Parkomaty na ulice!

Małgorzata Goździalska
Bronisław Chojnacki sprzedaje karty  parkingowe na placu Wolności. Być może  wkrótce pojawią się tu parkomaty.
Bronisław Chojnacki sprzedaje karty parkingowe na placu Wolności. Być może wkrótce pojawią się tu parkomaty. Fot. WOJCIECH ALABRUDZIŃSKI
Możliwe, że jeszcze w tym roku we Włocławku pojawią się parkomaty. Parkingowi jednak nie stracą pracy.

Strefa płatnego postoju we Włocławku to blisko 1000 miejsc parkingowych w centrum miasta. Na razie kierowcy płacą za pozostawienie auta w wyznaczonych miejscach kupując karty postojowe. Do niedawna karty te rozprowadzali tylko parkingowi, ale ponieważ często zdarzało się, że ktoś zapłacił za parkowanie, a karty nie dostał, Miejski Zarząd Dróg zdecydował o rozszerzeniu sprzedaży. W ten sposób od dwóch miesięcy karty można kupować także w wyznaczonych kioskach i sklepach na terenie śródmieścia.

Jednak i ten system dystrybucji kart do końca nie zdaje egzaminu. Punktów sprzedaży jest mało, kierowcy często tłumaczą się, że nie wiedzą, gdzie je kupić. A zatrudnieni na zasadzie umowy-zlecenia parkingowi zazwyczaj zajmują się sprzedażą do godziny 15.00 lub 16.00. Żeby system dystrybucji kart parkingowych udoskonalić, władze miasta myślą o ustawieniu na ulicach miasta parkomatów. W pierwszym rzędzie urządzenia te pojawiłyby się na placu Wolności i na ulicy Kościuszki.

Czy to dobry pomysł?

Ostatnio zajmowała się nim komisja gospodarki miejskiej Rady Miasta. Jak powiedział nam przewodniczący Józef Mazierski, komisja uważa, że rozszerzenie możliwości płacenia za parkowanie w strefie płatnego postoju jest dobrym rozwiązaniem. Wprowadzenie do miasta parkomatów nie spowoduje jednak, że pożegnamy się z parkingowymi. W dalszym ciągu będą oni rozprowadzali karty, z tym że spotkamy ich na ulicach, znajdujących się na obrzeżach strefy.

Problemem wciąż dyskutowanym jest, czy należy zwolnić z opłat mieszkańców śródmieścia, objętego strefą płatnego postoju oraz handlowców prowadzących działalność w centrum Włocławka. W tej sprawie nie ma zgody w Radzie Miasta. Józef Mazierski uważa, że to nie jest dobry pomysł. - W sytuacji, gdy aut z roku na rok przybywa, nie można dopuścić do takiej sytuacji, że do centrum miasta nie będzie można wjechać, bo na miejscach parkingowych będą godzinami stały te same samochody - tłumaczy przewodniczący pokreślając, że na tyłach kamienic są podwórka, gdzie można parkować.

Kwestie omawiane podczas posiedzenia komisji gospodarki miejskiej rozważą wkrótce radni na sesji.


Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie