Najpierw listy ze swoich urzędów skarbowych dostali małżonkowie z Kielc, Krakowa i Łodzi. Teraz przyszła kolej na mieszkańców naszego regionu, a konkretnie z Rypina. Czy na tym koniec?

Pismo od naczelnika US w Rypinie małżeństwo otrzymało 29 października. Niedługo później, z zamazanymi danymi, znalazło się na Facebooku. Wynika z niego, że ślub odbył się w 2016 r.

„Proszę podać dane”

Zaczyna się od pytania: „kiedy i w jakiej sali odbywała się impreza?”, a oto następne: „ile Państwo zapłacili za wynajem sali wraz z obsługą uroczystości?”;”kto zajmował się wystrojem kościoła/sali?

Proszę wskazać dane tych osób ”; „Kto zajmował się fotografowaniem, filmowaniem, oprawą muzyczną wesela? Proszę podać pełną nazwę zespołu”; „Czy polecali Państwo zespół innym osobom lub uczestniczyli w imprezach z tym zespołem? Proszę wskazać dane osób i daty imprez”.

W piśmie wysyłanym do nowożeńców urzędnicy odnoszą się do kodeksów karno skarbowego i postępowania karnego. Jednak nie chodzi im o młodą parę. Chcą walczyć z szarą strefą w branży weselnej.

Nie prosili go, a i tak przyszedł na wesele. Małżonkowie na celowniku fiskusa

- To jednostkowe działanie urzędu w Rypinie - wyjaśnia Bartosz Stróżyński, rzecznik prasowy Izby Administracji Skarbowej w Bydgoszczy. - Dotyczy konkretnego postępowania wobec podmiotów z branży weselnej. Urzędy skarbowe, co do zasady, nie stosują takich rozwiązań, nie są one zalecane. Osoba, która otrzymała pismo, nie ma obowiązku na nie odpowiadać. Adresat nie jest stroną kontroli lub postępowania podatkowego i w związku z taką korespondencją nie grożą mu żadne konsekwencje.

Skarbówka "traci rozum". Szuka pieniędzy na 500 plus i 300 plus

Rzecznik IAS dodaje, że w celu wyjaśnienia wszelkich wątpliwości podatników obsługiwanych przez Urząd Skarbowy w Rypinie, w najbliższym czasie zostaną tam zorganizowane otwarte spotkania szkoleniowe dotyczące różnych spraw podatkowych, m.in. dotyczących branży weselnej.

Mają oko na ogłoszenia

Przypomnijmy, nasza skarbówka monitoruje portale ogłoszeniowe, strony internetowe oraz sprawdza czy osoby bądź firmy świadczące usługi weselne mają zarejestrowaną działalność gospodarczą oraz czy wykazują w związku z jej prowadzeniem obroty w deklaracjach podatkowych. Robi się to przede wszystkim „zza biurka” na podstawie dostępnych baz danych, z użyciem nowoczesnych narzędzi analitycznych.

A może znają Państwo przypadki innych małżeństw z Kujaw i Pomorza, które również otrzymały pisma z urzędów skarbowych? Czekam na sygnały: agnieszka.domka@pomorska.pl

(źródło: Facebook)