MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Nowa rodzina dla „Fanaberii”. Kto poprowadzi znaną bydgoską kawiarnię?

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Kultowa bydgoska kawiarnia idzie na sprzedaż
Kultowa bydgoska kawiarnia idzie na sprzedaż Fanaberia
Katarzyna Borkowska-Kiss poinformowała, że sprzedaje lokal, który na stałe już wpisał się w krajobraz Bydgoszczy. Zależy jej jednak, by miejsce przejął ktoś, kto zachowa jego charakter.

„Są takie chwile w życiu, na które nigdy nie jesteśmy gotowi, są takie słowa, których nigdy nie chciałam powiedzieć… ale tak, szukam nowej rodziny dla Fanaberii, bo zabrakło mojego męża, z którym wspólnie budowaliśmy i przez kilka lat tworzyliśmy to miejsce” – napisała na FB restauracji Katarzyna Borkowska-Kiss.

„Prawie 8 lat tej pięknej przygody, z czego ostatnie 4 lata pełne udręki i cierpienia: pandemia, lockdowny, utrata pracy przez Grzesia, ciężka choroba. Wybaczcie! Nie udźwignę wszystkiego sama, choć ponad dwa lata, w czasie ciężkiej choroby męża, dźwigałam. Dawno stało się to nadludzkim wysiłkiem, więc z potrzeby chronienia siebie i spełniając wspólnie powziętą decyzję, muszę ją ogłosić: Poszukuję pasjonatów, tak jak napisałam, nowej rodziny, która będzie kontynuowała nasze dzieło.” - czytamy we wpisie na FB.

Dodaje: „Będę chciała zrobić wszystko, żeby nowi gospodarze zachowali wszystkie fanaberie, które ulokowaliśmy przy Gdańskiej 13 i przede wszystkim chcieli zatrzymać niezastąpioną fanaberiową ekipę, bez której w tym trudnym dla nas czasie, Fanaberii pewnie już by nie było”.

- Wiem po sobie, że najlepiej byłoby, gdyby przejęli to miejsce ludzie z pasją – zaznacza Borkowska-Kiss w rozmowie z Expressem Bydgoskim. - Tworzyliśmy wspólnie, z mężem. On miał też inne zajęcie, był przez 15 lat menadżerem kabaretu "Hrabi", natomiast i tak to było takie wspólne dzieło. On się zajmował sprawami technicznymi, ja często piekłam. Na początku też tam często pracowałam i piekłam wyłącznie ja. To był taki rodzinny interes. Tam mieszkaliśmy, nasze córki tam pracowały.

Podkreśla, że nie chciałby, by Fanaberię poprowadził ktoś z podejściem, jakie można zobaczyć, np. w „Kuchennych rewolucjach”. - To nie może być ktoś, kto przychodzi raz w tygodniu i nie bardzo się na tym zna. Jeśli w to zaangażuje się jakaś rodzina albo chociaż para, to będą mieli do tego trochę inne podejście, no i chodzi mi tez o to, by spróbować zachować charakter tego miejsca. Dla mnie wydaje się to czymś naturalnym. Bo wymyślać coś nowego w miejscu, które działa i jest gotowym interesem, to by było bez sensu – mówi.

Niektórym się wydawało, że ja po prostu odsprzedaję wyposażenie kawiarni i markę. A ja sprzedaję po prostu wszystko, to jest lokal własny. Co się rzadko zdarza, bo jednak gastronomia najczęściej działa w oparciu dzierżawę, wynajem jakiegoś lokalu. A to jest nasza własność.

Nowy projekt, po "Fanaberii"

Razem z lokalem na sprzedaż idą też dwa mieszkania w bezpośrednim sąsiedztwie Fanaberii. Katarzyna Borkowska-Kiss już pracuje nad kolejnym miejscem, o którym niebawem ma się zrobić głośno.

- Mieszkam już na wsi. Od trzydziestu już lat nad samą Wisłą, w Kozielcu mieliśmy taki dom letni. Od kilku lat jednak zaczęliśmy go przygotowywać nie tylko na letnie pobyty, tak jakbyśmy czuli, że będzie taka potrzeba – mówi Borkowska-Kiss. - I on jest przygotowany do całorocznego zamieszkania, jest rozbudowywany. Jest położony najpiękniej, jak się da, bo to jest Nadwiślański Park Krajobrazowy, są wzgórza i jesteśmy na otwartym tarasie, gdzie do Wisły jest rzut beretem. To przepiękna okolica, wokół winnice, cudowna przyroda.

Na razie tylko uchyla rąbek tajemnicy: - Jest coś, co wymyśliłam w czasie pierwszego lockdownu, co wydawało się bardzo szalonym pomysłem, ale z różnych powodów nie mogę powiedzieć jeszcze, co to będzie. To już się tworzy i powstaje. To jednak nie będzie nic na zasadzie, że przenoszę kawiarnię na wieś, nie, to by było szaleństwo. Ale wiem to, czuję, bo mam nosa do takich rzeczy – tak zresztą było też z kawiarnią, gdy 10 lat temu wszyscy się pukali w głowę i pytali: W podwórku? Na domofon? W Bydgoszczy? - tak teraz wiem, że to też się uda. I będzie to po prostu piękne miejsce. Ma już nazwę. Myślę, że w najbliższym czasie będę mogła powiedzieć coś więcej na ten temat.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Tragiczne zdarzenie na Majorce - są zabici i ranni

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska