- _W ogóle nie śledziłem tego plebiscytu i się tym nie interesowałem. Koleżanka przesłała esemesa, że zająłem trzecie miejsce. Było to dla mnie wielkim zaskoczeniem - _mówi pan Grzegorz. - _To także duże wyróżnienie. Została doceniona moja praca i to jest satysfakcjonujące, ale przede wszystkim motywujące do dalszych działań - _dodaje.
W dzieciństwie pan Grzegorz wcale nie zamierzał stać na straży prawa. - Moim marzeniem było zostać kierowcą samochodu ciężarowego. To było takie marzenie, jak pewnie każdego dorastającego chłopaka - wspomina. __
Służbę w policji rozpoczął dokładnie 16 marca 1988 roku. Na pytanie dlaczego został policjantem odpowiada, że był to przypadek.
- W grudniu 1987 roku wróciłem po dwóch latach z wojska i od stycznia zacząłem poszukiwanie pracy w Rypinie. To był taki okres, gdzie już trudno było dostać pracę i w sumie przez ojca, który mówił: spróbuj jeszcze do milicji. Spróbowałem, udało się i tak się zaczęło - opowiada pan Grzegorz.
Całą swoją służbę pełni w komendzie w Rypinie. Pierwsze kroki stawiał w ogniwie patrolowo-interwencyjnym. W 1997 roku rozpoczął służbę w Zespole Ruchu Drogowego i pełni ją do dnia dzisiejszego. Ukończył kilka kursów specjalistycznych: sześciomiesięczne szkolenie podstawowe w Słupsku, przeszkolenie podoficerskie w Gdańsku i specjalistyczne z ruchu drogowego w Legionowie.
Pan Grzegorz uważa, że praca policjanta jest bardzo odpowiedzialna i na pewno trzeba mieć silną psychikę.
- _Tylko tacy ludzie sprawdzali się w tym zawodzie. Chociaż teraz być może jest troszeczkę łatwiej z uwagi na to, że mamy sprzęt, który ułatwia nam tę pracę, a kiedyś tego nie było - _mówi. Dodaje również, że początki nie były łatwe, że inaczej wyobrażał sobie służbę w policji.
- _Ale wciągnięcie się w tę pracę spowodowało, że ją polubiłem i lubię to co robię w chwili obecnej. Zadowolony jestem z tego. Co prawda są czasami takie dni, że idzie się do tej pracy troszeczkę niechętnie, a są takie, że do tej pracy idzie się z dużą ochotą i zapałem - _opowiada.
Podsumowując ponad 20-letnią służbę w policji mówi:
- Były wzloty i upadki. Cieszę się z tego co już zrobiłem, aczkolwiek to co już zrobiłem i co jeszcze zrobię w żaden sposób nie naprawi tego zepsutego świata, no może w niewielkim stopniu. To jest bardzo trudne zadanie. __
Pasją naszego policjanta jest historia, zwłaszcza drugiej wojny światowej oraz motoryzacja. Czynnie uprawia także sporty m.in. dwa razy w tygodniu gra w piłkę nożną. Jest żonaty i ma 15-letniego syna.
Panu Grzegorzowi jeszcze raz serdecznie gratulujemy, a wszystkim naszym Czytelnikom dziękujemy za udział w plebiscycie i oddane głosy na naszego policjanta.
Grzegorz Niedbalski zajął trzecie miejsce plebiscycie "Pomorskiej" na najlepszego policjanta 2008 roku