MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Piotr Baron, menedżer Apatora Toruń o kulisach odwołania meczu w Częstochowie: Trzeba mieć trochę rozsądku

zm
Wojciech Szubartowski
Niedzielny mecz w Częstochowie między miejscowym Włókniarzem a Apatorem Toruń nie doszedł do skutku, a jego odwołanie wywołało falę komentarzy.

Tuż przed planowanym rozpoczęciem zawodów w Częstochowie zaczęło padać. Gdy nieco się rozjaśniło, po pracach nad nawierzchnią, sędzia Paweł Słupski zarządził próbę toru. Wyjechali na nią Mads Hansen i Kacper Woryna ze strony gospodarzy, a po nich torunianie Wiktor Lampart i Paweł Przedpełski.

Próby wyglądały optymistycznie. Zawodnicy płynnie pokonywali kolejne okrążenia i wydawało się, że jest szansa na zorganizowanie meczu. Szybko jednak okazało się, że spotkania na torze nie będzie. - Zawodnicy po próbie toru przekazali, że tor nie nadaje się do bezpiecznej jazdy. W pojedynkę, jedną linią zawodnicy byliby w stanie jechać, ale we czwórkę byłoby to niebezpieczne - przekazał przed kamerami Canal+ sędzia i odwołał mecz.

Pojawiły się głosy, że za odwołaniem meczu byli gospodarze, który straciliby atut własnego toru, a goście chcieli jechać.

Głos w sprawie zabrał więc Piotr Baron, menedżer toruńskiej drużyny. - Podczas rozmowy z sędzią po próbie toru powiedzieliśmy, że tor nie nadaje się do jazdy. Krótki wyjazd na tor czterech zawodników wystarczył, by na torze porobiły się dość głębokie koleiny, poza tym nawierzchnia na zewnętrznej była bardzo śliska. To stwarzało zagrożenie dla zdrowia zawodników, nie mówiąc już o normalnym widowisku dla kibiców. W takich warunkach nie było mowy o ściganiu - przekazał, cytowany przez WP Sportowe Fakty. - Trzeba mieć trochę rozsądku. Zawodnicy stali na stanowisku, że gdyby trzeba było, to pojechaliby ten mecz, ale nie byłoby to bezpieczne. Można było rozpocząć pracę na torze, ale po godz. 20 przy takiej wilgotności nie byłoby szans, by materiał wysechł. Moim zdaniem to była dobra decyzja sędziego. Przyjedziemy do Częstochowy w innym terminie i stworzymy ciekawe widowisko w bezpiecznych okolicznościach - dodał na łamach portalu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Grosicki kończy karierę, Polacy przed Francją czyli STUDIO EURO odc.5

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na pomorska.pl Gazeta Pomorska