - Dobrzyń, Brodnica? Oczywiście że nie, przynajmniej nie w tym kształcie.

Dopiero II pokój toruński zawarty po wojnie trzynastoletniej zawarty w roku 1466 przyznał Polsce ziemię chełmińską z Toruniem i ziemię michałowską oraz Pomorze Gdańskie. Królowie Polski prawa niemieckich mieszczan (wśród których był urodzony w roku 1473 w Toruniu Mikołaj Kopernik) potwierdzali, zapewniając im na kolejnych 150 lat pomyślność i dobrobyt.

Nieszczęścia i upadek miast przyniosły dopiero wojny szwedzkie w XVII i XVIII stuleciu, przemarsze obcych wojsk, pożary i zarazy, wreszcie rozbiór Rzeczypospolitej.

Po Krzyżakach największe piętno na prawym brzegu Wisły odbić mieli wkrótce Prusacy, potężne twierdze w Grudziądzu, Toruniu i Chełmnie wznosząc. I one powinny się znaleźć na trasie naszych wędrówek.

Ale i dzieło samej natury przyjdzie nam podziwiać, głęboko rzeźbione doliny rzek, nadwiślańskie wzgórza, malownicze jeziora, czy niezwykłe drumliny zbójeńskie, czyli przypominające bochenki chleba pagórki w pobliżu Zbójna na ziemi dobrzyńskiej.

Na tejże ziemi dobrzyńskiej znacznie mniej śladów krzyżackich znajdziemy, bo też rycerze teutońscy praw do tej krainy ostatecznie nie posiedli, a jedynie zdobycze wojenne doraźnie zabezpieczali i za murami zamków w Złotorii i Bobrownikach schronienia szukali.

Smog rocznie zabija 7 mln osób

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie